
Wpis użytkownika Kredafreda w Hydepark
KredafredaGruba ryba
285piorunówFaktycznie śmierć WuDwaKa troche wywołała we mnie emocji. To był chyba najbardziej znany wykopowicz.
Czytając ten wpis, te jego wyznania itd. zdaje mi się, że teraz internet, wykop, to dla niektórych jakaś wyrocznia poglądów i marginalizowania mężczyzn.
Sam fakt, że Wudwaka wspomina o obowiązkowych ćwiczeniach wojskowych dla mężczyzn i robienie z tego problemu uznaje, za bardzo dziwny.
Widziałem wspominaliście sytuacje, że kiedyś wykop był inny, miejscem, gdzie sobie pomagano, był miejscem spontanicznym. Jak wtedy gdy dostarczono choremu na białaczke karte sim.
Byłem tam wtedy z tym chłopakiem bez nogi :D i jeszcze jednym ziomkiem, którego nicku nie pamiętam. Jechaliśmy na wykopparty i mieliśmy jakieś 2 godziny do odjazdu pociągu. Poszliśmy więc do niego, każdy z nas złożył mu życzenia powrotu do zdrowia.
Śmieszne były nasze odpowiedzi
Po co tu przyszliście?
Szukamy tego gościa, żeby mu dać karte sim, jesteśmy kolegami z internetu xD
Teraz mam wrażenie wykop to straszne miejsce, wielka nienawiść do każdego, brak spotkań ludzi, brak życzliwości. Dobrze, żeby ktoś tu wyszedł z inicjatywą hejtoparty. Powinniśmy się cieszyć tym miejscem i sobą nawzajem na jakiejś imprezce na której będziecie mi wypominać brak przebiegniętego kilometra xD.
Wołam @hejto, zzorganizujcie coś (najlepiej w Krakowie)
No i jeśli ktoś z Was ma problem, mężczyźni to wiedzcie, że nie jesteście sami, wielu z nas ma podobne problemy.
Komentarze (84)
@Kredafreda Cholera, pamiętam gościa. Wielka szkoda :slightly_frowning_face:
Z takich zasłużonych wykopowych ludków to mi brakuje RFpNeFeFiFcL i jego naukowych wrzutek (przyćmionych nieco przez jego porywczy temperament i bezkompromisowy światopogląd, kto go zna ten wie ocb). Fajnie jakby tu założył konto i zasilał społeczności Nauka swoimi znaleziskami
>Sam fakt, że Wudwaka wspomina o obowiązkowych ćwiczeniach wojskowych dla mężczyzn i robienie z tego problemu uznaje, za bardzo dziwny.
@Kredafreda o co chodzi z tym bzdurnym wtrąceniem? Jakie to ma znaczenie z tym co się stało? I gdzie wspomina, daj link.
>Czytając ten wpis, te jego wyznania itd.
@Kredafreda jaki wpis i wyznania?
Wudwaka 'znałem', chyba nie dało się go nie kojarzyć.
Biedak musiał cierpieć w życiu i szukał odskoczni na tym skurwiałym wykopie a to go jeszcze bardziej zdołowało, takie mam wyobrażenie.
Sam wiem co to mieć latami kiepskie samopoczucie psychiczne wynikające z tego lub z owego ale najgorsze jest to, że zazwyczaj zostaje się z tym kompletnie samemu.
Pseudo koledzy nawet rodzina wolą mieć o tobie wyobrażenie jako wesołym człowieku który umie jeszcze pomóc innym. I tak albo z lenistwa albo z wygody wmawiają to sobie, żeby nie muszą podejmować żadnych działań. Po co wychodzić ze swojej strefy komfortu żeby komuś pomagać, no nie?
Trzymam kciuki za was wszystkich żebyście w razie kłopotów z samopoczuciem (delikatnie mówiąc) mieli z kim porozmawiać o waszych kłopotach i żebyście zawsze mogli na kogoś liczyć.
>Sam fakt, że Wudwaka wspomina o obowiązkowych ćwiczeniach wojskowych dla mężczyzn i robienie z tego problemu uznaje, za bardzo dziwny.
