
Wpis użytkownika schweppess w Muzyka
schweppessGruba ryba
68piorunówFear of the Dark, dziewiąty album studyjny w dyskografii heavymetalowej grupy Iron Maiden, kończy dziś 31 lat. Choć po premierze nie zebrał on najlepszych recenzji, obecnie uważany jest za jedno z najważniejszych dzieł w dorobku tego niewątpliwie zasłużonego zespołu. Co prawda nie można zapominać o tym, że jest tu kilka słabszych utworów, które odstają od tych najlepszych, a sam czas trwania płyty też nie pomaga. Nie pomagał przy tym niemal godzinny czas trwania albumu, co w połączeniu ze wspomnianym przeplataniem się ze słabszych kawałków z tymi znakomitymi, sprawił, że w recenzjach wypominano brak spójności muzycznej. To jednak na niej też znajdują się takie frykasy jak wściekłe Be Quick or Be Dead, piękna ballada Wasting Love, niesamowicie nastrojowe, przechodzące później w heavymetalowy walec Afraid to Shoot Strangers czy tytułowy utwór, który jest już stałym pewniakiem koncertowym Ironów. Nie będę przesadzał, jeśli napiszę, że Fear of the Dark to jedno z największych arcydzieł zarówno zespołu, jak i całego gatunku.
Komentarze (10)
Zabrzmie jak stary dziad ale pierwsze albumy tak czy siak najlepsze
Mój ulubiony "brave new word"
@schweppess jedyny album maidenow ktory mi siedzial
Nicko strasznie uprościł granie na perkusji na tym albumie. Poza tym album od a do z jest bardzo smaczny w odsluchu.
@schweppess które kawałki są uważane za słabe?
@bochenek_sera zależy przez kogo. dla mnie cały heavy metal jest patetycznie śmieszny
Choćby Weekend Warrior, Fear is the Key, Chains of Misery - pokazują, że poziom utworów jest na tej płycie nierówny
Ja w "be quick" odkąd raz usłyszałem "or be dad" zamiast "dead" nie mogę tego odsłyszeć, pomocy 😒