Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

„Chłopki” i spór o miliony, czyli takiej dyskusji na rynku książki nie było od dekady

Gruba ryba

w Książki

32piorunów

Joanna Kuciel-Frydryszak domaga się większych tantiem za bestsellerowe „Chłopki”, sprzedane w ponad półmilionowym nakładzie. Jeden wpis pisarki rozpalił całe środowisko. O zarobkach na rynku książki piszą Twardoch, Żulczyk, Bator czy Grzebałkowska, a sprawę skomentowały też celebrytki.
#literatura

Komentarze (38)

Kompan1piorunów

Czesto tak jest, że przy produkcji (tu- wytworzeniu tekstu książki) zarabia się mniej lub znacznie mniej niż na handlu tym produktem (tu- dystrybucji). Problemem jest kwestia utrzymania tej olbrzymiej sieci dystrybucji, pojedynczy producent często nie ma na to szans, stąd przewaga wyspecjalizowanych handlarzy. W przypadku książek akurat self-publishing ma jakiś sens, ale zobaczcie np. na producentów warzyw czy owoców. Mogą sprzedawać taniej, ale nie osiagną raczej takiej skali niż z wykorzystaniem pośredników. A ci z kolei żądają za swoje usługi całkiem sporo bo mogą.

Osobistość2piorunów

@rain Zgodziła się na takie warunki. Mogła zbierać na patronite czy sama znaleźć sponsora. Skoro uznała, że jest warta te grosze które dostała to znaczy, że nie podejrzewała, że taka szmira znajdzie tylu nabywców.

Gruba ryba1piorunów

@moderacja_sie_nie_myje3 wyczuwam ostry ból dupy xD Jak w tym kraju ma być dobrze, jak ciągle tak dużo ludzi ma ból dupy o to, że ktoś osiągnął sukces

Osobistość1piorunów

@ten_kapuczino Znam ten artykuł ze sprawy z Sapkowskim. Czy dostanie dużo więcej? Się okaże. Znając życie, dostanie, ego jej wywali w kosmos i następna książka już będzie z sowitym honorarium ale okaże się kupą i tak się zakończy kariera tej pisarki.

Gruba ryba1piorunów

@moderacja_sie_nie_myje3 nie tylko książki nie czytałeś ale też załączonego art. Artykul 44 praw autorskich to coś co daje autorce opcję zmiany warunków umowy. Wydawca też to przyznaje, po prostu negocjują, publicznie, co sprzyja dalszej promcji książki zupełnym przypadkiem. No i jest zaproszeniem do dyskusji o warunkach które dostają autorzy w wydawnictwach. A jak się nie dogadają to sprawę rozsadzi sąd, autorka na pewno dostanie dużo więcej niż do tej pory zarobiła, pytanie ile.

Osobistość1piorunów

@rain Ja nie czytałem ale mojej kobiecie się bardzo podobała, a to mówi samo za siebie. Czyli jest tam pełno feministycznego pierdolo, jojczenia nad strasznym losem kobiet uciskanych przez mężów którzy mieli wtedy eldorado oczywiście ich kosztem.

Gruba ryba2piorunów

@moderacja_sie_nie_myje3 nie czytałam, więc nie wiem jakiej jakości jest ta książka. Znasz ją?

Osobistość3piorunów

Dlatego coraz więcej autorów drukuje we własnym zakresie i sprzedaje na własną rękę.

Lider13piorunów

@rain To jest "piękne" w tym kraju jak się dyma wszelkiej maści twórców na hajs, żeby korporacje przy kilkuprocentowych kosztach własnych, mogły zarabiać grube miliony. Niestety jedyną alternatywą dla pisarzy jest self-publishing, na który przy dużych nakładach, stać pewnie tylko autorów bestsellerów. A debiutujący pełnoetatowi pisarze mogą pewnie tylko pomarzyć.

Lider2piorunów

@WujekAlien to może powinni zacząć... albo niech założą spółdzielnię wydawniczą. Mogą się z zaiksem dogadać o współdotowanie

Lider2piorunów

@moll Chyba niestety nie zajmują się takimi sprawami, a jeśli zajmują to z podobną skutecznością jak inne związki zawodowe, po za Solidarnością i związkami górniczymi ;)

Lider2piorunów

@AndzelaBomba niech idą od Dudy z Solidarności nauczyć się palić opony pod sejmem xD

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider9piorunów

@WujekAlien z drugiej strony... od czego są związki literatów czy inne takie? Akurat tutaj startowanie grupą z "pozycji" nas mnogo, mogłoby zadziałać. Na tej zasadzie związki zawodowe terroryzują z dużą skutecznością pracodawców

GURU19piorunów

>„Tylko od autora, autorki wymaga się, by dorabiał na czymś innym niż jego praca, czyli pisanie. Nie wymaga się tego od wydawcy, dystrybutora, księgarki, bibliotekarza, krytyczki. Czyli z tych zajęć można się utrzymać, a z pisania nie. Dlaczego?”.
@rain To. Bo najlepiej się żyje na cudzej pracy xDDD
Tak na szybko sprawdziłem, selfpublish na amazonie to 35% zysków. Autorka z artykułu dostała może 5% xDDD

GURU0piorunów

@rain jakie tam znowu złe, jak chcą oszczędzać na wypłatach to Ty musisz oszczędzać na poświęconym na to czasie xD

Gruba ryba1piorunów

@Michumi biblia ma więcej cytowań. Moja ma jakieś 30.

Gruba ryba1piorunów

@entropy_ namawiasz mnie do złego? :smirk:

Gruba ryba0piorunów

@rain a ta książka to Biblia 😉

GURU0piorunów

@rain da się, ale nie na strzała. Najpierw robisz "spis treści" poruszanych tematów, potem na podstawie spisu treści zajawki co tam na być i dopiero generujesz cały artykuł, ale najlepiej po jednym "rozdziale"
Nie będzie powtórzeń i będzie logiczna całość

Gruba ryba1piorunów

@entropy_ który chat wygeneruje sensowny tekst na 18 tys. znaków? I to bez powtórzeń treści? :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU0piorunów

@rain za 400pln to bym im maks z chata gpt skopiował xD

Gruba ryba4piorunów

@entropy_ yup, zwłaszcza, że mniej więcej w tym samym czasie dostałam 2000 zł za artykuł w publikacji zbiorowej. XD Eh.. gdzie te czasy, gdy rzeczywiście można było trochę podreperować budżet robiąc jakieś zlecenia na teksty. Teraz też mam pisać artykuł do książki zbiorowej (wydaje ją państwowa instytucja) i dostanę za to 400 zł. I to pewnie brutto. XD

GURU0piorunów

@rain śmiech na sali xD

Gruba ryba2piorunów

@entropy_ ja kiedyś za swoją książkę dostałam tylko 2000 zł. Nawet nie wiem ile egzemplarzy sprzedano.

Fanatyk4piorunów

@entropy_ a i amazon też wcale taki świetny nie jest bo np. Altenberg Kotarskiego wypłaca autorom 40-70% zysku netto. Oczywiście haczyk tkwi w tym, że taki self-publishing jest możliwy tylko dzięki rozpoznawalności autora i pewnej gwarancji tego, że nakład zejdzie. Jeśli autor nie jest szeroko znany i nie ma dużych zasięgów na socialach to wtedy wydawnictwo przejmuje na siebie koszty marketingu i ryzyko wtopy.

Lider2piorunów

@entropy_ bo teraz wychodzi na to, że każdy wokół książki się na niej "dorabia". Trochę bezmyślna narracja teraz pójdzie

GURU1piorunów

@moll nie wiem jak xD
Skopiowałem ze strony cytat Pani Grażyny Plebanek bo wydawał mi się trafny xD
Jeżeli o mnie chodzi to swobodnie można bibliotekarzy z tej listy usunąć xd

Lider9piorunów

@entropy_ ale jak bibliotekarz się na tym "dorabia"? Bibliotekarz jest na budżetowym garnuszku, tu nie ma premii za wyniki xD

GURU1piorunów

@jenot jeżeli tam jest takie złodziejstwo to może nawet lepiej że to zdechnie

Osobistość11piorunów

@entropy_ Dlatego Amazon jest w stanie zrobić masakrę na rynku.
Ale wtedy problem jest z dystrybucją po księgarniach stacjonarnych.

Osobistość13piorunów

@rain Sapkowski dostał opcje % i wolał haj do łapy.
Tutaj sytuacja jest inna, nie było innej opcji.
Wydamy Cię ale "nic" nie dostaniesz.

GURU15piorunów

>„Chłopki” i spór o miliony, czyli takiej dyskusji na rynku książki nie było od dekady
Jak nie, przecież dopiero co Sapkowski kłócił się z Redsami o... ooo kurrrrrwaaa...

Edit: Ej dobra, nie jest tak źle XD
To w 2018 było XD
To jak nie było od dekady, jak było XD
>W październiku 2018 roku jego pełnomocnik powołał się na art. 44 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz afera wybuchła kiedy ogłoszono, że ma powstać serial. Więc to jeszcze nie dekada, ale 7 lat?!