>
I co w tym dziwnego, pajacu? Nie każdy chce zapierdalać na przymusowe ćwiczenia i robić za mięso armatnie w razie wojny.
@Kredafreda myślę że płatne trolle robią robotę.
Hejto ma ten plus, że są tu najlepsi z najlepszych przez co jest wiele inicjatyw i rozwijają się ludzie
@Kredafreda Tak jak wspomniałem w innym poście, ludzie kiedyś mieli chęć większego spotykania się AFK. Specjalnie nie piszę "w realu" bo dla wielu z nas (w tym nieszczęsnego WuDwaKa) te fora to realny świat.
Tak więc nawet z ludźmi z forów spotykaliśmy się na piwko a nawet na niesamowitą wyprawę do słowiańskich kurhanów w Odrach. Kiedyś w swojej nieskończonej naiwności zaprosiłem "znajomych" z internetowego forum na imprezę w swoim mieszkaniu (big fucking mistake - może kiedyś opiszę jakie cyrki się działy). Tak czy inaczej pisanie do ekranu to nie jest prawdziwy świat i nie daje to szczęścia długoterminowo.
O, pan z czasów, jak na vikopie było coś innego niż baity i patostreamy?
Napiszę coś, co się pewnie nie spodoba: Chłop wyglądał, żył, i skończył jak typowy rezydent tagu przegryw. Takich ludzi są niestety dziesiątki tysięcy i nikt się prawdziwie nie przejmuje, jak sobie radzą, byleby nie narzekali głośno, bo to toksyczne. Skoro upuszczanie ciśnienia poprzez wylewanie frustracji na internecie z innymi jest be, to zostaje albo naprawienie samemu całego życia, albo ciche wylogowanie się. Nr 1 na wykopu, większość znała, a społeczność się zorientowała po blisko 2 miesiącach, że już go nie ma. Jakby był zwykłym randomem, to nawet by nie było poruszenia.
Ja znajomości z forów internetowych z pojedynczymi osobami mam +10 lat, wychodzi na to, że tam było się dużo bardziej anonimowym i obcym. Wykop okazał się dla niego bardzo słabą siatką ""znajomych"", sąsiedzi dopiero zawiadomili, że nie żyje.
Problem jest ogólnie systemowy, mężczyźni nie mają tzw security net, nie ma klubów kawalera etc, umrą rodzice, chwila zagapienia się i zostaje się samemu. I co wtedy? Telefon zaufania życia nikomu nie naprawi, a typowo męskie społeczności na internecie są często opluwane przez wylewających teraz krokodyle łzy normików.
Bardzo przykra sprawa 🙁
@Kredafreda WuDwaKa był dla mnie trochę symbolem tamtego wykopu. Zawsze to był #1 wykopu, a nawet jak nie to gdzieś się kręcił w czołówce i ludzie się zastanawiali jak on znajduje czas na tak częste wrzucanie znalezisk. Kojarzy mi się z czasem 2015-2017, kiedy to wykop był fajnym miejscem (nie wiem jak było wcześniej, bo dopiero wtedy założyłem konto), sporo ludzi robiło jakieś #wykopiwo czy #wykoparty, były różne inicjatywy, zabawy itd. Główna wiadomo, korwinowy ściek, ale jakieś to mimo wszystko sympatyczniejsze było dla mnie i miało fajny vibe (może dlatego że sam byłem korwinowcem i mi to nie przeszkadzało xd).
A co do samego WuDwaKa to pamiętam, jak nagle zniknął. Kręcił się gdzieś w tym top 10 i nagle nie widzę go. Wpisałem nick w wyszukiwarkę i okazało się, że jest, tylko już nie tak aktywny. A ten jego ostatni wpis jest bardzo smutny - wstawił go o 5 rano, niepozornie, nikt nie odpisał, nie zareagował. Najpopularniejszy człowiek niegdyś na wykopie został sam w rzeczywistości. Być może wykop był dla niego odskocznią i dlatego taki tam wynik osiągnął...
@Kredafreda według nekrologu został pochowany na Cmentarzu Centralnym w Gliwicach, najprawdopodobniej sektor H1, rząd 2, grób 14. Byłoby super, gdyby ktoś z okolicy mógł to sprawdzić i zapalić mu znicz.
