Wpis użytkownika aarahon w Hydepark
aarahonOsobistość
18piorunówSłyszałem wiele dziwnych aluzji pod adresem użytkowników przeglądarki opera, ale nigdy ich nie rozumiałem. Widać bardziej emocjonalnie podchodzę do narzędzi, z których korzystam. Od 2003 roku korzystałem z Opery, kiedy tylko mogłem, dorastałem z nią, pracowałem z nią, przed dwa lata była moją przeglądarką plików PDF, aż w końcu stała się irytująca, głównie przez wpływ chińskich inwestorów, którzy wykupili ten projekt. Zainstalowałem wtedy FireFoxa i przez rok używałem jej, jako swojej podstawowej przeglądarki i powiem wam, że jej ujmująca prostota i lekkość, jest mocno niedoceniana, przez głupie rozwiązania i późno wprowadzane nowości. W Operze, tryb pip pojawił się chyba w 2018 czy 2019 roku, tutaj pojawił się natywnie kilka lat później. W Operze karta startowych działa super i jest w pełni konfigurowalna, tutaj jest tragedia. Same ustawienia tam są dużo bardziej intuicyjne. Tutaj działa to co najwyżej średnio. Sama historia jest mocno niefunkcjonalna, ale najbardziej z politowaniem patrzę na FireFoxa, gdy ten się aktualizuje. Opera robiła to w tle i witała nas powiadomieniem o udanej akutalizacji, FireFox aktualizuje się po włączeniu przeglądarki. Odpalasz, miga okno, wyskakują cmdki, potem czekasz aż pasek instalacji się zapełni i przeglądarka wita nas komunikatem o udanej aktualizacji, trwa to w najlepszym przypadku tylko kilka sekund... przy czym zdarzyło mi się, że ten proces nie przebiegł pomyślnie xD Czy wrócę do Opery? Nie. Nie podoba mi się wpychanie chińskich reklam, nie podoba mi się absorbowanie uwagi użytkownika i komunikacja z dziwnymi serwerami. Zostanę z liskiem i będę patrzył się na niego z politowaniem, dopóki nie narozrabia, wspominając jak to wspaniale było kiedyś. Kiedyś iPhone były lepsze, kiedyś auta były lepsze, kiedyś czasy były lepsze, teraz to nie ma czasów.
Ale zdziadziałem po trzydziestce...
Komentarze (11)
@aarahon Z Opery 12.18 przestałem finalnie korzystać dopiero w połowie tego roku. A ściśle mówiąc z poczty. Nie ma na rynku tak lekkiego i funkcjonalnego klienta chyba żadnego z możliwością takiego kategoryzowania maili. Niemniej musiałem przejść, bo zaczęły się jakieś cuda przy odczycie wielu maili kodowanych w html.
Jako przeglądarka została zastąpiona kilka lat temu przez Vivaldi, bo dał się skonfigurować bardzo podobnie do starej Opery. Firefox używałem przez chwilę póki nie wywalili wraz z którąś aktualizacją możliwości ustawiania paska kart z boku. Nawet teraz, żeby tak to zrobić trzeba kombinować z przerośniętymi wtyczkami, bo w standardzie w FF nic się niemal nie da ustawić poza kolorkami 😒
Operą zarządzają chińczyki od 2016, od 2013 jest po prostu kolejnym produktem opartym na chromium i uzależnionym od gógla. Kluczowi ludzie rozwijali vivaldi browser jakoś od 2015 (vivaldi też jest oparte na chromium).
@aarahon Firefox ma swoje mankamenty, ale ma za to ublock origin, a to bardzo duża zaleta.
@aarahon chińczyki? Ja nie wiedział... Od dawien dawna używam opery na telefonie, nawet na Nokii z softem tak przeglądałem internet niemal 20 lat temu
korzystałem z Opery, kiedy tylko mogłem, dorastałem z nią, pracowałem z nią, przed dwa lata była moją przeglądarką plików PDF
@aarahon takim "koncepcyjnym spadkobiercą" Opery jest dziś Vivaldi. Na Chromium, bo jest zbyt małym projektem, aby utrzymać własny silnik, ale jako człowiek używający przez lata Opery ja się odnajduję doskonale. Klient poczty i RSS w też jest.
A aktualizacje - rozumiem na Windowsie? To nie wiem. Na Linuksie jak uruchomisz aktualizacje przy włączonej przeglądarce to pojawia się ikonka na pasku narzędzi informująca o konieczności restartu przeglądarki. Po restarcie... wita powiadomieniem o udanej aktualizacji. No ale tutaj jest inne rozwiązanie po stronie systemu.
Vivaldi może? Aktualizacje to też dramat, i trochę ciężka, ale z adblockerem i antitrackerem
Zerknij sobie na Zena, cumplu. Pod maską lisek, a w obyciu nieporównywalnie przyjemniejszy.
@jiim albo librewolf
@HerrJacuch albo floorp