
Wpis użytkownika George_Stark w Kawiarnia "Za Firewallem"
George_StarkGruba ryba
9piorunówDawno w sumie erosomańskiego nie było. Aż prawie zapomniałem jak się je pisze.
Dwa ostatnie wersy mi rymami nie pasowały, to je wypieprzyłem z wiersza. Proszę mnie za to zdyskwalifikować. 😉
*
Niedzielny poranek
Ależ mnie zebrało nagle na amory! –
Żona leży obok, tyłek ma odkryty;
zrobiłem się twardy, jak Stefan Batory),
aż ze dwa bym na niej wykonał audyty.
Gdyby nie te nasze za ścianą bachory,
gdybym chociaż trochę przed snem był umyty,
może i otworem stałyby otwory,
może mógłbym liczyć na jakieś ri-ti-ti.
Nie mam się co łudzić – me nadzieje płonne,
choćbym ją próbował pieścić i całować,
nie wiem czy wciąż umiem – nawet już nie pomnę
ostatniego razu, gdym z żoną spółkował.
*
Komentarze (5)
Mmmmm Batory. Mój ulubiony "polski" król a tak w ogóle to wyrazy współczucia z powodu nieuzytego drągala
Osobiście nie wiem, lecz legenda głosi
Iż kobieta się chowa i z trwogi się kuli
Gdy mężczyzna z mnicha kaptur unosi
A spod niego czuć jest woń sera i cebuli
Weź mi tu nie pierdziel,
w końcu skądś się wzięło
by nazywać berło
godnym mianem "śmierdziel".
@fonfi można założyć "ubranko" . Albo lecieć z rana pod prysznic
@Kaligula_Minus chyba nieumytego 😜