@Kredafreda pamietam ta akcje (ʘ‿ʘ) ! Ten chłopak z białaczka chyba przegral walkę, ale była zbiórka na jego rodzinę. Ten bez nogi to był jakiś yoda jak dobrze pamiętam, dobry śmieszek.
Hejtoparty w krakowie mi się bardzo podoba xd dołączam się do prośby do admistracji
@Kredafreda
>brak spotkań ludzi
A kto ma się tam spotykać trolle polityczne które by utopiły swoich oponentów w łyżeczce wody albo Wanie z Olgino co piszą o ukropolin i fajnopolakach bo mają w perspektywie wydłubywanie z d⁎⁎y odłamków z VOG-a?
@Kredafreda Cieżko ocenić co działo się w jego umyśle, ale z ilości wpisów które zamieszczał wygląda na totalnego nolifa. I jeszcze ten nekrolog.
@Kredafreda właśnie jak się o tym dowiedziałem, to kojarzyłem WuDwaKa, te pare lat temu pomagał mi realizować chwilową zajawkę.
W sumie to nawet chyba Ciebie wtedy też poznałem.
@Kredafreda a na co umarł? Bo nie kojarzę akcji :(
@Kredafreda Też od wczoraj bardzo dużo myślę o WuDwaKa. Strasznie boli to, że nie było wokół niego nikogo, kto by zauważył, w jakim jest stanie, wsparł, pomógł. A własne myśli są cholernie niebezpiecznym narzędziem, i po miesiącach czy latach ciężko jest zmienić sposób myślenia, żeby zauważyć, że w życiu są też te dobre strony. Być może pomogłoby leczenie, być może pomogłaby terapia. Ale ciężko samemu powiedzieć sobie w takim stanie: "chyba jest ze mną źle, ale jeszcze mam nadzieję, że może być lepiej i poszukam pomocy sam". Tu trzeba kogoś jeszcze, kogoś, komu by zależało na tej osobie.
Siedziałam na wypoku ponad 14 lat, masę znajomości z tamtych lat utrzymuję cały czas. I te złote lata wykopu koło 10 lat temu - te, kiedy jeździliśmy na wykopparty (na którym zresztą poznaliśmy się z mężem), chodziliśmy na wykoppiwa - mam wrażenie, że minęły bezpowrotnie. Na Hejto czuję to, co wtedy działo się na wykopie, i fajnie byłoby jeszcze raz przeżyć podobne chwile, skoczyć na hejtoparty, pogadać z sensownymi nerdami - zwłaszcza w wieku, w którym ciężko znajduje się nowe znajomości. Na wykopparty większość z nas pewnie zawyżałaby teraz średnią wiekową. ¯\\_(ツ)_/¯
@Kredafreda zastanawiałem się nawet czy jego historia mogłaby potoczyć się inaczej, gdyby nie ta wersja 2.0 portalu i masowy eksodus z wykopu? W końcu dużo normalnych ludzi stamtąd uciekło wtedy. Oczywiście uciekali już wcześniej, szczególnie dziewczyny, ale ja na przykład siedziałem w swojej bańce i było ok. Dużo się tutaj pisze o jeszcze większym poziomie toksyczności wśród użytkowników, sądzę że na tagach nie jest aż tak źle, no ale fakt faktem, to już nie jest ten fajny i serdeczny wykop. Chyba, bo nie sprawdzam. Być może gdyby "stara gwardia" dalej tam siedziała to ktoś Mireczka pachnąłby w odpowiednim kierunku. A może nie. Może już dawno było za późno. Choroby psychiczne to nasze choroby cywilizacyjne.
Szkoda chłopa, był spoko ziomkiem, szło z nim pogadać.
> wspomina o obowiązkowych ćwiczeniach wojskowych dla mężczyzn i robienie z tego problemu uznaje, za bardzo dziwny
To mogła być ta symboliczna kropla przepełniająca czarę.
