Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dlaczego w Szwecji prawie nikt nie pali?

Autorytet

w Ciekawostki

7piorunów

Wiele wskazuje, że jest to zasługa tzw. snus, czyli popularnych w tym kraju woreczków z nikotyna.

Komentarze (11)

Mocarz0piorunów

Przewalone to jest. Siedzisz sobie siedzisz i nagle pilot cię łapie i rzygać się chce.

Sum0piorunów

Ja tam polecam rzucić to w cholerę i nie smućcie mi że jest ciężko, jarałem paczkę czerwonych Marlboro na dzień w wieku 22 lat a paliłem nałogowo od 16 roku życia. Od wielu lat szluga nie ruszyłem a jak ktoś obok mnie pali to teraz śmierdzi mi to prze okrutnie. Jedyny tytoń jaki jestem w stanie zaakceptować to ten fajkowy albo porządne cygaro. Od czasu do czasu, zasadniczo to dość rzadko i zwykle w towarzystwie, przy porządnej whiskey lubię sobie zapalić cygaro, ale tylko dla przyjemności.

Osobistość0piorunów

Ja to tabaki używam od 15 lat. Nie rozumiem palących.

Osobistość0piorunów

@Cementniewiazacy nie uważam się za uzależnionego. Na początku roku bardzo poważnie złamałem nogę i przestałem zażywać z dnia na dzień od początku stycznia do połowy kwietnia aby dać nodze się wygoić po operacji. Zero efektów odstawienia.

Inspirator2piorunów

To ma tą zaletę ze nie śmierdzi jak ktos to ma w ryjcu. W Szwecji poczuć szlugi na ulicy to rzadkość. Chyba ze pod Lidlem koło busa wypchanego ziomeczkami w twarzach czerwonych jak cegła obutymi w dresy 4f.

Gruba ryba1piorunów

Szczerze to nie rozumiem fenomenu, tytoń do żucia przyjemniejszy w aplikacji jak się już w coś takiego bawić.

Gruba ryba0piorunów

Chłopak z północy jak zobaczył tabakę to nie mógł się nadziwić.
To chyba jest nielegalne u nich?
Tldw.