Wpis użytkownika tosiu w Hydepark
tosiuAutorytet
21piorunówDziś nastąpił efekt jak z bajki Ezopa (czyli krzyczał pożar, pożar, a gdy był pożar to nikogo to nie ruszało).
Prawie nie ma dnia by nie przychodził ten zjebany alert RCB. Jak nie o lisach, to o deszczach i burzach których nie było (bo wysyłali ze zbyt dużym wyprzedzeniem), albo o wyborach i innych duperelach.
I wczoraj, gdy przyszedł kolejny alert RCB to znowu człowiek olał. A dziś od rana na Podlasiu są naprawdę POTĘŻNE WICHURY. Gdyby tego alertu nie wysyłali z byle powodu, a wczoraj wieczorem to bym wziął go na poważnie i przygotował się. (Wysłali wczoraj o 14 godzinie). A tak doraźnie zabezpieczam elementy pionowe tarasu, by nic nie odfrunęło.
Dziękuję za uwagę.
Komentarze (7)
To nie takie proste. Ciężko przewidzieć czy w ciebie uderzy też, czy nie, więc wysyłają na większy zasięg. 15-20km może robić gigantyczną różnicę, a nie przewidzisz jak się front zachowa na tak małej skali.
kiedy mimo alertu nic się nie dzieje, to należy uznać, że tym razem mieliście szczęście.
To trochę, jak z appką pogodową u mnie: dostaję ostrzeżenia o gwałtownych opadach i nic, jadę na zakupy 3km dalej a tam wszystko pływa.
@tosiu W DE przez około 10 lat dostałem trzy alerty rcb z czego dwa to zapowiadane ćwiczenia/testy
Przyślą i nie będzie burzy - źle, przyślą i będzie burza - źle. Nie dogodzisz Polakowi.
@LondoMollari a jeśli będzie zawsze dawał dobre wyniki, ale nie wykrywał wszystkich niebezpiecznych sytuacji to będziesz miał typowo polskie polowanie na czarownice i szukanie winnych
@LondoMollari ło paaanie, to by musiał jeszcze ktoś kompetentny tym sterować
@kainserezc Ograniczenie do minimum ilości fałszywych alarmów to elementarny aspekt projektowania systemów monitoringu i ostrzegania. Jeśli alarm jest istotnie częściej fałszywy niż prawdziwy, to masz zagwarantowane rutynowe jego ignorowanie.