Wpis użytkownika George_Stark w Kawiarnia "Za Firewallem"
George_StarkGruba ryba
12piorunówCholernie gorąco, aż poci się d⁎⁎a,
lecz zamiast narzekać na nieznośny upał
czy też zamiast biadać, że planeta płonie
lepiej usiąść w cieniu i napisać sonet.
A że tak wynika z praw fizyki treści,
że z temperaturą się objętość zwiększa
sonet się nie zmieścił
w przepisowych wersach.
*
Szesnastowersowy sonet o liczeniu
Taką miał przypadłość – wszystko chciał rachować.
Zaczął od wartości banknotów i monet,
później ziarnka piasku, na pastwiskach konie –
to nerwica natręctw, tyle że liczbowa.
Tak bardzo cyfrowa była jego głowa!
Liczby naturalne, chociaż nieskończone
już nie wystarczały, dodał urojone –
nic więc w tym dziwnego, że w końcu zwariował.
W mieście do liczenia nie miał już niczego,
porachował wszystko, lecz było mu mało:
– Liczyć, jeszcze liczyć! – ciągle mu się chciało,
poszedł więc na plażę Morza Bałtyckiego.
Za liczenie wody zabrał się tam śmiało
liczył przez dni dziesięć, wciąż się nie zgadzało!
Od nowa zaczynał, mylił się i złościł –
nie umiał odróżnić liczby od ilości.
*
Komentarze (1)
@George_Stark no przecież liczę!!