
Wpis użytkownika xepo w Heheszki
xepoFanatyk
115piorunówDobry zwyczaj nie pożyczaj...
Komentarze (16)
Nic przyjemnego, ale zwykle dało się płytę uratować w sklepie z grami lub serwisie komputerowym. Za 10-20 zł wymieniali ten spód, który nie był warstwą z zapisanym danymi. Jedynie przy głębszych uszkodzeniach nic się nie dało zrobić. Straciłem tak 5. płytę do FEARa 😒
@xepo moje Korniki Czarnego Księżyca tak skończyły :confused:
Do dziś ciekawi mnie, która ku%$$a ukradła mi mojego Fallouta 2? (z eXtra Klasyki, ale zawsze!)
Płytę od Battlefielda 1942 kolega zwrócił mi kawałkach xD Wymusiłem żeby pokrył straty mojego oryginała to dał mi pirackiego BF: Vietnam. Tyle, że.... nie działał. Ale nie byłem pewien, czy ja po prostu tego nie potrafię poprawnie zainstalować, więc jakoś się z tym pogodziłem.
Kiedy to była piracka gierka, a ty podliczasz straty:
@mordaJakZiemniaczek otototo xD same amatory tutaj a jak od cioci dostalem baldurka 2 (wtedy to byly miliony i to nie tylko dla gowniarza) na bodajze 4(?) cd to wiedzialem ze wiesc sie rozejdzie i ze trzeba robic... "backupy"
tylko ktos, kto nie wiedzial co to jest blad crc pozyczal oryginal.
@xepo jeden sk⁎⁎⁎⁎syn mi to zrobił z płytą od Most Wanteda. Gra na premierę już wtedy kosztowała prawie 150, zbierałem na nią jak głupi. A potem jeszcze głupawo śmieszkował, że o co mi chodzi. Myślałem że go zajebię na miejscu.
@Quake no wiem :< Za naiwne wierzenie w innych się płaci. Przynajmniej tyle, że od tego momentu utwardziłem się na wszystkie takie prośby.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu późno się nauczyłeś żeby nie pożyczać. mnie już w przedszkolu nauczyli na całe życie z czym to się wiąże po tym jak podarli mi kilka stron w takiej książce:
@PanNiepoprawny nie ale mało brakowało 😡
@Quake serio, tu już nawet nie chodzi o tą konkretną grę, chociaż jak ma się kilkanaście lat i ciuła każdy grosz, żeby wydać- jak na tamte czasy i swój wiek- małą fortunę, a potem dzieje się takie coś, to jednak też chodzić zaczyna. Ale tu głównie chodzi o to, że niektórzy po prostu nie potrafią szanować cudzej własności. Ja kurde od dzieciaka jak coś pożyczałem to się obchodziłem z tym jak z jajkiem, żeby się nie zniszczyło, nie pobrudziło, nie porysowało, żeby to oddać w takim stanie w jakim to dostałem, nawet jakieś cdaction jak czasem sobie pożyczaliśmy. A niektórzy po prostu mają wyjebane totalnie, a potem jeszcze z bezczelem ci prosto w twarz się pytają z czym masz problem, jak powiesz, że to zniszczyli. Drugi taki przypadek miałem z notatkami na studiach. Zawsze jakoś potrafiłem robić przez cały semestr notatki bez żadnego odpuszczania czegoś i co jakiś czas ktoś pytał, czy bym nie pożyczył, bo czegoś nie zdążył zanotować, albo czegoś nie rozumie- ot całkiem normalne przypadki. No i tak pożyczałem wszystkim do czasu aż przed sesją na chyba 5. semestrze przyszła jedna laska, czy bym nie pożyczył tego co mam, to sobie przekseruje i zaraz mi odda, bo <i tu jakieś wytłumaczenia czemu jej się po prostu cały semestr nie chciało ich robić>. I w sumie to już wtedy mnie to zmierziło, że pół roku miała zwyczajnie wyjebane, a teraz tak po prostu przyłazi na gotowe i OCZEKUJE, ale stwierdziłem, że chuj, przecież od tego nie zbiednieję, żaden skarb to to też nie jest. No i dałem. No i dostałem z powrotem po jakimś tygodniu. Całe pomięte, kilka kartek w ogóle przedartych tak kompletnie, teczka cała w błocie i pofałdowana, ewidentnie trochę w tym błotku leżała. Ja serio nie wiem co ona z tym musiała robić, żeby je doprowadzić do takiego stanu, bo od kserowania to się to na pewno nie stało. Ale wtedy z pyskiem wyskoczyła, jak jej się zapytałem co to jest i jak ma zamiar to naprawić. Nie żadne przepraszam, czy "no sory nooo", czy nawet głupie "stało się", ale prosto z pyskiem na mnie naleciała, że jak śmiem jej to wypominać "przecież to tylko głupi papier". A potem była tak samo święcie oburzona, jak przed kolejną sesją usłyszała, że nic jej nie pożyczę. "Bo na pewno robię to po to, żeby nie zdała" :rolling_on_the_floor_laughing: Bo przecież wiadomo, że cały świat się wokół niej kręci :rolling_on_the_floor_laughing:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu i zajebałeś?
@NiebieskiSzpadelNihilizmu raz widziałem jak tacy się obchodzą z płytami: kładli spodem do biurka i chcąc ją zgarnąć szurali po blacie
@NiebieskiSzpadelNihilizmu jakbyś to powiedział w sądzie to myślę że z miejsca byś dostał uniewinnienie.