
Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Hydepark
WatluszPierwszyFanatyk
12piorunów#gownowpis #lato #wiosna #wiosnonapierdalaj
Jako, że wiosna nie rozpieszcza pomyślałem, że warto pospamować na hejto kolejnym wpisem z cyklu "jestem jebnięty i o tym wiem". Otóż... kocham upały. Nie, nie takie 26 stopni, tylko o 10 więcej. Kocham, jak słońce napierdziela tak, że w TV grzeją temat "pijcie dużo wody" a telefon atakuje alertami RCB o wysokiej temperaturze. Uwielbiam jak asfalt mięknie pod butami. Kocham zapach rozgrzanych bloków, miasto w upał jest cudowne. Ściany oddają ciepło, wszystko jakby cichnie a na osiedlu jest mniej ludzi. Od dziecka kochałem upalne dni. Lubiłem wtedy wyjść na dwór albo stać na balkonie i obserwować, jak świat jakby się zatrzymuje, jakby nagle powietrze nabierało konsystencji rozgrzanego budyniu. Do dziś pamiętam, jakie ciepło oddawał asfalt na parkingu przed blokiem moich rodziców, jak ciepłe było siodełko i kierownica mojego roweru, gdy długo stał przypięty do barierki przy klatce schodowej. Teraz gdy nastaje upał uwielbiam wyjść z domu i znowu poczuć się jak wtedy. Gdy akurat jestem gdzieś za granicą, to nie chcę nawet być nad wodą. Chcę być w rozgrzanym, lekko dusznym mieście. Wtedy jest mi najlepiej.
Komentarze (12)
@WatluszPierwszy po⁎⁎⁎⁎ny, no po⁎⁎⁎⁎ny. Wszystko powyżej 20 stopni to dyskomfort.
Proste że tak 35+ to jest życie, beka z chowających się w cieniu i zdychających bez klimy
Otóż... kocham upały. Nie, nie takie 26 stopni, tylko o 10 więcej.
tychorypojebie.jpg 😉
Wszystko powyżej 25 to jest katorga nie do życia, a już takie 35 i wyżej to nie da rady jasno myśleć nawet nie mówiąc już o robieniu czegokolwiek.
@zachlapany_szczypior plaża i upał, jak najbardziej. Alkohol, to nie dla mnie. Dziękuje. A już picie Harnasia, to znęcanie się nad sobą.
@WatluszPierwszy mmm ciepły harnaś na plaży w 35 stopniowym upale, to są te chwile xD
@zachlapany_szczypior to są piękne chwile. Dorośniesz, to zrozumiesz :stuck_out_tongue_winking_eye:
Uwielbiam skwar
@Trypsyna wielkie umysły myślą podobnie 😉
Dzieci proszę tego nie czytać.
Ja też. Po ojcu jestem ciapaty z ryja, chyba się babcia na jakiegoś ~Cygana~ Roma zapatrzyła. Ojciec szedł w marcu śnieg odrzucić i wracał opalony.
Tyle, że ja ze wsi, nie z miasta.
@WatluszPierwszy brrr, 25 stopni max FTW. Cokolwiek wyżej to już zamykam się w klimatyzowanych miejscach
@bojowonastawionaowca u mnie też komfortowa temperatura to max 25 stopni mimo iż Ty nosisz wełnę a ja bawełnę :stuck_out_tongue_winking_eye:.