Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika rain w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Eh, no i znów ogarniają mnie feelsy związane z samotnością. Choć po wczorajszym i przedwczorajszym dniu w pracy powinnam mieć dość ludzi przynajmniej na kilka dni. Nie mam w ogóle nawet z kim pogadać. I rozumiecie, że nie chodzi mi o pogadanie z jakimś randomowym człowiekiem z neta, któremu i tak nie chciałabym opowiadać o niczym prywatnym, ani w ogóle takim, które pomogłoby mnie jakiemuś sprytnemu człowiekowi wystalkować, ale z kimś bliskim. W ogóle - łatwo jest mi czuć się zupełnie osamotnioną. Mieszkam w obcym mieście, nie znam tu prawie nikogo, nawet moja własna matka do mnie nie dzwoni, no chyba że chce, żeby coś dla niej zrobić. To ja muszę dzwonić, nawet próbowałam zasugerować, że to trochę "nie teges", ale nie trafiło i niczego nie osiągnęłam w ten sposób. Ogólnie wiem, że moja matka ma tylko jedno dziecko - moją starszą siostrę (do której dzwoni codziennie, mimo że ta mieszka na sąsiedniej ulicy) i że mogłoby mnie w ogóle nie być na świecie i nie zauważyłaby różnicy, ale dalej jest to przykre.
Dość regularnie zaczynają mnie nachodzić myśli o starości i o tym, że zostanę zupełnie sama. Oczywiście to tak jak teraz, ale wtedy będę stara, może chora, więc mniej lub bardziej bezradna. Nie wygląda to dobrze. W zasadzie takie myśli jeszcze w ogóle nie powinny mnie nachodzić, mam jeszcze całe lata wieku "średniego" przed sobą, a jednak już mi się zdarzają.

Komentarze (72)

Osobistość2piorunów

@rain Witaj w klubie, chodzę na tyle różnych grupowych aktywności od kilku lat i jeszcze nie wpadła mi "w oko" żadna taka konkretnie jebnięta Pani na punkcie sportu jak ja ,ale może kiedyś ^_^ Na siłę i z desperacją też niczego nie będę szukał, mam rodzinkę z Warszawy, która chciała się przeze mnie realizować (historycy sztuki, chcieliby by, bym łaził całymi dniami po muzeach i moje ciągłe szlajanie się kilometrami na rowerze uważają za totalne szaleństwo, skoro można przecież łatwo samochodem, a sport to dla "gawiedzi" i takie tam). Moje towarzystwo się wykruszyło, bo też siedzący i grający w gry, a ja od kilku lat sport wytrzymałościowy, jak się w weekend nie zmęczę to nie czuję frajdy z życia.

No i ta samotność czasem wraca, póki mam swoje grupki to jest ok, staram się przy urlopach poznawać kolejne fajne zakręcone sportowo osoby, może kiedyś, ale nic na siłę, już niektórzy "znajomi" ze studiów po rozwodach, nawet kilku 30-to latków odwiedzałem na pogrzebach 😒

Chciałbym, by za te 30 lat nie trzeba było w Polsce powoływać "Ministerstwa Samotności", ale jednak ewidentnie sprawy idą w tym kierunku.

Trzymaj się tam, ciężko znaleźć kogoś, kto jest równie szalony jak Ty, Ja itd itp, może się uda, ale moim, zdaniem nic na siłę i na pewno nie na zasadzie wszystko albo nic, o nie.

Zdrowia i udanych przygód z siłownią @rain :smiley:
\\o/

Fanatyk2piorunów

@rain Nie wiem czy w takiej sytuacji dobrze robisz zamykając się na ludzi z internetu. Sporo ludzi tak zaczęło prawdziwą znajomość. Oczywiście trzeba uważać i otwierać się powoli ale jest to jakaś szansa.

Gruba ryba2piorunów

@rain aaa rozpisałam się, ale chyba się nie dodało. Sama mam często podobne rozkminy, a dodatkowo x nawarstwiających się problemów zdrowotnych w ostatnim czasie, więc dopada człowieka przygnębienie, wiadomo, że życie we dwójkę jest łatwiejsze. Z drugiej str. patrzę na związki moich znajomych typu laska 10/10, a koleś ją zdradza i sobie myślę, że stworzenie jakiegoś naprawdę stabilnego związku w dzisiejszych czasach jest mega ciężkie. Każdy szuka co chwilę "czegoś lepszego", ludzie się nudzą, poddają przy jakichś często niewielkich problemach. Widziałam ostatnio taką starszą parkę u lekarza - pani pomagała się panu ubrać. Pomyślałam sobie, że ja czegoś takiego mieć nie będę, kogoś kto o mnie zadba itd., ale no właśnie... nie jestem jedyna, Ty nie jesteś jedyna - ludzi w podobnej sytuacji są setki. Standardowo mogę Ci powiedzieć "wyjdź do ludzi", ale ja jedyne trwałe znajomości w ostatnich latach to miałam z pracy, ale i one się z czasem wykruszają jak ktoś zaczyna żyć własnym życiem, zakłada rodzinę itd. Chyba jedyną radą jest znalezienie sobie jakiegoś hobby, ale takiego, które wymaga interakcji między ludźmi, albo zmiana pracy. Bez takich kroków to ciężko kogoś poznać.
A mamą się nie przejmuj, jej zachowanie nie jest do końca normalne i ona raczej nie wie, że cię krzywdzi faworyzowaniem drugiej córki. Myślę, że to jest coś o czym się w ogóle nie mówi - z tego co widzę to większość rodziców sobie wyobraża, że dziecko będzie taką ich małą kopią i przedłużeniem ich życia, a jak dziecko wychodzi inne niż sobie wyobrazili - ma inne gusta, nie idzie się dogadać to niestety wielu rodziców nie umie tego psychicznie ogarnąć, że dziecko jest osobną niezależną jednostką i nie będzie się dopasowywać pod Ciebie, nie będzie takie jak ty, nie będzie robić rzeczy, które mu nakażesz robić itd... Nic na to nie poradzisz, ale to nie jest twoja wina. Twoja mama zwyczajnie nie dojrzała do rodzicielstwa i się w tym nie odnalazła dobrze. Różne rzeczy się w życiu zawala, niektórzy zawalają rodzinę.
Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia i żebyś kogoś wartościowego poznała.

Kosmonauta4piorunów

@rain Współczuję, ale też rozumiem co czujesz. To nie jest prawda, że człowiek jest samowystarczalny i może żyć samotnie niczym na bezludnej wyspie. Tzn. może, ale co to za życie. Przynależność jest ważna, wsparcie bliskich osób też jest ważne. Niektórzy mają szczęście i dostają to od najbliższej rodziny - mają swoje "plemię", od którego mogą dostać wsparcie w każdej sytuacji, jednak większość z nas musi szukać tego plemienia "na zewnątrz" i to wcale nie jest łatwe. Ja w tamtym roku musiałam pożegnać parę moich znajomości, bo już za bardzo się rozjechaliśmy i to nie miało dłużej sensu. Ale szukam dalej. Być może będę szukać całe życie, ktoś będzie przychodził, inny odchodził, i tak będzie się kręcić - bo tak naprawdę nie ma nic stałego w życiu. Ale moim zdaniem warto i życzę Ci żebyś się nie poddawała w szukaniu swojego plemienia 😆 podobno kto szuka, ten znajdzie 🙂

Fanatyk3piorunów

Miałem te same przemyślenia dosłownie 20 minut temu. Ludzie wokół będą pi⁎⁎⁎⁎lić że trzeba sie czuć dobrze z samym sobą. Zamknij takiego w izolatce na kilka miesięcy, i zobacz jak sie wspaniale czuje z samym sobą.

Gruba ryba1piorunów

@redve Ty nie do końca rozumiesz co to znaczy "czuć się samym ze sobą". To nie chodzi o to, że masz unikać ludzi/nie podejmować kontaktów towarzyskich/nie być socjalny. To chodzi o to jak Ty postrzegasz siebie, czy siebie lubisz, kochasz, szanujesz, akceptujesz, że niezależnie od tego czy jesteś sam czy jesteś w związku - dobrze się mentalnie czujesz. Znam masę osób, które wyrażają całego siebie poprzez związek i bycie w związku - tylko fakt, że są w związku świadczy o tym czy mają wartość, a jak nie są w związku to myślą, że są beznadziejni "bo nikt ich nie pożąda". Pamiętam kiedyś jak jedna koleżanka na studiach, która zawsze miała full make up - przez 5 lat ani razu nie widziałam jej bez makijażu, przeżywała jak to miała kiedyś okres w życiu gdzie nie miała żadnego chłopaka i jak to źle jej było. I myślę, że to jest ten typ osoby, która właśnie nie potrafi być sama zupełnie. Cały czas potrzebuje zewnętrznej walidacji "że wszystko jest ze mną w porządku".
A, że jesteś samotny - każdy z nas czasem jest, nawet jak bedziesz w związku możesz się czuć emocjonalnie samotny :smiley: towarzystwo innych ludzi nie zawsze wszystko załatwia.

Fanatyk2piorunów

@koniecswiata ja też źle sie wyraziłem. Po prostu za każdym razem jak komuś mówiłem że jestem samotny, to słyszałem tą samą formułke

Kosmonauta2piorunów

@redve potrzebowałam doprecyzowania Twojej myśli, bo być samym, a być samotnym to dwie różne rzeczy 😉

Fanatyk2piorunów

@koniecswiata z resztą, sam opisałeś co myślę w komentarzu niżej

Fanatyk2piorunów

@koniecswiata czuć sie dobrze z samym sobą, nie oznacza czucia się dobrze w ciągłej samotności.

Kompan4piorunów

@rain Wysyłam wirtualnego przytulasa i trzymam kciuki za zmianę tej sytuacji. Jednocześnie rozumiem Cię i współczuję - samotność to najgorsze z uczuć jakich doświadczam.

GURU1piorunów

@rain a jesteś otwarta na nowe znajomości?

GURU0piorunów

@rain no właśnie może być inaczej niż myślisz. Czasem coś deklarujemy a podświadomie działamy odwrotnie na przykład ze strachu przed nieznanym.
Może czas na inicjatywę z Twojej strony. Zacznij od "cześć" do mężczyzn, którzy wydają Ci się ciekawi.

Gruba ryba2piorunów

@Lubiepatrzec jak sądzisz, jaka może być odpowiedź w sytuacji, kiedy czuję się naprawdę samotna?

GURU0piorunów

@rain ogólnie pytam czy jakbyś miała okazję to skorzystalabyś z możliwości poznania kogoś nowego.

Gruba ryba2piorunów

@Lubiepatrzec chciałabym wiedzieć, na czym to miałoby polegać.

Osobistość1piorunów

Od stycznia chodzę na „siłownię” bardziej to zajęcia z trenerem i trzaskanie ćwiczeń przez godzinę. Chyb wszyscy to 30+ i powoli widzę jak kiełkują tam znajomości. Może w tym kierunku spróbować

Fenomen2piorunów

@PornoKing to zależy. Na mordowniach raczej tak, ale sieciówkach chyba nie jest tak, że ludzie się poznają, ja widze ludzi ćwiczących w parach a ja się witam i chwilkę pogadam z ludźmi, których osobiście znam z fryzjerem czy z szkoły się kogoś spotka. Ewentualnie po boksie się chwilę pogada, ale to są takie typowo znajomości w jednym miejscu i przy okazji

Gruba ryba3piorunów

@PornoKing od paru miesięcy chodzę na siłownię. Nie widziałam tam nikogo, kto zawierałby z kimś znajomość. Ja sama też nie umiem tego robić. A nawet po prostu wstydzę się kogokolwiek zaczepiać.

Lider5piorunów

@rain ༼⁠ ⁠つ⁠ ⁠◕⁠‿⁠◕⁠ ⁠༽⁠つ

Tytan5piorunów

@rain przykro mi, że tak się czujesz i że dziś szczególnie dopadły Cię takie myśli. Wszyscy potrzebujemy mieć kogoś bliskiego i czuć się zrozumianym. Trzymam za Ciebie kciuki.

Gruba ryba2piorunów

@rain chopa se jakiegoś przygruchaj. Samotność jest wujowa, ludzie mają swoje życia. Podziel się z kimś własnym, ten ktoś podzieli się z tobą.

Będzie 2x tyle problemów, nie będzie czasu na takie rozkminy

Fenomen4piorunów

@MiernyMirek albo będzie zamknięta w czterech ścianach z kimś kto jej nie rozumie, a kogo będzie bała się zostawić poprzez strach przed samotnością.

Twoje uogolnione rozwiązanie ma równie duże szanse się udać co nie.

Autorytet2piorunów

Rozważ związek, lub przyjaźń z kimś, albo Twoje fobie będą tylko rosły. Albo pi⁎⁎⁎ol to i skup się na sobie zamiast losowo liczyć na czyjąś uwagę.

Lider0piorunów

@GtotheG radykalna postawa ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@moll eee ja już na żadne łowy nie ruszam, mam inne rzeczy do roboty :smiley: Koniec z chłopami :smiley:

Lider0piorunów

@GtotheG pośmiali się, to teraz ruszaj na łowy na  :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba1piorunów

@moll mem był żeby się uśmiechnąć 😉

Lider0piorunów

@GtotheG to na co był ten mem? :stuck_out_tongue_winking_eye: wstrętne utrwalanie stereotypów. A jakbyś tak dobrze sprawdziła tych od pitcy i stejków to pewnie byś znalazła takiego co Ci schabowego też by zrobił xD

Gruba ryba1piorunów

@moll no tak, tylko taki typ sylwetki mnie zwyczajnie nie podnieca :smiley: takze nic nie pomoze 😒 trzeba brac chlopa co nie gotuje xD chociaz znam i gotujacych i mega szczuplych wiec roznie bywa xD

Gruba ryba2piorunów

@GtotheG skąd masz moje zdjęcie?
@moll to łgarstwo, z bojlerem hydraulika działania normalnie

Lider2piorunów

@GtotheG zawsze można razem przed pierwszym zawałem. Większa motywacja

Gruba ryba1piorunów

@moll jak ktos ma taki beben to niestety wszystko siada 😒 mialam kilku takich znajomych i kazdy przy pierwszym zawale nagle sie ogarnial.

Lider1piorunów

@GtotheG od razu zatkane tętnice... na razie uwidoczniłaś tylko bojler w miejscu sześciopaka, do tętnic jeszcze kawałek xD

Gruba ryba0piorunów

@moll bo zatkane tętnice źle działają na erekcje. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@GtotheG why not both? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba3piorunów

@moll może najem, ale nie porucham. Tragiczny los...

Lider1piorunów

@GtotheG przynajmniej wiesz że przy tym drugim się najesz :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider2piorunów

@GtotheG a mało to chłopów co gotują?

Gruba ryba2piorunów

@moll nie no, wolałabym komplementować, żeby tak chłop mnie nakarmił :3 przez żołądek do serca jak to mówią!

Lider1piorunów

@GtotheG w sensie że tego schabowego serwujesz czy komplementujesz?.xD

Gruba ryba2piorunów

@moll też bym chciała być poderwana na schabowego jak mam być szczera... :3

Gruba ryba3piorunów

@MiernyMirek ja to jestem zawodową uwodzicielką, ale nie zdradzam swoich sztuczek 😉

Autorytet1piorunów

dlaczego dopisałem też 2 zdanie

Lider6piorunów

@MiernyMirek @rain nic tak dobrze nie działa jak podryw na schabowego xD
Tylko większym problemem może nie być zainicjowanie interakcji, a dalsze jej pociągnięcie. Ludzie tak zdziczeli, że nie wiedzą co dalej

Gruba ryba2piorunów

@rain czy masz jakiś poważny defekt fizyczny, może jesteś brzydka jak noc listopadowa? Jeśli nie, to raczej jakieś chopy się już tobą zainteresowały. Kwestia wyczucia takiego zainteresowania/uwiedzenia delikwenta.
O szczegóły pytaj @GtotheG @moll one zdaje się mają większe doświadczenie. Kartofelek to nawet hejtowicza uwiodła ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba3piorunów

@l100e @MiernyMirek gdybym umiała znaleźć sobie partnera, albo jakąś przyjaciółkę czy przyjaciela, już bym to zrobiła. 😒

Eh, no i znów ogarniają mnie feelsy związane z samotnością. Choć po wczorajszym i przedwczorajszym dniu w pracy - rain - Hejto.pl (demo semantyczne)