
Demografia a prawa kobiet
eschatoestetyzmKompan
26piorunówOd 01:17 analiza ciekawego wykresu, gdzie oś y stanowi wskaźnik urodzeń na kobietę, a oś x "współczynnik nierówności płci".
Okazuje się, że jedne z najwyższych wskaźników urodzeń mają miejsce w państwach, którym obca jest "równość płci" i inne udogodnienia świata zachodniego. To zadaje kłam twierdzeniom, że w Polsce rodzi się mało dzieci przez rzekomy "katotaliban". Dalekie od prawdy są również twierdzenia o wpływie rzekomego ubóstwa i sytuacji na rynku mieszkaniowym, bo bogatsze państwa Zachodu wcale nie mogą pochwalić się jakimś szczególnie lepszym wskaźnikiem urodzeń na tle Polski.
Komentarze (18)
>czy wraz z robotyzacją, AI i całą resztą potrzebujemy
@Fearaneruial Mamy tyle robotów w firmach i tak zaawansowane sztuczne inteligencje że z pewnością masz rację /s
Przynajmniej 3 dziesięciolecia,a realnie nawet to nie jest realne bo łatwiej wyprodukować więcej żarcia niż wydobyć złoto,pierwiastki ziem rzadkich i inne cuda wianki dla robotów.
jeśli zapytasz ONZ - kochane UN mamy strasznie wysoki przyrost naturalny i przygniata to nas - odpowiedź UN jest prosta: dać kobietom dostęp do edukacji i rynku pracy! Przyrost naturalny pójdzie na pysk!
jeśli jakiś kraj przyjdzie z przeciwnym problemem to UN rozkłada ręce i coś przebąkuje o dostępie do żłobków
Tylko teraz pytanie brzmi - czy wraz z robotyzacją, AI i całą resztą potrzebujemy 6 dzieci na kobietę?
Czy to źle że dzietność spada?
Forma wypowiedzi niezbyt ładna, ale ogólnie sam tytuł znaleziska jest prawdziwy. "Mądre" wypowiedzi o braku przyczynowości, mizogini czy "have sex" pokazują tylko wasze 0 pojęcie w tym temacie.
Jeśli domyślny zawód dla kobiety to zawód-matka, a nie usługi/budżetówka, to oczywistym jest, że będą produkować więcej potomstwa. Kolejna, jak nie istotniejsza wg mnie rzecz, to zmiana sposobu myślenia z "inwestuje w dużo dzieci by mieć lepiej na przyszłość" na "inwestuje w dzieci, by miały lepiej na przyszłość". Z pierwszego masz dalekosiężny uzysk w teorii, a to drugie to wydatki, ojj spore wydatki.
Mógłbym wymieniać kolejne problemy jak brak lokum. Fakt faktem, w patriarchalnych społecznościach gdzie kobieta jest od siedzenia w domu i robienia dzieci... no niemożliwe, siedzi w domu i robi dzieci. Wtedy żłobki, aborcje, mieszkania (do pewnego stopnia), 500+, wegańskie knajpki czy cokolwiek innego przestają mieć znaczenie. Stąd amisze, ortodoksyjni żydzi czy muzułmanie mają ilość dzieci na kobietę rzędu 5.0 i czasem więcej.
@MauveMnn tapu tapu tapu w klawiaturkę? tldr :smiley:
@Opornik W tym momencie jestem przekonany, że jesteś skończonym kretynem. Ja się pytam OPa, czy fizycznie widzi na tym portalu identyfikację płci poprzez kolorowe kształty, a ty jako osoba trzecia w odpowiedzi sam dobitnie utwierdzasz się w swoim schizofrenicznym urojeniu, że kobieta jest tożsama z tymże, powielając chorobę psychiczną z portalu obsranego gównem z Poznania. Dalszych pytań brak.
>A widzisz na hejto jakieś różowe paski?
Tak, jest ich sporo, ale się z tym nie obnoszą bo to się zawsze kończy tym że się piwniczni spermiarze nie dają im spokoju.
>ale nie chcą ich mieć z incelami tylko czadami (czyli 1/100 mężczyzn)
Wyjdź z piwnicy dzidzia. Upraw sport albo co.
