
Wpis użytkownika karol-zieba w Hydepark
karol-ziebaKoneser
4piorunówCo odwaliliscie najbardziej po⁎⁎⁎⁎nego, ale uszło wam to płazem?
Ja w 3 lub 4 klasie podstawówki przed zakończeniem roku szkolnego z automatu na żetony A (bo było to dawno) ze szkolnej portiernii w jednej z Łódzkich szkół na Widzewie zadzwoniłem na 997 i mówię, że tu i tu w szkole jest bomba i zaraz wybuchnie.
Gość w słuchawce powiedział coś w stylu, że
"No co ty dzieciaku, przecież prawie koniec szkoły, wracaj do domu, a nie gadasz glupoty"
Na co ja mu tylko, że no w sumie ma racje i, że muszę kończyć bo właśnie ide na stołówkę obiad zreć i się rozłączyłem.
Wiele lat później jak skazywali kolejnych śmieszków za alarmy bombowe to zawsze, aż żal mi się robiło samego siebie przez wlasne niedojebanie umyslowe.
Komentarze (10)
@BillyFuckboy "nadinterpretacja" podobnie jak branie na poważnie jakiegoś gnojka, któremu zamarzył się dzień wolny od szkoły bo ma sprawdzian z przyrki.
@Quake nadinterpretacja wypowiedzi.
@BillyFuckboy zbudujmy jeszcze zapory antyterrorystyczne na każdym rogu bo samochodów jest mnóstwo, a Wokol jest wielu pojebow. Nigdy nie wieksz co komu odjebie i moze bedzie chcial wjechać w tłum.
@WarszafskiDres k⁎⁎wa jakie dziecko przypału xDDDDD
@karol-zieba jeszcze jedna akcja. Rzucaliśmy plecakami po klasie i oczywiście ja musiałem za⁎⁎⁎ac w neonówke nad koleżanką z klasy😁 ona spojrzała do góry jak usłyszała jebniecie i kawałek wpadł jej do oka:pleading_face: inba taka że japierdole:pleading_face: a jeszcze innej koleżance po obejrzeniu kickboxera z van damem chciałem pokazać jak zatrzymuje nogę przed jej twarzą no i oczywiście wyjebalem jej w twarz i rozjebalem okulary😉 matka płaciła za nowe:pleading_face:
W 7 klasie sp. nauczyciele strasznie zaczęli mnie wkurwiać. Robiłem więc różne rzeczy, żeby im się odgryźć. Raz zajebałem dziennik i trzymałem kilka dni, raz zrefaktorowałem lampki świateczne tak, że pokopało faceta od techniki, a raz podczas gry w piłkę postanowiłem wy⁎⁎⁎ać szybę znajdującego się na 4 piętrze pokoju nauczycielskiego. Część kawałkow wpadła do środka, ale duża tafla oderwała się i zaczęła spadać na bawiących się pod budynkiem 4 klasistów. Pamiętam, że śledziłem jej wydający się trwać całą wieczność lot, będąc pewnym, że wbije się tym dzieciakom w głowy. Na szczęście spadło za nimi, a wszyscy koledzy byli tak przerażeni, że nikt nie pisnął słowa. Chociaż mimo wszystko nie mam pojęcia, jak mi to wtedy uszło płazem.
Jakbym ci napisał to nie uszło by mi płazem.
@Quake i bardzo dobrze. Wokol jest wielu pojebow. Nigdy nie wieksz co komu odjebie i moze bedzie chcial byc drugim brejvikiem meczennikiem idei. Nie sprawdzaj takich sygnalow i 9 razy luz, ktos sie nudzi. Za 10 razem bedzie bomba i masa dzieci zginie. Kto ma wziac odpowiedzialnosc za zapobiegbiecie tragedii?
Protokoly bezpieczenstwa nie wziely sie z czapki. Op byl niedojebany ale mial farta, ze robil to przed era terroryzmu i szalenstwa.
Sam pamietam wybuchy bomb pod moim blokiem bo dwa gangi na przelomie lat 90/00 walczyly o wplywy.
W 6 lub 7 klasie podstawówki (rok 1997lub 98) ludzie zaczęli wymieniać okna na plastikowe. Także po śmietniku walały się stare okna i rozbijaliśmy szyby. Zobaczyłem kujona z mojej klasy i wziąłem spory kawałek szyby i rzuciłem w jego stronę jak freesbie :pleading_face: instyk samozachowawczy wziął górę i gość po prostu przykucnął. Gdyby tego nie zrobił to by mu łeb ucięło. Naprawdę śni mi się to do dzisiaj. Ale byłem po⁎⁎⁎⁎ny:pleading_face:
@karol-zieba mylisz się, to nie ty byłeś niedojebany jako dziecko. to świat zwariował, że teraz każde takie zgłoszenie traktuje się śmiertelnie poważnie.