Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Gepard_z_Libii w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

102piorunów

Dzwonili przed chwilą z pracy i pytają czy chce mi się dzisiaj pracować, bo w tygodniu było gadane że może w sobotę robimy, ja mówiłem że jakby co to dajcie znać, ale do wczoraj nikt nic nie powiedział, to nara, budka się zamknęła.
Kilku głąbów mam takich, że szef dzwoni i lecą, ja mam wyjebane na taki układ, może jakbym dostawał 50% procent dniówki za takie siedzenie pod telefonem, jak na bombie, to bym się zgodził, ale wątpię czy bym wytrzymał nerwowo

Komentarze (25)

Kosmonauta2piorunów

Dziwny układ. Za bycie "w gotowości" się płaci i to dość dobrze. Chyba że frajery się zgodziły na jakieś dziwne zapisy w umowach i szefostwo to wykorzystuje.

Fanatyk1piorunów

@twardy_kal_owiec nie ma żadnych zapisów, stworzyli sobie koleżeńską relacje z szefem, dzwoni i pyta co robią, bo pomyślał że można dzisiaj coś tam zrobić i to tyle.
nie wszyscy oczywiście, na 7 osób, to trzech takich jest, a w poniedziałek ma dojechać jeszcze trzech zza granicy, przez agencję, z Rumunii chyba, i ci będą dymać pewnie po 12 godzin jak osły

Gruba ryba1piorunów

@Gepard_z_Libii dla mnie no big deal. Jeśli nadgodziny są zaplanowane to pytają znacznie wcześniej. Jeśli coś naglego się stało w sobotę (na przykład ktoś zachorował i dopiero godzinę przed pracą dał znać) to też nie mam problemu, że zadzwonią. Wtedy w zależności od planów i humoru odpowiadam po prostu tak/nie i tyle. Są oczywiście tacy co zawsze polecą, niezależnie czy mają plany ale ich asertywność to ich sprawa.

GURU5piorunów

@Gepard_z_Libii
> siedzenie jak na bombie

halo? halo?! Hans Schmetterlingfliken Kundelhund hier, haben sie kartofeln?!

Ich brauche kartofeln fuhr meine salat!

Fanatyk1piorunów

@Opornik Sie selbst sind wie diese Kartoffel, Herr Hans

Osobistość1piorunów

@Gepard_z_Libii yyy no ale za pracę w sobotę i tak 100% więcej za dzień jest? W PL takie januszexy?

Fanatyk2piorunów

@utede no tak myślałem, że korpo 😉 Parę rzeczy, które usłyszałem z pierwszej ręki o tym jak to jest w warsztatach samochodowych z płaceniem, umowami i urlopami szybko mnie z korpo świata wyciągnęło i wytrzeźwiło.

Osobistość1piorunów

@PanNiepoprawny No może faktycznie jestem oderwany bo w IT czegoś takiego nie ma ;)

Fanatyk2piorunów

@utede no witaj w rzeczywistości. Rozgość się.

Osobistość1piorunów

@Gepard_z_Libii to jestem w szoku że w kraju w którym jest wszystko tak regulowane m.in przez ZZ pozwalają sobie na takie wydzwanianie. Mów że sobie nie życzysz i tyle

Fanatyk4piorunów

@utede gdzie tam więcej, normalna godzinówka, mam to szczęście, że jestem kawalerem, mam też trochę oszczędności, na godzinę płacą zadowalająco, ale jak złapią kogoś z kredytami, co ledwo wyrabia na rachunki, to będzie dymał, jak osioł.
To w de, nie aż taki januszex, ale trzeba się dobrze sprzedać na początku, ja trochę rzeczy potrafię zrobić, i zawsze znajdę robotę, szef o tym wie, struga cwaniaka, bada grunt od czasu do czasu, ale niech lepiej hamuje, bo mi brewka drgać zaczyna😂

Lider24piorunów

@Gepard_z_Libii nie masz obowiązku byc pod telefonem, chyba ze masz podpisany aneks o pozostawaniu w gotowości po godzinach

Tytan0piorunów

@Gepard_z_Libii ło panie xD do mnie zadzwonili kilka razy i jak powiedziałem nie to później kierownik się odgrywał, więc kolejne telefony usłyszeli chyba każdą możliwą wymówkę - od i jestem na weselu, przez jestem pijany, jestem na wyjeździe poza PL do abstrakcji typu transplciowosc i niedostosowanie

Lider2piorunów

@Z_buta_za_horyzont dla Ciebie to proste, dla mnie tez, ale ci co mają problem z asertywnością wolne dni powinni zaczynać od browara :grinning:

GURU2piorunów

@mannoroth Trzeba po prostu stanowczo postawić granicę 😁. Kiedyś jednemu powiedziałem tak dobrze zarabiam, że co weekend jeżdżę w góry bo mnie stać - biegam, chodzę i leżę na polanie. Od tamtej rozmowy temat przyjścia w sobotę mnie nie dotyczył 😁.

Lider4piorunów

@Z_buta_za_horyzont nawet nie czerwona słuchawka tylko po prostu nie odbierasz. Przecież nie musisz łazić z telefonem po domu, nie? Czysto teoretycznie pracodawca ma prawo wezwać Cię do pracy po godzinach, ale Ty równie teoretycznie możesz mu odpowiedzieć, ze niestety znajdujesz sie pod wpływem alkoholu :grinning:

Fanatyk5piorunów

@Z_buta_za_horyzont Ja odebrałem i wytłumaczyłem, jak to powinno wyglądać, nie będę się bawił w ciuciubabkę

GURU2piorunów

@mannoroth Często kierownik/pracodawca zadzwoni i wypytuje o przyjście. Dlatego trzeba to traktować jak telemarketing, czerwona słuchawka i dalej robić swoje lub odebrać i zostać niewolnikiem 😉.

Lider6piorunów

@Gepard_z_Libii granica jest przekraczana, bo jak napisałeś, niektórzy sie na to godzą. Po co pracodawca ma płacić za dyżury skoro zawsze znajdzie sie ktoś, kto jest w gotowości

Fanatyk19piorunów

@mannoroth dla mnie takie dzwonienie i pytanie jest już przekroczeniem pewnej granicy, bo powiedzenie nie, nie jest łatwe, i nawet u takiego starego wygi, jak ja, wywołuje pewne nieprzyjemne uczucia na serduszku

Autorytet35piorunów

U mnie w serwisie tak jest. Masz płacone za bycie pod telefonem ale jak się coś wydarzy to nie ma przeproś, d⁎⁎a w samochód i jedziesz 400 km 😁

Twórca3piorunów

@Gustawff Też w serwisie jestem. Najgorsze sa te oferty pracy z zadaniowym czasem pracy, co najczęściej oznacza, że nawet jeśli nic się nie wydarzy od rana, to i tak zadzwonią do ciebie o 18:00, że te 400 km dalej coś się właśnie zepsuło i skoro się nudzisz to jedź xD

Fanatyk25piorunów

@Gustawff ja mam 10 km do pracy, ale za domowe dyżury nie płaco, niech spierdalajo