Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#choroby

Mistrz

w Hydepark

71piorunów

Przewlekła choroba wyniszczająca - przypadłość u łosi, jeleni, reniferów itp., którą powodują priony. Nieuleczalna i śmiertelnie groźna, 100% śmiertelności.

Czym są priony? Są to białka, które produkuje organizm, ale nie takie normalne. To znaczy niemal identyczne, ale z drobną różnicą: są zwinięte odrobinę inaczej niż zdrowe białka. W typ przypadku zamiast helikalnych fragmentów struktury, które powodują pewną elastyczność są one ułożone w płaski, sztywny arkusz. Tracą przez to jakiekolwiek właściwości "zdrowego" białka, są niedostępne biologicznie, zmieniają się ich parametry fizykochemiczne (są nierozpuszczalne, mają inną temperaturę topnienia), no niby to samo, ale coś zupełnie innego.

Ktoś pomyśli "maxi to przecież żaden problem, jest układ immunologiczny" i miałby rację, ale akurat tutaj nic się nie stanie, bo to jest twoje białko chemicznie identyczne jak zdrowe. "Są mechanizmy usuwania tego typu defektów", ktoś by kontynuował i też miałby rację, ale przez zmianę kształtu nie działają na to popsute białko. "No dobra, ale przecież to nie jest tak, że to się zdarza jakoś często w komórce, to mega rzadkie zjawisko" i też ma 100% racji, ale one się same replikują. No i ktoś bardzo słusznie by się tu oburzył mówiąc "co za bzdura! Białka powstają z DNA poprzez transkrypcję i translację! Nie powstają z innych białek, to już dawno obalono!" i to prawda, ale... no priony mają to w d⁎⁎ie, bo są cwane. One nie replikują się przez kopiowanie samych siebie, a przez kontakt ze zdrowymi białkami i "zarażanie" ich.

Ale wróćmy do choroby, w końcu to o niej jest ten wpis. Co tak naprawdę się dzieje? Jak pojawia się ta choroba? Jakim cudem zwierzę może się zarazić od innego? Sytuacja wygląda mniej więcej tak - u jednego osobnika pojawia się bardzo, bardzo rzadka mutacja białka. To białko normalnie by nie miało znaczenia, ale jak opisałem - tu akurat ma, bo kompletnie zmienia właściwości cząsteczki i jest w stanie zmieniać strukturę innych białek zamieniając je w priony. Infekcja postępuje, ale pierwsze objawy pojawiają się dopiero rok - dwa po ekspozycji na patogen. W tym czasie oczywiście zwierzę już może zarażać inne. Jak? Priony przedostają się do śliny, odchodów, moczu, nosów, pozostają w ciele zdechłego zwierzęcia, następnie mogą trafić wprost pod np. język kolejnego osobnika, albo wchłonąć się w glebę, z której potem wchłaniane są do roślin, które potem są zjadane. Jednym słowem - przejebane.

Przejdźmy do symptomów. Pojawiają się późno, jak w przypadku wścieklizny. Od wścieklizny ta choroba różni się tym, że nie ma żadnej szczepionki. Należą do nich osłabienie, zmiany zachowania, ataksja, otępienie, nerwowość, wykrzywienie mięśni pyska, utrata wagi i powolne stawanie się zombie. Takie zwierzęta potrafią zrobić sobie krzywdę jakby nic sobie z tego nie robiąc, ich skóra się niszczy i nie zdrowieje, mają jakby napady padaczki, a przez wygłodzenie wyglądają jak szkielety obrośnięte skórą. Tak jak w przypadku wścieklizny zwierzę po prostu traci kontakt z rzeczywistością, jego mózg staje się gąbką, neurony aktywują się losowo - raczej nieprzyjemna śmierć. Widziałem kilka nagrań jak jeleń niejako próbował się zabić uderzając głową w pień drzewa, albo jak krążył w kółko jakby gonił własny ogon (btw. ludzki atak padaczki może wyglądać podobnie). Ewentualnie gryzły własną zwisającą skórę tak jak ludzie z silną demencją zjedzą wszystko co wpadnie im w ręce.