Cope. 99% kobiet chce mieć dzieci, ale nie chcą ich mieć z incelami tylko czadami (czyli 1/100 mężczyzn). Gdy takiego nie znajdują to zajmują się karierą aby budować kapitał nawet przed poznaniem bulla rozpłodowego. Gdy kobiety piszą albo mówią o tym że nie chcą mieć dzieci tyczy się to odbiorcy tych słów, a nie ogółu mężczyzn. To, że mężczyzna w ogóle przegląda takie strony jak te które analizowałeś zamiast zajmować się poważnymi sprawami świadczy o jego niskim intelekcie (którego wysoki poziom też jest cechą wymaganą od genetycznegoo czada). Dlatego przekaz jest taki, a nie inny - skoro siedzisz na gówno stronach i tracisz czas na takie bzdury to oczywistym jest że zaliczasz się do grupy mężczyzn której można wysłać jasny komunikat - "nie chcemy mieć z wami dzieci". Kobiety to hivemind pod względem selekcji seksualnej.
A widzisz na hejto jakieś różowe paski?
> Wracaj na wykop. Przyszedłem tutaj bo już miałem dość mizoginów.
Podziękuj wykopowym modkom za banowanie "mizoginów". Przyroda nie lubi próżni
> Albo jedź sobie do Afryki albo na Bliski Wschód i rób dzieci do oporu. Tylko jeszcze pamiętaj że one muszą coś jeść.
Jestem u siebie, w swoim kraju
> Cherry picking i ośmieszanie przeciwnika
Dosłowny cherry picking to robi nam lewica i lewoliberalnie media wybierając dane demograficzne z JEDNEGO kraju (ignorując kraje z naszego regionu) i twierdząc, że jakieś rzekome "odebranie praw kobiet" i rzekomy "katotaliban", o którym nikt nie słyszał i którego nikt nie widział, obniży nam dzietność. Tymczasem ten wykres przedstawia przynajmniej kilkadziesiąt państw spośród prawie 200 na świecie.
A co się tyczy przyczynowości, to te przyczyny nagłaśniane w głównym nurcie są nieustannie obalane przez niepowodzenia eksperymentów typu 500+, ulg rodzinnych, zachodnich państw opiekuńczych i ustaw prokobiecych.
>Ludzie zaradni/inteligentni zwykle nie rozmnażają się jak króliki, bo mają świadomość tego, ile w dzieci trzeba zainwestować nie tylko pieniędzy (na których zazwyczaj ludzie się skupiają wybiórczo) i czasu, ale też zaangażowania.
@ElGecko A rezultatem będzie to: https://www.youtube.com/watch?v=Ra0YKKoaG-k - pewnie oglądałeś,bo to Wojna Idei.Nic nowego w sumie.
Przy okazji - nie,to nie jest kwestia inteligencji.To jest kwestia patologicznych warunków społecznych w tym konsumpcjonizmu.
Idiokracja: satyra czy przepowiednia?Wejdź na https://surfshark.deals/wojnaidei - i wpisz kod promocyjny: wojnaidei by zyskać 84% zniżki i 4 dodatkowe miesiące gratis👉 Subskrybuj Wojnę Idei: h...YouTubewykopmoment
Bardzo podoba mi się teza tej analizy. 😛
Ludzie zaradni/inteligentni zwykle nie rozmnażają się jak króliki, bo mają świadomość tego, ile w dzieci trzeba zainwestować nie tylko pieniędzy (na których zazwyczaj ludzie się skupiają wybiórczo) i czasu, ale też zaangażowania.
Takie dziecko na co dzień, oprócz tego, że musi jeść, ubierać się, spać, potrzebuje wsparcia psychicznego i pomocy w rozwijaniu się w dziedzinach, które go interesują.
Może, jeśli chodzi o dzieci, lepiej iść jednak w jakość, a nie w ilość, żebyśmy nie skończyli jako liczna masa tłuków?
I tak, przez jakiś czas starców będzie więcej, ale nie da się też w nieskończoność rozmnażać na ograniczonym obszarze. Nawet sama natura się przed tym broni.
@eschatoestetyzm Wykształcenie kobiet to jedyna korelacja z dzietnością. Religia nie ma nic do tego, no może tyle o ile zabrania kobietom kończyć studia (islam, taki bardziej zamordystyczny).
Correlation =/= causation
@ZasilaczKomputerowy nie popłacz się
Wracaj na wykop. Przyszedłem tutaj bo już miałem dość mizoginów. Albo jedź sobie do Afryki albo na Bliski Wschód i rób dzieci do oporu. Tylko jeszcze pamiętaj że one muszą coś jeść.
Główny błąd to pomylenie korealcji z przyczynowością. Cherry picking i ośmieszanie przeciwnika. Pan narrator ma otwartą drogę do TVP.
Zamiast dokonać analizy to przeskoczył na drugą stronę absurdu.