Też się wczoraj dziwnie czułem, jak czytałem reakcjie na wykopie w związku z ogłoszeniem kredytu 0%. Chcę w niedalekiej przyszłości postawić sobie domek, działkę już mam. I w związku z durną decyzją polityków cała pierdolona budowlanka znowu zdrożeje: robocizna, materiały, pozwolenia. Serio żyć się nie chce.
>kiedyś wykop był inny,
Kiedy to było, 20 lat temu? Wykop to ściek od tak dawna że nie pamiętam innego, nie bez powodu ludzie świętują rocznice usunięcia konta albo odejścia stamtąd.
>karachan i wykop od przynajmniej 2020 roku to te same osoby. kara w tej chwili to wykop bez nickow i mniejsza moderacja ale smrod sfrustrowanych prawiczkow taki sam
Ja bym jeszcze do tego "rownania" dodal sadistic.pl. Objawy chorobowe te same.
@Opornik 20 to może nie (bo założono go zaledwie 19 lat temu), ale jeszcze w ok. 2012-2014 było ok, szczególnie na nocnej.
@Cohonez karachan i wykop od przynajmniej 2020 roku to te same osoby. kara w tej chwili to wykop bez nickow i mniejsza moderacja ale smrod sfrustrowanych prawiczkow taki sam
@GrindFaterAnona nie uwierzysz: taki stary, że jeszcze internetu wtedy nie było! xd
>ten nerdowski humor
@DiscoKhan przeczytalem "enerdowski" humor i zaczelem sie zastanawiac jak stary jest wypok 😉
@DiscoKhan było tak jak teraz tutaj, ludzie wrzucali wypieki, jakieś swoje projekty, diy etc.
@maly_ludek_lego no ja tam za bardzo nic ciekawego dla siebie nie mogłem znaleźć wtedy jeżeli mam być szczery.
Przy czym ja jestem typem który do dzisiaj nie rozumie fenomenu Testovirona także po prostu niezbyt tam pasowałem, tak zwyczajnie.
@DiscoKhan akurat pierwsze 2, 3 lata mikrobloga były naprawdę super.
@maly_ludek_lego zanim mikroblog w ogóle na W. się pojawił 😉
No właśnie wraz z Mikroblogiem to poziom dosyć szybko poleciał na łeb. Po co wyszukiwać ciekawostki z neta jak przeklejenie pasty z karachana po raz 20 ma lepszy odzew? Raz to przeczytać spoko ale treści zaczęły się szybko powtarzać w kółko na Mikroblogu... Kurna, na Hejto nie ma dużo ruchu a w takim formacie i tak to się jednak zdarza.
Ja to jestem tak stary, że nawet wiem skąd się wziął zwyczaj nietagowania na nocnej xd
@DiscoKhan i który to był rok? 2010? Mikroblog był 'normalny' moze pierwsze 2,3 lata istnienia
>@DiscoKhan no ja to jeszcze pamiętam ten nerdowski humor jak wykop to było głównie skupisko inżynierów którzy się wymieniali ciekawostkami technologicznymi.
każdy student informatyki czy inny "nerd" siedział na wykopie i to była większość użytkowników. sam trafiłem tam szukając tutoriala jakiegoś, a reszta to była przy okazji. korwinowi też podpisałem listę pod wpływem wykopu, bo wydawało mi się że może jakimś cudem taki wykopek informatyk trafi do sejmu i będzie im nawijał o niskich podatkach i instalował linuksa w urzędzie skarbowym
zastanawiam się co z 7 prawdziwych wolnościowców, którzy wtedy przyszli pod sejm
>Kiedy to było, 20 lat temu? Wykop to ściek od tak dawna że nie pamiętam innego, nie bez powodu ludzie świętują rocznice usunięcia konta albo odejścia stamtąd.
@Opornik Pamiętam jak w okolicach 2011-2012 roku z płomieniem weszło znalezisko o tym że Tusk sprzedaje polskie złoża zagranicznym korporacjom xd
Potem miałem Déjà vu jak podobna informacja latała przy sprzedaży orlenu
> konto w 2015
Dokładnie tak, ja już nawet nie komentowałem tylko pierwsze co to sprawdzałem datę założenia najpierw, jeśli krótko po wygranych przez Dudę wyborach to dawałem sobie spokój, bo nie miało to sensu, zalali ten portal trollami z PO. Jak rozumiem potem doszły jeszcze trolle pisowskie, a potem wszedł hajs z Orlenu?
