Wpis użytkownika zomers w Hydepark
zomersFanatyk
41piorunówDzisiaj wywiadówka w szkole u mojego syna i dostaliśmy powiadomienie, że mamy zostać po niej, na konsultacje, z wychowawczynią. Ogólnie w nauce wszystko w porządku, nawet ponad przeciętną i wysyłają go na jakiś konkurs wojewódzki (pierwszoklasista), ale wychowawczyni klasy i świetlicy miały obserwacje, że młody generalnie nie jest często odklejony, w Swoim świecie (robi czasem na lekcji co chce, pochłania książka po książce w świetlicy), notorycznie czegoś zapomina (a potem wypiera się tego), wszystkie dzieci go uwielbiają, ale on sam do innych trzyma dystans (bo ma jednego przyjaciela od przedszkola i innych nie chce) i generalnie sugerują konsultację w kierunku spektrum autyzmu. No takich obchodów Światowego Dnia Świadomości Autyzmu się nie spodziewałem, myślałem, że na niebieskiej koszulce i o rozmowie na tema dziecka przyjaciół z Autyzmem, się skończy. Biorąc pod uwagę, że on jest ten normalniejszy z dwójki, będzie ciekawie.
Komentarze (26)
Ja, po tym, jak już od kilku lat byłam matką jednego syna w spektrum i uważałam się za doswiadczoną i świadomą, to muszę przyznać, że gdy rok temu usłyszałam diagnozę autyzmu u drugiego dziecka, mocno mnie to przeczołgało. Nie spodziewałam się sama po sobie takiej reakcji. Wiedziałam już przecież, że to nie tragedia ani żaden koniec świata, ba - jest nawet sporo plusów. A mimo to, przeżyłam drugi raz w pewnym stopniu załamanie. Teraz jestem już na innym etapie, ale patrząc wstecz, uważam, że mamy prawo do tych emocji, musimy dać sobie czas na przeżycie tego po swojemu.
I to, co warto zawsze pamiętać - czy diagnoza się potwierdzi, czy nie, to to będzie zawsze to samo dziecko, w nim się nic nie zmieni. Po Twoim wpisie widać, że znajduje w Was wsparcie. Jeśli padnie diagnoza - to z czasem Wasze wsparcie będzie po prostu celniej ukierunkowane.
@Legendary_Weaponsmith no właśnie ignorowanie, to najgorsze co można zrobić. Aczkolwiek, strzelam, że nie raz tak już było - wychowawczyni była nieźle poddenerwowana, z nami rozmawiając, sama się przyznała, że bała się reakcji. Dzisiaj jak jej napisałem, że na 10go mamy wizytę, to była zaskoczona, że tak szybko zadziałaliśmy i potwierdziła, że przygotuje też opis z Swojej strony, dla Psychologa/Psychoterapety.
@zomers widziałem inne podejście. Dziecko 10 lat. Nie czyta. Wybiórczość jedzenia. Niedożywione. Duże problemy emocjonalne. Ale zdolne w tematach technicznych (np. gra samo w KSP, gdzie większość dorosłych wymieka. Symulator misji kosmicznych).
Rodzice oboje doktoraty. Oboje zarabiają bańkę rocznie (w koronach norweskich, na polski będzie ⅓).
Co z tego, sami też mają dużo objawów spektrumowych, w niektórych sferach życia nieporadni, mimo, że wymiatacze w swoich fachach. Mimo że chłopak ma ewidentne objawy zaburzeń, to nie chcą iść do żadnej poradni ani nic z tym robić.
Także, domyślam się, że może być ciężko. Ale szacun, że nie poszedłeś w wyparcie i unikanie tematu jak ludzie wyżej. Bo jak napisała musztarda, dziecko po diagnozie to to samo dziecko. A sama diagnoza? - tak naprawdę pozwoli młodym dużo szybciej poznać siebie i korzystać z tego ogromu wiedzy i doświadczenia w pomaganiu ludziom nietypowym (akurat w taki sposób), jaki do tej pory wypracowała nauka.
