
Wpis użytkownika Humberd w Hydepark
HumberdSum
41piorunówDziś w Honolulu (Hawaje), jako że była niedziela i dzień święty święcić trzeba, to wybraliśmy się na nabożeństwo, ale bardzo nietypowe, bo do baptystów.
Ich msza składa się z kilku etapów:
1. Orkiestra na scenie gra i śpiewa przez 15 minut.
2. Ichniejszy ksiądz wskazuje kogoś z widowni i mówi, żeby przeczytał głośno na głos kilka wersów Ewangelii widocznych na ekranie.
3. Kolejne 30 minut ksiądz głosi kazanie wspomagając się prezentacja w Power Poincie (wyłączyłem się jak za młodu w jego połowie)
4. Kilka minut śpiewają.
5. Ogłoszenia parafialne.
6. Śpiewają kilka minut na pożegnanie.
Swoją drogą mają bardzo wygodne siedzenia i nawet nie trzeba klęczeć, tylko czasami wstawać na radosne śpiewy.
Finalnie całość trwała jakieś 50 minut. Po tym wszystkim, jak na prawdziwego Polaka przystało, poszliśmy na zakupy.
Komentarze (7)
@Humberd jakiego rodzaju muzyka to była? Gospel czy inna?
Byłem kiedyś w USA w kościele - nie na Hawajach wprawdzie ale w stanie New Jersey. Super była ta msza tbh, ksiądz był charyzmatyczny, pieśni podnoszące na duchu i wesołe a kazanie było pomysłowe i dające do myślenia. Punktem wyjścia był film "Skrzypek na dachu" XD jak coś to był normalny katolicki kościół.
@maly_ludek_lego No wyobraź sobie, że nie XD kilka dni po powrocie z USA byłem na 1 komunii na Podkarpaciu - literalnie pieśń ze słowami "cieszmy się i radujmy się" była intonowana zawodzącym, umartwionym i smutnym głosem XD
@ColonelWalterKurtz Nie było smutno, z umartwianiem się, a ksiądz nie wywoływał poczucia winy?
Fajna konstrukcja dachu.
Masz pomysły na urlopie po kościołach chodzić xD
@Humberd nawet ktos w czapce w kosciele siedzi :smiley:



