Wpis użytkownika alidzi w Hydepark
alidziGwiazdor
3piorunówEj, różowa jest przedszkolanką( w sensie że w przedszkolu pracuje a nie, że ma 5 lat zboczuchy 😛 ) I ponoć jest taki pogrom, że ponad połowa dzieciaków z jej grupy dzisiaj nie przyszła. Ale czy to jest ten covid delta+ czy inne gówno, to już nie wiem. Wiem natomiast, że dzieciaki przez okres wakacji straciły całą odporność i chorują jeden po drugim.
Komentarze (17)
@lubieplackijohn tak, tak, jeśli dociągniesz, aż będą mieć 30-40 🙂
@Nebthtet Kiedyś mi za to podziękują xD
@lubieplackijohn biedne... :rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing:
@Nebthtet Będą miały. Nie mają wyjścia 🙂
@lubieplackijohn nieźle, byle tylko miały ochotę 😉
@Nebthtet Już mam długoterminowe plany. Judo -> bjj -> ścianka wspinaczkowa, etc 😉
@lubieplackijohn teraz tylko wymyślić sposób, aby tego skilla nie zgubiły :slightly_smiling_face:
@Nebthtet Ja swoim zamontowałem drabinki i drążek, to śmiagają lepiej ode mnie 🙂
@Unknow Muszę częściej ich wypuszczać. Tylko oni są jeszcze ciut za mali, żeby biegać bez opieki. A ich rodzice wiecznie zajęci :confused:
Chyba, że im jakieś ustrojstwa śledzące zamontuję, albo jakiegoś nianię-drona zakupię.
@lubieplackijohn ja myślę, że była mniej zmęczona niż ty. Gdy popatrzę, co dzieciaki odwalają na małpim gaju dla dorosłych (mam takową instalację obok bloku), to skręcam się z zazdrości, bo ja z drążka odpadam szybciutko, a takie małe kaszojady poginają na samych łapkach po drabinkach szybciej niż Banot w Ninja Warriorze :slightly_smiling_face:
@lubieplackijohn na odporność u dzieci, to jakichś specjalnych sposobów nie mam, ale zauważyłem, że im więcej czasu spędzają na zewnątrz, tym mniej później chwytają chorób w przedszkolu. Taka metoda 'zaprawienia się'. Czy zimno, czy ciepło - oni budują szałasy 🙂
Liczba przechorowanych dni dzięki temu drastycznie spadła. Po wprowadzeniu w przedszkolu dezynfekcji rąk, zabawek itp. - też widać znaczący wpływ na liczbę chorujących dzieci.
@Nebthtet Ja wczoraj z córą lvl 3 z pół kilometra przebiegliśmy. Jak na takie małe stworzenie to całkiem spory dystans. A córa też duża nie jest 🙂
@lubieplackijohn na dorosłych działa chodzenie na siłkę (przykład z tzw. autopsji - od czasu jak ja i paru znajomych zaczęliśmy robić to regularnie i często, jest zero infekcji). Tak więc u dzieciaków wykopywać na dwór i niech uprawiają jakieś aktywności fizyczne, bo na siłkę dopiero nastolatka wpuszczą...
@Unknow U mnie tak samo. Na zmianę ich teraz posyłam, bo co jedno wyzdrowieje, to choruje drugie. Masz może jakieś sposoby, żeby dzieciaki tak nie chorowały?
A to nie jest cykliczne co roku tak samo?
Mam dwójkę dzieci. Od lat procedura wygląda identycznie.
1. Dzieci wracają do przedszkola.
2. Chodzą tydzień
3. Odchorowują :man-shrugging:
Tak było przed covidem i tak jest teraz. Nie czuję zmiany.
Czuć unoszący się zapach kolejnego lockdownu :house:
@alidzi jakby miała 5 lat to by była przedszkolakiem 😉