Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Drzewa leczą duszę. Jak spacery po lesie nam pomagają?

Gruba ryba

w Hydepark

50piorunów

Kontakt z naturą to coś więcej niż chwila relaksu – to realne wsparcie dla zdrowia psychicznego. Coraz więcej badań potwierdza, że przebywanie w lesie może skutecznie łagodzić objawy depresji, stresu i problemów z koncentracją.

Komentarze (24)

Gruba ryba4piorunów

Ludzie odkrywają, że ruch na łonie natury, wpływa dobrze na zdrowie. Kurcze, ciekawe jak na to wpadli...

Gruba ryba0piorunów

@jaczyliktoo a co ma do tego zawiść? Stwierdzam fakt. Ludzie prędzej się furą pochwalą, niż spacerem w lesie. To zresztą doskonale w soszjal mediach widać - ma być na bogato, a nie jakieś lasy i spacery. No chyba że spacer po Yellowstone albo wśród palm na Seszelach, to od biedy ujdzie.

Gruba ryba0piorunów

@kitty95
>Za to jak se jebniesz suva za pół bańki do podwożenia prosiaczków do szkoły, to jesteś gość.
Zawiść jeszcze gorzej wpływa na psychikę, niż brak spacerów po lesie :v:

Gruba ryba2piorunów

@jaczyliktoo z tego nie ma monetyzacji i nie można się na insta pochwalić, czy innym portalu ze śmiesznymi obrazkami. Nuda w chuj.

Za to jak se jebniesz suva za pół bańki do podwożenia prosiaczków do szkoły, to jesteś gość.

Gwiazdor2piorunów

Lasy są niebezpieczne bo można spotkać myśliwego.

Osobistość3piorunów

Przez wiele lat spędzałem czas w lesie. Bardzo to lubiłem. Niestety w 2017 roku został zniszczony przez sierpniową nawalnicę. Do teraz czuję się, jakbym stracił część siebie. Znałem ten las na pamięć, a teraz już go nie ma.

Osobistość3piorunów

@SST82 Zasadzili nowy, ale trzeba dekad, aby wyrósł. Może na emeryturę się doczekam. Podoba mi się jednak Twój tok myślenia :smiley:

Autorytet2piorunów

@Boski To teraz tam jest klepisko, czy może nowy zasadzili? Bo jak nowy, to można się z nim jeszcze bardziej zżyć obserwując jak rośnie.

Sum9piorunów

Ja uwielbiam spacery po lesie. Dobrze, że mam w pobliżu dość duży las i jest wiele hektarów do przejścia. :slightly_smiling_face:

Sum4piorunów

Ogólnie spoko się chodzi po lesie, potrafi wyciszyć. To, że trzeba na siebie zastosować kilkanaście sposobów przeciwko kleszczom to już inna sprawa.

Tytan2piorunów

A przebywanie w lesie w ulewę, wiatr, że łeb urywa w temperaturze +1 też leczy?

Tytan2piorunów

A kleszcze to niwelują totalnie

Tytan0piorunów

@ciri0x5a

>troche...pieprzysz pan
I tak też to można zinterpretować.

Ale fakt - jeszcze w latach 80 i 90 biegalo sie po lesie i kleszczy nie bylo.
Jak to bylo uważać na żmieje.
Ale kleszcze?
Tu masz racje.

Osobistość2piorunów

@ciri0x5a powiedz to ludziom ktorzy walcza z ciezka bolerioza juz pare lat. Ogolnie to podejrzewam, ze bolerioze ma duza czesc spoleczenstwa, ale tylko niewielka czesc ja odchorowuje

Kosmonauta3piorunów

@w0jmar troche...pieprzysz pan. Dwie dekady temu kleszczy nie bylo tyle co teraz. Nawet w mieście zaczely sie pojawiać. Ale przecież borelioza czy kzm sa tak samo czeste jak ataki niedźwiedzi w Łebie

Tytan3piorunów

@Marcowy_Kot

A kleszcze to niwelują.

I lisy.
Lisy sikają na borowki - i bablowica gotowa.
No i skręcić kostke można.
Zabładzić też.
A dziki - mogą poszarpać nogi.
O wilkach nie wspomnę.
Aaaa i niedźwoedzie.
No i węże.
Nie zapomnij o wężach.

Tyle niebezpieczeństw - strach sie bać... .

Lider2piorunów

Odpowiadam: wcale

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 guwniarzu ty podpuszczaczu :face_with_raised_eyebrow:

Gruba ryba1piorunów

@bartek555 sorry, ale teraz to pierdolisz.

Osobistość5piorunów

@bartek555 odpowiadam: mi pomagają bardzo, wracaj się chlapać w wodzie.