Brzmi groźnie, prawda? Byłoby słabo, gdyby choroba dotknęła dużo zwierząt. No i powiem w ten sposób - nie jest dobrze. W niektórych rejonach USA odnotowano, że kilkanaście procent populacji jest zarażona, a noworodki mogą odziedziczyć chorobę po matce (w niektórych przypadkach zaobserwowano to u 80% młodych). Nie ma szczepionki, jedynym rozwiązaniem jest jak najszybsze usunięcie zakażonego osobnika i spalenie jego truchła. Problemem jest fakt, że pierwsze objawy pojawiają się długo po tym, jak zwierzę wydala z siebie patogeny, a nie możemy przecież wystrzelać wszystkich jak leci, albo złapać je w siatki.

Choroba pojawiła się już w lasach Skandynawii.

Jak macie jakieś pytania to zapraszam do zadawania ich w komentarzach.

#gruparatowaniapoziomu

Autorytet13piorunów

@maximilianan

Opis trochę brzmi jakby to były nowe patogeny coś między bakteriami a virusami.

A priony to są zepsute białka. Coś jak "Strange matter" ale w świecie biologii. To nie myśli, to nie próbuje się rozprzestrzeniać. To jest dosłownie błąd budowy. Taki kawałek domino który domyślnie jest przewrócony, i gdy dotknie inne domino to one też się automatycznie przewracają.

Osobistość5piorunów

Najgorzej, że nie mamy pomysłu jak sobie z tym radzić.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Hydepark

43piorunów

Aktualizacja mojego #chorujzhejto #gownowpis #leczsiezhejto #choroby

Dla zainteresowanych podlinkowuję odcinek pierwszy.

First of all dziękuję wszystkim za komentarze i pioruny. Wszak to dla tych drugich wszyscy tu jesteśmy.

Sytuacja rozwinęła się dość szybko bark mnie napier...lał przez kilka dni tak, że nawet wzięcie książki do ręki było wyzwaniem. Niemniej do soboty udało mi się jakoś naprostować. Ból minął i dziś jestem już niemal w pełni sprawny. To z plusów. Minusy są takie, że lekarz na razie wyklucza opcję wszelkich ćwiczeń siłowych i to nawet na kilka miesięcy. Do biegania podobno mogę wrócić pod koniec tego tygodnia o ile wszystko będzie szło w dobrym kierunku i ból wyciszy się do zera. Niestety brak aktywności fizycznej dość mocno mi siał na psychikę, ale dzięki wypracowanym mechanizmom i temu, że wiem co u mnie działa i jak a co nie działa, jakoś daję radę.

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich wspierających 😉

https://www.hejto.pl/wpis/zalesie-leczsiezhejto-chorujzhejto-no-i-c⁎⁎j-no-i-czesc-od-kilku-dni-czulem-bol-

GURU2piorunów

Piona qmplu! ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Fanatyk1piorunów

Gość nie ma barku, a po paru dniach ból znika i już. A jak sobie naciągnąłem coś w dłoni kiedyś to przez 4 miesiące czułem rwanie przy mocniejszym nacisku.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

23piorunów

Hejto to portal dla starych ludzi, i na to liczę. Na obecnych tutaj geriatryków. Ich doświadczenia ze służbą zdrowia i własnymi dolegliwościami są nie do przecenienia 😁

W skrócie - chrapię podczas snu. Kiedyś tego nie było, potem pojawiało się sporadycznie i nie było aż tak bardzo uciążliwe, a jeśli już, to wystarczyło zmienić pozycję. 4 lata temu postanowiłem coś z tym zrobić, poszedłem do laryngologa z dobrymi opiniami. Rentgen zatok, rezonans, potem prostowanie przegrody nosowej i podcięcie przerośniętych małżowin nosowych.

Trochę się poprawiło, ale też do czasu.

Nie dość, że chrapanie wróciło, to nasiliło się, od dwóch lat jest gorzej .

