
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
29piorunówFrustracja i złość pojawiają się w następstwie lęku (uświadomionego lub nie), że nie panujemy nad czymś, co w naszym fałszywym przeświadczeniu powinno być pod naszą kontrolą. Możemy na przykład wściec się na kierowcę, który zajechał nam drogę. Tamten już dawno zniknął nam z oczu, ale my się wciąż pienimy i siedzimy wnerwieni, choć absolutnie nic nie możemy w tej sytuacji zrobić.
Może to też być złość spowodowana bardziej zawoalowaną formą strachu. Powiedzmy, że nasza firma redukuje etaty. Lęk o posadę sprawia, że zaczynasz wszystkich kontrolować, współpraca z tobą to koszmar, przestajesz dzielić się pracą, informacjami i w ogóle odcinasz się od kolegów, bo w głębi serca obawiasz się, że ciebie też mogą wylać. Złość może przybierać różne formy: kontrolującą postawę, agresję, tyranizowanie innych czy potrzebę bezwzględnego posiadania racji.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
Komentarze (2)
"potrzebę bezwzględnego posiadania racji" to jest coś co zauważyłem u siebie. W moim przypadku raczej nie powoduje tego strach o stabilność życia czy coś, ale po prostu zauważyłem, że czasami mam irytację jak ktoś się ze mną nie zgadza. Najciekawiej jest jak już się zauważy, że tak taka słabość istnieje. Później w trakcie dyskusji gdy pojawia się irytacja od razu umysł sobie przypomina "znowu powielasz ten sam schemat". Wtedy zaczyna się mała stopniowa zmiana. Udało mi się w ten sposób zatrzymać samego siebie w kilku przypadkach.
