Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika filippo.p-k w Przyroda

Twórca

w Przyroda

60piorunów

Cześć, po wczorajszym wpisie @Opornik nie spodziewałem się, że sam będę miał podobną (choć jednak inną sytuację).
Centrum miasta - Ostrów Tumski Wrocław - zupełnym przypadkiem wracałem z dziewczyną z centrum, wlasnie tamtędy. Słyszę jakiś szum kolo drzewka i coś mnie tknęło - jeż.
Udało się go wyciągnąć - pożyczyłem z hotelu parasol. Co wkurza, to to, że jakiś debil wymyślił, zeby drzewka otoczyć kratką, która jest ok 25cm naf ziemią - małe zwierzątko wpadnie i już nie wyjdzie:(

*trzymałem go przez liście, zeby mnie maluch nie półkuł

Komentarze (16)

Osobistość4piorunów

Wiele razy widziałem rozjechane jeże i w 50% przypadków były rozjechane w 1/4 szerokości drogi. Akurat tam gdzie zazwyczaj jest prześwit auta pomiędzy kołami. J⁎⁎⁎ni debile specjalnie chyba je rozjeżdżają. 😡

Osobistość2piorunów

@Mara mi taką menda psa kiedyś potrąciła chyba z 13 lat miałem. Pies zdechł na rękach mojego ojca, ja byłem w szkole. Specjalnie też zjechał na pobocze bo jeszcze ślady kół były na trawie. Ojciec tylko widział jak odjeżdżał i zapamiętał kolor auta i sylwetkę.
Potem jeździł po sąsiadach i pytał kto może mieć takie auto. Znalazł się. Podjechaliśmy z ojcem i bratem, auto się zgadzało, z przodu pognieciona rejestracja brat zrobił zdjęcia(jego pies) zanim zapukaliśmy. Gościu się przyznał i mówił że mu pies wyskoczył, i że jechał prawie 100, a że dzieci wiózł nieprzypięte pasami, to nie hamował. Ja do niego, że nie dość, że psa specjalnie przejechał, to jeszcze dzieci bez pasów wozi.
Była sprawa w sądzie. Typ chciał odszkodowania. Dał na dowód zdjęcia swoich blach przykręconych do jakiegoś innego auta z auto złomu i jeszcze kolor się nie zgadzał. Ojciec pokazał zdjęcia brata z datą itp. Przegrał sprawę i dostał zarzuty za składanie fałszywych zeznań. The end.

Wirtuoz18piorunów

@filippo.p-k trzeba naprawdę uważać bo jeże mogą mieć wściekliznę, jak się zarazisz to pozdro, bo po wystąpieniu objawów jesteś już nie do odratowania.

Wirtuoz8piorunów

@Pseudoanon absolutnie nie, jeże bywają nosicielami wścieklizny. Wścieklizna jest śmiertelną i nieuleczalną chorobą, po wystąpieniu objawów w historii były tylko dwa przypadki przeżycia.