@Musztarda takie wpisy zasługują na dwa pioruny
@Musztarda Dzięki! Tak, nie zmieni to moich uczuć do niego, jedynie co, może nauczę się lepiej z nim rozmawiać, aby mu było łatwiej w późniejszym życiu. Ja totalnie nie widzę w nim nic co można by uznać za problem, ewentualnie coś, nad czym można popracować i mu wytłumaczyć, ale to już wyjdzie po diagnozie - póki co, mamy spotkanie my, jako rodzice za tydzień i zobaczymy jakie będą kolejne kroki.
że młody generalnie nie jest często odklejony
To chyba dobrze? xD
@zomers autyzm -srautyzm. Może po prostu nudzi go szkoła i potrzeba mu jakichś wyzwań oraz wyrobienia nawyków samodyscypliny.
@zomers ja kiedyś worek z kapciami zgubiłem wracając ze szkoły. Dwa razy. A z domu do szkoły miałem może 5 minut piechotą. Żaden z tych worków nigdy się nie odnalazł. Do tej pory nie wiem, jak ja to zrobiłem.
@MostlyRenegade i takie też były moje pierwsze sugestie. Ale wiadomo, Swoje dziecko się czasem idealizuje. Co do aspektów społecznych, mam pełną świadomość, że ma problemy i dużo z nim na ten temat rozmawiamy. Z drugiej strony roztrzepanie, no kto z nas nie rozwalił jogurtu w plecaku z książkami, niech pierwszy rzuci kamieniem. No jest dużo rzeczy do przemyślenia na noc 😉
Z wiekiem zaczynam u siebie dostrzegać pewne cechy autyzmu i poniekąd ADHD.
Zaczynam się bać o moje dzieci.
@zomers widzisz, mnie bardzo pomogła praca na taksówce a po 30 roku życia boks i bieganie.
@zomers moja -ex po psychologii, mówiła mi kiedyś, że jest ok 25 (a może i więcej) rodzajów schizofrenii i każdy zdrowy człowiek, jest w stanie rozpoznać u siebie ich kilka.
Jest to całkiem naturalne i zdrowe, do momentu kiedy nie zaczyna przejmować kontroli nad naszym codziennym życiem i relacjami z bliskimi.
Uważam, choć nie jestem żadnym autorytetem, jestem zwykł złotówa,że w pewnych aspektach życia a zdecydowanie profesjach, lekkie spektrum autyzmu może być wręcz pomocne.
Ja już przywykłem, że wiele osób nie rozumie moich żartów, a wielowątkowe wypowiedzi są dla nich nużące i zbyt chaotyczne.
@myoniwy ding ding ding, we have a winner ;D
@5tgbnhy6 Ło kierwa, mi wyszło 42.
@zomers Jakich, krwa, "chorób"?
@zomers te testy to raczej dla doroslych, jak mlodego skierowali do specjalisty, to warto znalezc psychiatre dzieciecego i to specjalizujacego sie w wysokofunkcjonujacych autystach, a im mniej oczywiste sa objawy tym lepszego warto znalezc zeby nieoczywiste oznaki mu nie umknely. dla dzieciaka to jednak wazne miec papier z oficjalna diagnoza, bo mozna sie starac o ulatwienia w szkole jakie by tam one nie byly no i zbierac dokumentacje na kategorie E na komisji wojskowej
@5tgbnhy6 zrobiłem ten https://psychomedic.online/test-aq/, ale nie ma punktów, jest tylko, że nie mam ASD. Nie wiem, czy uda mi się to zrobić z synem, dlatego chyba jednak dam szanse jakiemuś specjaliście.
