Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Okrupnik w Hydepark

GURU

w Hydepark

26piorunów

Wszyscy w końcu umrzemy, dlatego nie ma sensu brać tych droższych parówek

Komentarze (12)

Gruba ryba7piorunów

No nie wiem. Zgon mogą przyspieszyć te tańsze dzięki “witaminkom”, które w nich są zamiast mięsa.

Tak na marginesie to moja filozofia życiowa stoi w totalnej opozycji do takiego dziadingu, żeby nie powiedzieć gloryfikacji dziadostwa. Mój ojciec taki jest. Co by się nie działo to zawsze najtańsze bo to drogie synek to oszukane jest i wcale tyle nie kosztuje. Fura w LPG a i tak zalana na tyle co by do sklepu starczyło i po dolewkę LPG ale tylko tyle ile trzeba, żeby powtórzyć cykl. Ale jak coś wypadło, nie wiem, spieszyliśmy się gdzieś, to oczywiście brak paliwa i jeszcze trzeba było stację zahaczyć. K⁎⁎wa jak mnie to wkurwiało. I zawsze się potem okazywało, że chytry dwa razy traci, ale nic go to nie uczyło i dalej uprawiał takie dziadostwo. Mógłbym w nieskończoność opowiadać tego typu dziadowskie nawyki starego. Choćby z okresu jak dom budował. Wszystko po taniości i sam. Nawet skubany farby do ścian (najtańsze) rozcieńczał, żeby więcej metrów oblecieć. Co z tego że po 2 latach wszystko nadawało się do remontu i wyglądało jak gówno. Ważne że na tamtą chwilę 5 zł „zaoszczędzone”.

Gruba ryba5piorunów

@lukmar właśnie z takiego założenia wychodzę. Lepiej wydać więcej, aby zaraz potem nie wydawać kolejnych pieniędzy na naprawy/wymianę. Z resztą mój czas też ma wartość i wolę go poświęcić na coś bardziej pożytecznego niż latanie po serwisach/sklepach za czymś co może posłużyć dłużej jeśli nie kupi się byle czego.

Gruba ryba3piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly No to jest typowy przykład z serii "biednego nie stać na oszczędzanie".

Tak jak z kupowaniem tanich ubrań/butów/narzędzi. W dłuższej perspektywie bardziej opłaca się kupić droższy, bo w trakcie użytkowania mniej się wyda na naprawy i wymiany. Tylko że trzeba mieć środki na to, żeby jednorazowo wydać więcej, a z tym często bywa problem.

Gruba ryba4piorunów

@LondoMollari ja też tego nie rozumiem do tej pory, dlatego u mnie w aucie jest zawsze co najmniej pół baku paliwa. Bo nigdy nie wiadomo co wyskoczy, a i szkoda mi czasu na ciągłe tankowania. Z resztą jak nie wyjeździsz to zostanie na dłużej. Ale według mojego starego „nie mrozisz kasy w baku samochodu”. No kurwa rzeczywiście. xD Znalazł się bogacz, inwestor, kapitalista.

Fanatyk4piorunów
Fura w LPG a i tak zalana na tyle co by do sklepu starczyło i po dolewkę LPG ale tylko tyle ile trzeba, żeby powtórzyć cykl.

@the_good_the_bad_the_ugly To jest coś, czego kompletnie u ludzi nie rozumiem. Przecież i tak to paliwo się zużyje koniec końców, a na dodatkowe wyjazdy na stację trzeba spalić dodatkowe paliwo. Rozumiem tankowanie za minimum kiedy ktoś ma upatrzoną inną stację z tańszym i/lub lepszym paliwem, ale życie w ten sposób non stop to jakiś koszmar.

To by miało odrobinę sensu tylko w 3 scenariuszach:

* nieszczelna butla lpg
* planowanie pod sprzedaż/złomowanie auta przed najbliższym tankowaniem
* planowanie rozbicia się tym autem przed najbliższym tankowaniem

Fanatyk4piorunów

@Okrupnik no właśnie dlatego warto wziąć te droższe :face_with_rolling_eyes:

Fenomen6piorunów
Gruba ryba6piorunów

Jeśli w parówce znaleziono ślady mięsa, to znaczy że był wypadek na linii produkcyjnej.

GURU2piorunów

@Okrupnik jak patrzysz na Berlinki czy inne tego typu badziewie to tak - koło 70% mięsa. Ale nie jest trudno kupić takie, gdzie masz 95-100

GURU1piorunów

@Lubiepatrzec w kaufie te ichne mają coś koło 70% i są w miarę tanie.
Zawsze można taniej, ale kto chciałby jeść puffgesy albo parówki dla pieska

GURU2piorunów

@Trismagist Niebardzo. Większość parówek ma teraz dobry skład a kupienie parówek gdzie jest 95%+ mięsa nie jest żadnym problemem.

GURU2piorunów

Te tańsze mają podły skład ale są nawet lepsze.