Zbliżam się do 50-tki, nie mam problemów z nadwagą, mam lekkie nadciśnienie (leczone) i raczej żadnych innych dolegliwości, które miałyby wpływ. Chrapię w każdej pozycji, dodatkowo mam uczucie spływania wydzieliny do gardła (i chyba to powoduje chrapanie). Nie zależy to od pory roku czy otoczenia, ale lepiej oddycha mi się w chłodnym pomieszczeniu. Nos w pozycji leżącej przytyka się, zarówno lewa, jak prawa strona. Zapisałem się do innego laryngologa, po czym...trafiłem na tego starego, bo akurat miał zastępstwo. Widać los tak chciał.

Zaordynowano mi wymrażanie wnętrza nosa, żeby zwiększyć drożność i usprawnić przepływ powietrza. No trochę poprawiło mi to samo oddychanie, ale nie zlikwidowało chrapania. Uczucie spływania do gardła ciągle jest. Właśnie miałem polisomnografię (diagnostykę bezdechu sennego), jeszcze nie mam wyników. W czerwcu przejdę laserową korektę podniebienia miękkiego.

Spodziewam się, że ktoś tutaj miał lub ma podobne problemy - wymieńmy się doświadczeniami :smiley: Jak to u Was wygląda, jakie kroki podejmowano w celu eliminacji tej przykrej przypadłości? Jakieś porady, w którą stronę warto spojrzeć?

#sluzbazdrowia

Gruba ryba1piorunów

@t0mek do operacji przegrody to przez sen oddychałem tylko przez usta. Od ponad 10 lat ribie płukanie nosa roztworem soli przed pójściem spać, mam nawilżacz w sypialni ustawiony na 60% i dodatkowo oczyszczacz powietrza.

Kompan1piorunów

@t0mek Proponuję dwie opcje, obie radykalne 😉 Dla niecierpliwych tl;dr: wilgotność powierza w miejscu w którym mieszkasz. Przerabiałem coś bardzo podobnego, więc tak:

Opcja 1: Przeprowadzka do Wietnamu :star-struck: Ze swojej strony polecam Saigon albo Cần Thơ. W obu miastach masz przez cały rok stabilne +30 stopni w dzień i 25 w nocy przy wilgotności ~80%. Tydzień-dwa tam i od razu wszystkie problemy jak ręką odjoł, j⁎⁎ać falubaz. Jaki ja byłem zdziwiony za pierwszym razem. No ale rezydencji podatkowej nie mogę zmienić, więc mogę tam być przez max pół roku.

Opcja 2 też niestety radykalna: przeprowadzić się. Ja się załatwiłem po tym, jak przeprowadziłem się do BARDZO nasłonecznionego mieszkania. Mega mi się podobało i mieszkałem tam kilka lat. Wielkie okna na południe i zachód, więcej słońca na chacie się już chyba nie da mieć. No ale takie coś wpływa na wilgotność, która jest znacząco mniejsza niż na bardziej standardowych kwadratach. Zimą, bo wiadomo, ogrzewanie, a przez cały pozostały czas też, bo grzeje słońce.

Ogólnie polecam się przyjrzeć jak wygląda wilgotność. W tej starej nasłonecznionej chacie, jak mi (tani) higrometr pokazywał więcej niż 20% - czyli dół skali - to było święto lasu. Wartość 20% to był taki standard tam. Z czasem dostałem bardzo podobnych objawów do Twoich, tylko to nie trwało tydzień-dwa, a bardziej rok-dwa. Na szczęście w moim przypadku udało się to odwrócić.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Epidemia odry szaleje w Azji, szpitale przepełnione. Pilnie zaszczepią 1 mln dzieci

Władze Bangladeszu podjęły pilne działania w związku z gwałtownym wzrostem zachorowań na groźną chorobę zakaźną. Sytuacja w wielu regionach kraju staje się coraz bardziej napięta, a ponad milion dzieci ma zostać poddane nagłym szczepieniom. Bangladesz rozpoczął szeroko zakrojoną

GURU

w Ciekawostki

31piorunów

28 lutego:

* Dzień Spania w Miejscach Publicznych

* Dzień Chorób Rzadkich

* Dzień Kibica Cracovii

#choroby #cracovia #sen

Gruba ryba1piorunów

Dzien kibica Cracovi?? Ale bieda akurat zaatakowali dzis Żydów

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Medycyna

9piorunów

Eksperci: nowoczesne leczenie chorych na nieswoiste choroby zapalne jelit – korzystne dla pacjentów i opłacalne dla państwa

Nowoczesne leczenie pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit jest opłacalne dla państwa, pomaga też chorym w utrzymywaniu aktywności zawodowej, zwiększa szansę na założenie rodziny oraz na aktywne życie społeczne – oceniają eksperci. Ich zdaniem zyski są tym większe, im

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Kurła, mam za dobrą odporność...

