Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika wojteksg w Dyskusje

Specjalista

w Dyskusje

2piorunów

Czy w obecnej sytuacji lepszą opcją będzie zakup Euro za PLN, czy trzymanie tych pieniędzy na koncie oszczędnościowym z promocyjnym oprocentowaniem 7,1%?

Oczywiście zakup Euro z myślą że do końca roku kurs wróci do 4,35 i sprzedam Euro i wtedy wrócę do kont oszczędnościowych.

Akurat kończy mi się promocyjne oprocentowanie i muszę otworzyć konto w innym banku, żeby załapać się na oprocentowanie powyżej 7% dla nowych klientów.
Sam proces otwierania konta jest dość uciążliwy.

PLN jest w tym momencie wyjątkowo mocny względem EUR.

Do wymiany walut użyłbym Kantoru Aliora, Revoluta chyba odpuszczę bo aż tak im nie ufam.

Jak Wy myślicie?

Która opcja lepsza?

  • Kupuj Euro46%
  • Zostań przy kontach oszczędnościowych54%

28 głosów

Komentarze (6)

Fanatyk0piorunów

A jakbyś wziął eksela i policzył sobie ewentualne zyski w czasie? Mógłbyś nawet przeprowadzić różne scenariusze typu "chcę sprzedać euro w październiku, ile zarobię jeśli będzie warte" i np 3,20, 3,30, 3,40 itd. Porównasz sobie to z zyskami z lokaty i będziesz miał jak na dłoni. Chyba że pytasz randomów z portalu ze śmiesznymi obrazkami po ile będzie euro, to ja mówię kupuj euro, będzie po 5 zł zobaczysz

Fenomen1piorunów

@wojteksg Trwa silny trend wzrostowy na złotym (EURPLN spada), więc trzymaj się trendu. Moim zdaniem za wcześnie na zakup euro. Sezonowe minimum roczne jest dopiero w połowie kwietnia i wtedy zamieniłbym złote na euro.
Procenty na wykresie oznaczają w ilu minionych 27 latach były spadki lub wzrosty:

Gruba ryba2piorunów

@wojteksg Ja zawsze robię zapasy, jak EUR spada - przydadzą się na wakacje, albo na zakupy (do granicy mam naprawdę blisko). Ale czy to już dołek, czy jeszcze spadnie? Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie.

Mocarz3piorunów

@wojteksg czy masz w przyszlosci sposoby na wydanie tych euro? jesli żyjesz w Polsce, to dla mnie ryzyko walutowe jest podobne albo większe od ryzyka giełdowego, więc wolałabym to drugie w dłuższej perspektywie.