
Wpis użytkownika myrmekochoria w Hydepark
myrmekochoriaGURU
95piorunówDorothea Lange, Bezrobotny drwal wraz z żoną w obozie dla migrantów zarobkowych (idą zaraz zbierać groch), Oregon 1939 rok. Dzięki numerowi ubezpieczenia na jego ramieniu wiemy, że nazywał się Thomas Cave (1912 - 1980). Po resztę odsyłam do artykułów.
"The Social Security Act, a program through which employers and employees contribute money to an account to be drawn upon in retirement, went into effect in November 1936. During the next seven months, 30 million Americans applied and were issued cards, each printed with a unique set of nine numbers.
Prior to the issuance of social security numbers, the only Americans assigned numbers for identification purposes were those in the military, in the form of dog tags, pieces of metal stamped with a unique set of numbers and worn on a chain around the neck.
On one hand, the Social Security Administration reminded all enrollees to present their cards to new employers. On the other hand, enrollees were urged not to carry cards with them, due to the possibility of wear-and-tear and loss. You could memorize your number. Or you could have it tattooed onto your body. This man opted to place it on his right arm
Komentarze (10)
@myrmekochoria ciekawe co w kominie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Bezrobotny z dużej litery, szanuję 😄
@sleep-devir Fotograf, Tytuł fotografii, data. Jak przypis do esejów czy artykułów jak ktoś pisał albo czytał.
A to zdjęcie jest i tak najbardziej znane z tego, że para na nim jest wyjątkowo urodziwa i wygląda dziwnie współcześnie.
Tatuowali sobie numer ubezpieczenia na ramieniu? Dziwne. Jakby znakowanie ludzi czy coś...
@conradowl A litera Z oznaczała znak Zorro.
@ErroL to też racja. Kiedyś swastyka to był indyjski symbol szczęścia i u nich dalej jest 😉
@conradowl zdjęcie z 1939 więc jeszcze nikt nie wiedział co będą Niemcy niedługo wyprawiać z tymi numerami
@Bolt przeczytaj przynajmniej fragment z opisu, jeśli już nie linki. Mogli numer zapamiętać, wytatuować lub sobie zapisać. Biorąc pod uwagę analfabetyzm, słabą pamięć i brak laminowanych dokumentów (a musieli mieć numer w pracy) woleli tatuować niż nauczyć się pisać lub ryzykować zapomnienie numeru.
Najważniejsze - mieli wybór, w przeciwieństwie do tych o których myślisz...