Współlokator, aka chłop, wziął i się rozchorował, ale to tak, że ścięło go totalnie. Od razu pojawiła się u mnie iskierka nadziei, że wreszcie odpocznę sobie od roboty (nawet jeśli w gorączce, dreszczach i z bólem gardła). Okazało się, że złapał grypę typu A. Czytam w necie "wysoce zaraźliwa" i już widzę siebie w ciepłym łóżeczku nadrabiającą filmy i seriale. Tylko że po kilku dniach delikatnego drapania w gardle, lekkiego kaszelku, jeszcze lżejszego bólu głowy i temperatury podwyższonej o zawrotne kilka kresek zaczęłam mieć wątpliwości. No więc poszłam się wypytać AI-ców co o tym sądzą...

No i zarówno chatGPT jak i Gemini potwierdziły moje przypuszczenia, że to cholerstwo można przechodzić lekko lub nawet bezobjawowo. Całe życie w kłamstwie o odróżnianiu grypy od przeziębienia na podstawie tego, jak szybko i mocno atakuje ಠ_ಠ A teraz chłop się dalej byczy na zwolnieniu, podczas gdy ja to tylko tyle, że miałam wymówkę popracować trochę zdalnie (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

W każdym razie, morał jest taki, że jak nawet lekko coś was bierze, to siedźcie w domu. U was może się skończyć na lekkim kaszelku, a u kogoś, kogo zarazicie, dużo, dużo ciężej.

#zalesie #choroby #grypa #zdrowie

GURU7piorunów

@Jakly Jesteś farmaceutką, one nie chorują. 😁

Fanatyk2piorunów

@Jakly Dwa tygodnie temu byłem na imprezie u rodziny. Od razu na drugi dzień miałem drapanie w gardle, kaszel, zawalone zatoki i w sumie nic poza tym (do tej pory męczą mnie napadu kaszlu, ale coraz rzadziej). Za to u rodziny dzieciaki pochorowały się na ostro, a szwagier to był ledwie przytomny (na teście mu wyszło, że też typ A).

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

Czemu lekarze, którzy sponsorowani są przez firmy farmaceutyczne obowiązkowo nie są zobligowani do noszenia ich nazw na fartuchach, żeby pacjenci od razu widzieli z kim mają do czynienia? Niektórzy "dostają" od nich po kilkadziesiąt - kilkuset tysięcy złotych.

Przecież nawet w głupich serialach jest obowiązek umieszczenia informacji o lokowaniu produktów

Oto lista polskich lekarzy, którzy oficjalnie przyjęli sponsoring od firmy GSK, która produkuje szczepionki, a była karana za nielegalny marketing leków, ukrywanie danych o NOP, korupcję lekarzy oraz wprowadzanie ludzi w błąd:

https://t.co/MUQKUtIuX1

Od firmy pfizer, która produkuje szczepionki, a wypłacała miliardowe odszkodowania za kłamstwa. za nielegalny marketing leków, wprowadzanie w błąd co do bezpieczeństwa swoich produktów i NOPów.

https://t.co/wHKp1UpdY1

AstraZeneca, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:

https://t.co/fdtWXjH4gO

Sanofi, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:

https://t.co/dI7ZAXTfVs

Bayer, która była wielokrotnie karana i pozywana głównie za nielegalny marketing leków, ukrywanie lub bagatelizowanie NOPów oraz spory dotyczące bezpieczeństwa:

https://t.co/pcC547cUJW

No i wisienka na torcie, firma Merck, która produkuje syf HPV. Od niej leż lekarze w Polsce dostali wynagrodzenia:

https://t.co/t0gBJp80z5

Źródło, w komentarzach nie skrócone linki jeśli ktoś nie chce klikać powyższych

https://x.com/K_Osieglewski/status/2019902783441228122

#polska #zdrowie #medycyna #nfz #szczepienia #wtf #lekarz #choroby

Mistrz3piorunów

@Nighthuntero co żeś się dzisiaj za szczepienia wziął? Ostatnio porodówki, później epsztejn teraz szczepienia.

