Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Byk w Fotografia analogowa

Fanatyk

w Fotografia analogowa

53piorunów

Zaczynam ten taniec, ostatnio z 3.5 roku temu.

Komentarze (23)

Gruba ryba2piorunów

No i czekamy na efekty!

Gruba ryba1piorunów

@Byk W sumie może i pobawiłbym się w wywoływanie, ale skanowanie negatywu mnie przerasta. Musiałbym mieć chyba dobry skaner do tego. A nie mam komputera w ogóle, więc na razie muszę odpuścić.

GURU4piorunów

@Byk Lubiłem wywoływanie. Mam miłe wspomnienia z ciemnią. I koleżanką.

Mocarz1piorunów

@Byk Tak, to najlepsze rozwiązanie, żony są fajne i kochane. Wciągasz do ciemni i wywołujecie razem bez zbędnych ceregieli i tłumaczenia niuansów techniki pracy z filmem. Możesz iść na łatwiznę, nie musisz kombinować z koleżankami, które swoim nieokrzesaniem mogą film prześwietlić.

Mocarz1piorunów

@Byk To jak to jest (pseudo)powód to niestety ale nieobecność koleżanki nieusprawiedliwiona. Biegła w sztuce rozwódka mogłaby Ci pokazać techniki wywoływania, o jakich nie miałeś pojęcia lub ze zdziwieniem czytałeś w książkach o dalekiej Azji. Młode nie zawsze się znają na fotografii, nawet te nieskromne, młodzieńcza zapalczywość wyklucza cnotę cierpliwości potrzebną w ciemni. Creepy to jest wywoływanie samemu, do tego nieodpowiedzialne bo to jednak praca z odczynnikami chemicznymi. Następnym razem idź po koleżankę.

Mocarz1piorunów

@Byk a po co wywoływać bez koleżanki? Żeby sobie pomedytować po ciemku, potem oglądać śmierdzącą kliszę a na końcu się czymś oblać? To nie ma sensu, idź po koleżankę.

Fanatyk3piorunów

@Opornik dziś niestety tylko korex, ale tak, też zapraszałem koleżanki do ciemni, czasami się przez to nie wiele zrobiło 😉