Ja już wtedy miałem poblokowane tagi polityczne.
Ale i tak to był pikuś przy klinicznie popierdolonej moderacji ze stecką na czele.
Oby ten pato portal zdechł. Albo lepiej nie, niech patusiarstwo tam siedzi i nie wychodzi.
Pamiętam go z wykopu. Kilka lat temu nie był taki jak w ostatnim czasie.
zycie musiało go docisnąć, a wykop zadziałał jak katalizator.
ogolnie aktualny kształt mediów społecznościowych bardzo mi się nie podoba - uwielbiałem fora internetowe gdzie dyskusje zostawały dla potomnych. Fora zachęcały do dłuższych wypowiedzi, do zastanowienia się. Nie było shit postowania.
@GordonLameman teraz wystarczy napisać "nie zesraj się symetrysto onuco" i pozamiatane
>słyszałeś o elektrodzie ? xD
@dez_ @dez_ wyjątek potwierdzający regułę.
>Fora zachęcały do dłuższych wypowiedzi, do zastanowienia się. Nie było shit postowania.
@GordonLameman, fora wracają obecnie do łask i trudno się temu dziwić. Jak sięgnę pamięcią, to Grono było takim agregatorem forum wszelakiego rodzaju i to było fajne.
>wykop zadziałał jak katalizator.
Nie wiem, dlaczego tak jest, ale wszelkiej maści patologia, toksyczni ludzie lgną ku sobie i akumulują się w jednym miejscu. Podobnie ma to miejsce z szurami, fanatykami religijnymi — przykłady można mnożyć.
Dla mnie takim miejscem stał się wykop, jedyne co mam sobie do zarzucenia to, że nie uciekłem stamtąd wcześniej. To nie jedyne miejsce tego typu, FB i inne media także stanowią karmik dla wszelkiej maści wykolejeńców. Nie widzę sensu spędzać czas i przebijać się przez treści, które delikatnie mówiąc — urągają zdrowemu na umyśle czytelnikowi.
@esterad
Dokładnie.
dzieki konstrukcji forum opłacało się tworzyć dłuższe wypowiedzi i poświęcać na to czas. Media społecznościowe + wykop sprawiły, że kompletnie to nie ma sensu obecnie.
@Grewest Shitpost z założenia może i nie był zły, ale praktyka pokazała, że prawie całkowicie wyparł wartościowe wpisy. Po co się starać z pisaniem dłuższych i przemyślanych postów, skoro zostaną zagrzebane pomiędzy setkami shitpostów?
@GordonLameman Shitpost sam w sobie nie jest zły. Pozwala na trochę luzu. Gorzej jeśli jest go po prostu za dużo
@dez_
Elektrodę znam, nigdy o nic tam nie zapytałem xD
Ale do dziś moje posty z PcLaba da się znaleźć. I pamiętam, że przy polityce pisaliśmy posty na tysiące znaków - ze źródłami, odniesieniami etc. I to była wymiana poglądów. Czy tu na hejto w kwestiach politycznych wymienia się poglądy? Nie za bardzo - mamy po prostu napierdalankę + opłacony trolling + idiotów. 😉
@GordonLameman słyszałeś o elektrodzie ? xD
A na poważnie, masz sporo racji, wiele cennych informacji dało się wyskubać z for. Historia zatoczy koło i wrócimy do nich, jestem pewien.
@Kredafreda on samobójstwo popełnił?
@Felonious_Gru racja
@GrindFaterAnona w połowie lutego, ale teraz się ludziom przypomniało.
Ciężko go nie kojarzyć, jak co najmniej przez kilka lat był top 3, bardzo długo top1
@Felonious_Gru o kurde kiedy. Chyba go tez pamietam z wypoka
O jakim wpisie pisze op?
@sireplama w2000? Tak
@Kredafreda pamiętam tą akcję z kartą sim, to było wspaniałe
@qba_ nieistnieje taki zawodnik na hejto