Co pojutrze? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Kto to widział... Byłem z młodym u mojej siostry w sobotę, w niedzielę młodego grypa rozłożyla a dziś cała rodzina od siostry leży w łóżkach chora na grypę. :face_with_peeking_eye: Siostrzeniec bierze ślub w sierpniu i chce mieć dzieci.... Przecież oni się tam wykończą jak dziecka zaczną choroby znosić XD (siostrzeniec zaczyna budowę domu więc trochę i mamusi jeszcze pomieszka)

#choroby #rodzicielstwo i tylko troszkę #heheszki

Osobistość

w Dyskusje

9piorunów

W 2025 roku uznano nowy typ #cukrzyca typu 5.
Cukrzyca typu 5, wcześniej nazywana cukrzycą związaną z niedożywieniem (MRDM), nie wynika z ataku układu odpornościowego (jak typ 1) ani z otyłości (jak typ 2). Jej główną przyczyną jest chroniczne niedożywienie, zwłaszcza w okresie dzieciństwa i dojrzewania, które trwale uszkadza trzustkę i zaburza jej rozwój.

#zdrowie #choroby #ciekawostki

GURU2piorunów

@HmmJakiWybracNick To jest ciekawe bardzo, ja w sumie i siostra też nie dostałyśmy sensownej diagnozy do tej pory.

HOMA-IR jest 1 lub niżej (czyli nie ma insulinooporności), c-peptyd i insulina nisko, są niby przeciwciała anty-GAD ale w sumie w ilościach klinicznie nieznaczących, a jednak testy obciążenia glukozą czy pomiary 2 h po posiłku zawsze przekraczają normy.

Oczywiście dla diabetologów to wszystko cukrzyca typu 2 jak leci, ignorując fakt że ważymy po 50-55 kg przy 165-170 cm wzrostu - nieważne, najwidoczniej za dużo żresz i się odchudzaj - następny proszę XD

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

WHO: Kraje muszą podnieść podatki na napoje słodzone i alkohol, by ograniczyć choroby zapobiegalne

Niskie podatki, nie nadążające za inflacją, nie ograniczają spożycia alkoholu ani napojów słodzonych. Przed tym ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia. Rządy powinny podnieść podatki na słodzone napoje i alkohol, aby ograniczyć rosnące wskaźniki otyłości, cukrzycy, chorób serca

GURU

w Zdrowie

13piorunów

Prof. Ostrowska: nie ma cudownej diety w leczeniu choroby otyłościowej

Zdaniem prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości prof. Lucyny Ostrowskej nie ma cudownej diety, która w długoterminowym stosowaniu dałaby sukces w leczeniu choroby otyłościowej. Zaznaczyła, że otyłość jest chorobą i wymaga zastosowania różnego typu metod, w tym przede wszystkim

Lider

w Hydepark

91piorunów

Przestymulowałem sobie mózg. Nigdy bym nie powiedział, że to możliwe, a jednak. Od studiów nie byłem w stanie ograniczyć się do jednej czynności. Robiąc cokolwiek w domu musiałem zawsze słuchać radia, oglądać filmy/tv. Jak jestem w domu musi cały czas do mnie coś gadać, a ja ciągle zerkam na telefon albo komputer. W zasadzie jak nie śpię to patrzę w monitor/telefon. Nawet w samochodzie jest monitor.

W robocie często pracuję jednocześnie na tzw ścianie monitorow ~4,5m x 2m i 6 monitorach 22 calowych. Malo to zdrowa dawka niebieskiego swiatla, a dodatkowo ciagle odbieram jakies informacje, czesto ich natlok z kilku punktow jednoczesnie. Do tego dochodzi stres, czasem bardzo duzo.

