Wpis użytkownika moll w Rodzicielstwo
mollLider
28piorunówChyba udało mi się znaleźć obejście odwiecznego rodzicielskiego problemu pt. "oddaj nieużywane/stare zabawki" w naszym przypadku młodszemu bratu. Mnie zawsze wpieniało, że niby moje, a moja matula robiła z tym co chce, bez pytania mnie o zdanie (bez względu czy miałam lat 7 czy 17), więc długo myślałam co z tym zrobić w przypadku swoich bombelków i wymyśliłam!
Dziś mój starszy syn dobrowolnie wymienił zabawki niemowlęce - sam wybierał które - na nową dla siebie wzamian.
Może nie do końca "pedagogiczne", ale chyba lepiej tak niż żeby sobie wyrywali i było poczucie niesprawiedliwości zabawkowej, czynnie uprawianej przez własną matkę.
Komentarze (22)
@moll szanuję w opór. Do dzisiaj czuję skryty żal do mojej matki, związany ze zbrodnią popełnioną na moich zabawkach (w sensie, że też je oddała jakimś znajomym).
To zostaje w głowie na lata i potem człowiek popełnia błędy takie jak np. założenie konta na wykop.pl albo oglądanie anime.
@rakokuc właśnie też nie chcę zostać swoją matką w tym względzie, a to wydaje mi się uczciwe, bo ja mu nie zabieram, ani nie zmuszam do oddania za nic, tylko on coś z tego ma i łatwoej w ten sposób mu zaakceptować, że teraz zabawkami pobawi się mniejszy. Chwilowo jest mocno "własnościowy" - jego rzeczy są jego, a młodszego, jeśli coś mu się spodoba uważa za "wspólne", ale wie że jak się mały bawi to mu nie zabiera
W sensie dałaś mu decyzyjność? To chyba dobrze. Ale na twoich warunkach, to też dobrze, bo jednak jesteś rodzic.
@Sielski_Chlop tak, pokazywałam mu po kolei zabawki, które miał oddać bratu i wybierał co z tego idzie dla młodszego, a co sobie jeszcze zostawia. Za to dostał nową zabawkę, na kt9rej mu zależało. Było fizycznie i do ręki, ale odpakowane zostało dopiero jak skończyliśmy sortowanie starych
@moll Ja swoje zabawki specjalnie psułem żeby nikt ich nie dostał. I bawiłem się zepsutymi :smiley:
@moderacja_sie_nie_myje na to bym nie wpadła xD
@moll moim zdaniem Żydzi mają dobre z tym podejście, tutaj u ciebie jest w miarę podobne chociaż jest różnica między barterem a odkupieniem zabawki i nadzoru kupna nowej.
Ogólnie im wcześniej się dziecka uczy zarządzania pieniędzmi tym lepiej. Zwłaszcza, że wycena to też jest cenna umiejętność także bez ściemniania mówić ile to jest warte i że kolejna zabawka jest warta więcej więc oczekuje się czegoś w zamian za dopłatę różnicy w cenie, do czasu odpracowania zabawka technicznie jest tylko w leasingu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Uczyć przedsiębiorczości od małego, tylko właśnie takiej uczciwej i prostować kombinatorykę tłumacąc czemu się nie opłaca.
@DiscoKhan zarządzanie pieniędzmi u czterolatka - im więcej i drobniej tym lepiej xD
@moll Nie najgorsze rozwiązanie. Rozumiem że starszy ma już duszę biznesmena i wyczyścił mamie portfel. 😊
Wkrótce napotkasz nowy problem. Znasz jego zarys, ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Kiedy młodszy zacznie się samodzielnie przemieszczać, to wszystkie zabawki, sprzęty kuchenne, wszystko w domu będzie jego. "Wojen" pomiędzy braćmi nie unikniesz.
Będziesz organizacją rozjemczą. :grinning:
@Mr.Mars coś w ten deseń xD
Z tym już zaczyna być "problem", na szczęście panowie na razie radzą z tym sobie w miarę polubownie... Z czasem pewnie będzie gorzej, ale na razie cieszę się że nie ma ryku i histerii. A potem będzie melisa na wiadra albo jakoś nauczą się dzielić zasobami xD
Siostra też tak robi ze swoimi dziećmi że jak jest za dużo zabawek to oni sami wybierają które oddać innym dzieciom młodszym . Tylko zostawia książki i te zabawki którymi się często bawią, do których są przywiązane .
@Gilgamesz mój akurat jeszcze jest na etapie mocnego przywiązania do wszystkiego i testowałam dodatkową zachętę
@moll ja mówię młodemu, że nie ma miejsca w pokoju na nowe rzeczy. Nowa zabawka = czystki wśród starych. Sam robi chętnie przeglądy i wręcz z radością przekazuje zabawki młodszej. Sam oddał pełen komplet psich patroli, w co sam nie mogłem uwierzyć.
@plemnik_w_piwie czyli mówisz, że można stosować z powodzeniem?
No ja dzisiaj też byłam zaskoczona, bo myślałam że kilku nie będzie chciał oddać, a poszło bez problemu
Przekupstwo zawsze działa 😉
@Lubiepatrzec raczej barter :stuck_out_tongue_winking_eye:
@moll Mój Tata miał pewną irytującą przypadłość, bez mojej wiedzy i zgody oddawał zabawki kuzynostwu, bo "[imię] już wyrósł".
Już tam kij z zabawkami, ale: cykl o Mikołajku, "Bracia Lwie Serce" i "Mój księżycowy pech" to już była przeginka. Na szczęście udało mi się w porę zareagować na próby wrogiego przejęcia "Złota Gór Czarnych" i "Wyspy Skarbów". Do dziś mu wypominam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Książki sobie odkupiłem oczywiście, w tych samych wydaniach, ale lekki niesmak pozostał
@Mr.Mars Nie przepraszaj, nic się nie stało przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Mortadelajestkluczem Nie do ciebie. Pomyłka. Przepraszam. Kasuję komentarz i przesyłam do właściwego adresata.
@Mr.Mars To chyba nie do mnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Komentarz usunięty
@Mortadelajestkluczem na tej zasadzie mama oddała nasze disneyki, bardzo ładne wydania i parę innych rzeczy. I segregatory z karteczkami też...
Właśnie niesmak jest gorszy niż te rzeczy