Wpis użytkownika pacjent44 w Podatki
pacjent44Osobistość
33piorunówCzuję się jak Fafik szczekający z balkonu, gdy tak tu sobie piszę. Przypadkiem, dziś się dowiedziałem, że sprzedaż prywatna (Allegro, Olx etc.) jest opodatkowana pcc 2%, jeśli wartość zakupu przekracza 1000 zł. Tak, ja, kupujący mam obowiązek wypełnić pit jakiśtam (na mojej wsi nie ma oczywiście biura US, więc musze to ogarnąć w sieci) i odprowadzić (do bramy i pomachać?) te 30 zł. Najbardziej mi utkwiło tłumaczenie - podatek się należy, bo się pan wzbogacił... Nie wiem, miałem pieniądze (opodatkowane przecież), zamieniłem je na używany tapczan i stół i się magicznie k⁎⁎wa, wzbogaciłem?
Rozumiem, konieczność składek na funkcjonowanie mojego kraju, ale to jest... A sami to nazwijcie.
Komentarze (19)
@pacjent44 widać, że kolega nigdy nie kupował gruzów po 2 tysiące złotych, starych motorowerów itp. dawałeś gościowi 2 koła, na umowie pisaliście 990 zł żeby podatku nie płacić i elo :grinning:
No tyle, że wartość rynkowa musiała być podobna bo się chamy mogą przez 5 lat ubiegać o potwierdzenie, że na pewno za tyle kupiłeś bo wg ich książki to taki gruz kosztuje 3 tysiące i od tyłu podatek winien jesteś zapłacić :grinning:
> Bez jaj xD przecież w aucie za 50k nawet nikt Ci nie uwierzy, że dałeś za niego 15 xD
@cebulaZrosolu Mi tego mówić nie musisz, nie kupiłem oczywiście od niego (ten pomysł z umową był tylko jedną z czerwonych flag).
@LondoMollari a co do takich magików to mam ziomka który kupuje sobie fury na zachodzie, tylko lubi te z dużymi silnikami co to więcej kasy za nie chcą chamy xD
Bodajże od ponad 2l pojemności tak jest.
No i rozkręca później co się da (fotele, drzwi itp) i tak robi zdjęcia żeby udowodnić że dał tyle ile napisali na umowie. Ale w jego przypadku to jest zabieg na tysiące złotych więc mu się to opłaca najwidoczniej :smiley:
@LondoMollari przecież tu nie chodzi o auta za 50k tylko za 2k. Bez jaj xD przecież w aucie za 50k nawet nikt Ci nie uwierzy, że dałeś za niego 15 xD
> że kolega nigdy nie kupował gruzów po 2 tysiące złotych, starych motorowerów itp. dawałeś gościowi 2 koła, na umowie pisaliście 990 zł
@cebulaZrosolu Ileż to razy słyszałem takie pomysły. Głupota skrajna - oszczędzasz parędziesiąt złotych czy tam stówkę, i w razie kiedy pojazd okaże się trupem większym niż myślisz, to sprzedawca chętnie "zwróci pieniądze" w kwocie z umowy.
Najlepszego artystę widziałem raz, który przy sprzedaży auta za 50k, chciał abyśmy wpisali 15 na umowę. xD
@pacjent44 ale wg mnie to nie jest tak, że jak opylisz 10 rzeczy po 100zl to musisz lecieć do US i się prosić żebyś podatek mógł zapłacić. Tu chodzi o sprzedaż jednego towaru za 1000 zł.
@cebulaZrosolu problemem jest sprzedaż przez portale, gdzie to leci z automatu do US
Komentarz usunięty
@pacjent44 Dobra, doczytałem. Masz rację więc usuwam żeby nie wprowadzać w błąd.
@zuchtomek ja się z tobą mogę zgodzić, ale w artykule stało inaczej. Przekraczasz 1000 zł i masz 2% do zapłaty. Może to błąd dziennikarski?
Tak, ale wychodzi na to, że w przypadku rzeczy używanej:
Tak naprawdę nie ma tutaj mowy o żadnym nowym wynalazku czy specjalnym traktowaniu tego konkretnego typu transakcji. Sprzedaż podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Dotyczy tych transakcji, w których wartość sprzedawanej rzeczy przekracza 1000 zł. Stawka tego podatku wynosi 2 proc. jej wartości. Skupienie się na przedmiotach używanych wynika z tego, że są chyba najbardziej typowym przypadkiem.
_W przypadku normalnych zakupów w sklepie internetowym lub stacjonarnym kupujemy rzecz od sprzedawcy, który jest podatnikiem VAT. Wówczas znika obowiązek zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych._ Platformy typu marketplace pozwalają jednak zwykłym ludziom niebędącym przedsiębiorcami sprzedawać swój prywatny majątek. Tak samo mogą zresztą postępować przedsiębiorcy, niejako poza swoją działalnością gospodarczą. Dlatego powinniśmy się upewnić co do tego, jaki podmiot zamieścił daną ofertę."
...co i tak jest kuriozum :no_mouth:
https://bezprawnik.pl/podatek-od-kupna-rzeczy-uzywanej/
Osoby robiące zakupy na Allegro czy OLX muszą czasem zapłacić podatek od kupna rzeczy używanejSkupialiśmy się ostatnio na sprzedaży, a tymczasem podatek od kupna rzeczy używanej na platformach typu marketplace wydaje się równie ważnyBezprawnik@DirtDiver no to że tak zarzucę obrazkiem bo ja pewnie już nafarmiłem tyle expa przy czymś takim, że jestem gdzieś koło rangi "mafiozo" xD
@DirtDiver mi szczęka opadła i aż się zastanawiam, czy nie wiszę skarbówce. W końcu to 5 lat wstecz.
Jak 1000zl, co k⁎⁎wa xD? Podasz postawę prawną? Nie dam radybteraz wygooglowac.
To jest już od jakiegoś czasu, czy Ryży wymyślił?
@radziol co istotne kwota 1000 zl tez jest od bardzo dawna na tym samym poziomie
@Fen @pacjent44 @DirtDiver podatek jest od dawna, od paru lat to z automatu cię platformy raportują
@Fen Nie, od takich pomysłów był rynsztok PiSowiecki i to z ich czasów jest przepis :smiley: Ciężko mi namierzyć konkretną datę, ale niech np. taki artykuł robi za ramy czasowe...
Od 1 września fiskus dostanie raport ze sprzedaży m.in. Allegro, Facebooku, czy VintedJuż od 1 września fiskus będzie otrzymywał raporty dotyczące kwoty oraz liczby dokonanych transakcji dokonywanych na platformach internetowych. Skarbówka dostanie dane dotyczące najmu nieruchomości, najmu środków transportu, sprzedaży towarów i usług świadczonych osobiście, które odbywają się w sieci. Później sprawdzi, czy dane te znajdują się w PIT ...PIT.pl@Fen od 2024. dyrektywy unijne pcc3