No i takim oto sposobem w wieku 35 lat zaczely mnie dopadac migreny. Nie mogac namierzyc przyczyny, po serii badan, zaczalem poczatkowo je leczyc czyt. leczyc skutki przez lei przeciwbolowe. Pozniej zauwazylem, ze mam problemy z zasnieciem lub wybudzam sie w nocy bo cos analizuje wiec zaczalem brac leki nasenne. W gre wchodzi tez pogorszenie nastroju, zmeczenie etc. Po 2 latach dochodze jednak do wniosku, ze wszystko ma przyczyne w przebodzcowaniu.

Mowi sie, ze to szkodzi dzieciom. Szkoda, ze nikt nie mowi, iz doroslych tez to dotyczy. Pesel mnie dopadl. Pozostalo czytac ksiazki i rozwiazywac krzyzowki. Mam nadzieje, ze to pomoze bo dlugo tak nie pociagne.

Eh, tak sie chcialem wyzalic i ostrzec. Zdrowka!

#gorzkiezale #choroby

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

Parę lat temu uciekłem z korpo, ze stanowiska managerskiego i zatrudniłem się w warsztacie. Przestałem pić po pracy, zacząłem się lepiej wysypiać, cieszyć życiem, nauczyłem się jeździć na deskorolce... :p wolę być niż mieć, mimo, że nie zarabiam głodowo

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Hydepark

216piorunów

Z racji ogromnego wsparcia, jakie mi okazaliście przy wpisie o chorobie mamy, jestem wam winien opisania dalszej części tej historii.

Niestety bez happy endu.

W dniu urodzin mamy, mój brat, który był z nią na miejscu, dał mi znać, że z mamą jest już bardzo źle. Postanowiłem więc (również za waszą namową), że rano wsiadam w auto i lecę do Niemiec się z nią pożegnać. Tak też zrobiłem. Z mamą faktycznie było źle, dostawała już w zasadzie tylko morfinę i kroplówki, bo jeść już nie mogła, ale w miarę jeszcze kontaktowała, mimo silnego naćpania morfiną i nie wyglądało na to, że jest to już koniec. To była środa. W międzyczasie padł pomysł o przewiezieniu jej do Polski, do hospicjum. Cała rodzina zaangażowała się, aby znaleźć transport i hospicjum tu u nas. I udało się, wszystko już było w zasadzie załatwione, więc w piątek postanowiłem wracać. Niestety nowotwór miał inne plany i w poniedziałek, tym razem w swoje imieniny, zmarła.

Zaoszczędziła sobie więc „podróży” w karetce do Polski, o którą bardzo się obawiałem, bo mama była okropnie obolała i bałem się, że może tej podróży nawet nie przeżyć. Podróż była, ale już niestety w urnie. W tę sobotę odbył się pogrzeb u nas w Polsce.

Cieszę się jedynie, że nie cierpiała, jak to często bywa, miesiącami, bo na wyleczenie w tym stadium i tak nie było co liczyć.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję wam za słowa wsparcia i kopa w d⁎⁎ę, abym nie zwlekał, tylko ruszał do niej.

Sum2piorunów

kondolencje :pensive:

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Medycyna

15piorunów

Eksperci: skuteczność leczenia chorych na SMA w ramach programu lekowego wynosi niemal 100 proc.

Skuteczność leczenia chorych na rdzeniowy zanik mięśni (SMA) w ramach programu lekowego wynosi niemal 100 proc. U wszystkich udało się zatrzymać postęp choroby, a u 70 proc. uzyskano istotną klinicznie poprawę – oceniają eksperci. Około 7 lat temu ruszył w Polsce program lekowy B.102

GURU

w Zdrowie

9piorunów

Prof. Dąbrowiecki: nie rozpoznana lub późno rozpoznana POChP skraca życie o 10-15 lat

Nie rozpoznana lub późno rozpoznana przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) skraca życie chorego o 10-15 lat – ostrzegł dr hab. Piotr Dąbrowiecki z okazji przypadającego 19 listopada Światowego Dnia POChP. Chorują głównie osoby po 40. roku życia. Hasło tegorocznego dnia POChP