Test AQ - Psychomedic.OnLineTest AQ jest skutecznym narzędziem przesiewowym w diagnozie ASD u osób dorosłych czyli całościowych zaburzeń rozwoju np autyzmu, zespołu Aspergera. Autorem testu znanego jako Autism Quotient lub AQ Test jest Simon Baron-Cohen i naukowcy z Cambridge Autism Research Centre. Celem testu jest szybkie wyłonienie osób do formalnego procesu diagnostycznego w kierunku spektrum autyzmu. Wypełnienie testu zajmuje […]Psychomedic.OnLine@Taxidriver @zomers @myoniwy zrobcie sobie test AQ online, zajmoje z pol godziny, wiekszosc zdiagnozowanych autystow ma wynik 32+, wiec jak wynik wyjdzie wyzszy, to prawdopodobnie macie stereotypowe "objawy", ale nawet nizsze wyniki moga wskazywac, ze cos sie dzieje. najwazniejsze w tym tescie to zapamietanie ktore pytania najbardziej daly do myslenia "hmmm, nie wiedzialem ze to cecha autystyczna", a potem doresearchowanie sobie co jest na rzeczy. oczywiscie test nie zastapi diagnozy u specjalisty, ale jak przezyles 30 lat bez pomocy, to diagnoza cie nie zbawi, a zrobienie sobie tesciku jedt wielokrotnie prostsze niz umawianie sie do psychiatry, wiec warto od tego zaczac (ja mam wynik ok 38)
@zomers spoko, rozumiem mieszane uczucia, jezeli tez jestes do jakiegos stopnia autystyczny, to polecam zaczac researchowac temat, bo nic tak nie stresuje autysty jak zmaganie sie z nierozpoznanym problemem pelnym niewiadomych. sam nie mam dzieci, wiec tematow stricte zwiazanych z wychowywaniem autysty nie rozminialem, ale podrzucam kanaly, ktore sam sledze od dawna i rozswietlaja temat:
https://m.youtube.com/@autismfromtheInside/videos
https://m.youtube.com/@autismexplained/videos
https://m.youtube.com/@MomontheSpectrum
https://m.youtube.com/@AANEforAutism/videos
https://m.youtube.com/@PurpleElla
https://m.youtube.com/@YoSamdySam
@5tgbnhy6 i nie demonizuje. Wiesz, to są takie mieszane uczucia, bo jest też wyparcie, na zasadzie, co oni za głupoty gadają, po prostu jest introwertyk i tyle. Ale z drugiej strony, też miałem długo problemy z pewnością Siebie, prawie do 30 roku życia, a w młodym widzę kopię Siebie, więc trzeba to sprawdzić i być może zadziałać, aby ułatwić mu życie. Zobaczymy, poczekam co powie jakiś specjalista. O akceptację z mojej strony, ani otoczenia się nie martwię - inne dzieciaki go uwielbiają, bo wymyśla najlepsze zabawy.
@Taxidriver To samo u mnie. Spektrum jak się patrzy. Ale nikt tego nie diagnozował.
@zomers nie ma co demonizowac, bo nie ma czego demonizowac, nie jest gorszy ani chory czy wadliwy, tylko inny, a moim zdaniem w swiecie, gdzie odmiennosc jest co raz bardziej akceptowana, a wrecz pozadana w wielu dziedzinach zycia, to w ogole nie ma sie czym martwic
@Taxidriver i to jakoś tak do mnie nie dociera - dla mnie po prostu jest zorganizowany, ba, uznałbym to za Twój plus. A tu się okazuje, że to jednak jakaś wada "neurologiczna" - przepraszam, nie wiem, jak to się dokładniej nazywa. I z tym, chyba po tym jak zeszło ze mnie teraz powietrze, nie mogę się pogodzić, bo dla mnie z nim jest wszystko ok - oczywiście, nie ma co demonizować, póki co dostaliśmy info, pójdziemy do poradni, sprawdzi go specjalista, bo szkoła wiadomo, pani zasugerowała Psychiatrę, a to nie ten level problemu.
@zomers zgadzam się, ja byłem dziwny bo miałem zawsze pierdyliard rzeczy w kieszeniach. Teraz nie potrafię zaakceptować naglej zmiany planów (idealne dla taksówkarza)
@Taxidriver jak porozmawialiśmy dzisiaj z żoną, z przyjaciółką co ma dziecko z naprawdę widocznym autyzmem, to wyszło, że każdy z nas ma autyzm. Prawda jest taka, że za moich czasów (40+), nikt nie miał stwierdzanych takich chorób, po prostu by outsiderem, dziwakiem, kujonem itp. itd.