Wpis użytkownika Michumi w Hydepark
MichumiGruba ryba
89piorunówDziś chcąc być miłym w markecie Kaufland, zauważywszy że pani merczendajzerce (ehehehe) spadła puszka napoju a ona stała na drabince, podszedłem z zamiarem podniesienia jej i podania by nie musiała schodzić.
Nagrodzony zostałem spadnięciem na łeb kolejnej a potem jeszcze jednej puszki (druga na bark bo po pierwszej się próbowałem odsunąć). Miałem tyle szczęścia, że nie "kantem" od denka czy wieczka.
Dzielnie oddałem 3 puszki (usłyszawszy 3x dziękuję) i oddaliłem się.
Komentarze (19)
@Michumi następnym razem polecam iść w kasku
@Time_Machine no, ba
@Michumi duży łeb, to duży mózg. Pewnie jesteś mega mądry.
@Time_Machine mam duży łeb i kaski są zwykle za małe!
@Michumi i tak do zajebania xD
3x dziękuję było a czy było 1x przepraszam?
@JanPapiez2 tak cały czas w trakcie jak obrywałem tym złomem :smiley:
XDD mogla jeszcze ona spasc na ciebie
@Pouek przy 2.3 metra to by mnie niosła na opa
@ErwinoRommelo o ile by wstała z @Michumi na tyle sprawnie żeby nie umar z braku tlenu
@ErwinoRommelo to by dopiero było love story
@Michumi przy wzroście 2.3 metra mogła by być spoko, tylko nie musiała by wychodzić na drabinę
@ErwinoRommelo nie no tyle to nie :confused: na oko dobre 90 kg
@Michumi zgodnie ze starym przysłowiem, jeśli ktoś ma pecha, to mu i w Kauflandzie spadnie puszka na głowę
> [@jajesione](/uzytkownik/jajesione) zgodnie ze starym przysłowiem jak ktoś ma pecha to(...)
złapie syfa z własną siostrą :expressionless:
@jajesione dobrze że to nie były te pomidory w puszkach 10 litrowych
@Michumi To była zemsta puszek. :smiley: