
Wpis użytkownika ZygoteNeverborn w Wiadomości Polska
ZygoteNeverbornAutorytet
7piorunówHaha, ale nauczycielska hałastra złapała gula!
>Inny uczeń zaproponował wprowadzenie badań psychologicznych dla nauczycieli. - Żeby do szkoły nie przychodzili przypadkowi ludzie, bo mamy deficyt nauczycieli wynikający z braku chęci ze strony młodych ludzi do podejmowania pracy w tym zawodzie - mówił uczeń.
>W internetowych grupach zrzeszających nauczycieli zawrzało. Wielu nie kryje niezadowolenia. Odbijają też piłeczkę: skoro pedagodzy mają się poddać takim badaniom, niech to też zrobią rodzice i uczniowie. A najlepiej zacząć od góry, od polityków i ministrów, w tym tych zarządzających resortem edukacji
Jak śmią śmieć poddawać nauczycieli testom! Niech dzieciaki się poddadzą! Różnica jest taka, że nauczycielem można być, ale nie trzeba, istnieje natomiast obowiązek nauki.
Komentarze (11)
@ZygoteNeverborn i żeby ten obowiązek miał sens, należy przebadać uczniów pod kątem ich predyspozycji, dzięki czemu nauczyciel będzie wiedział, kto jest tumanem... tzn. chciałem powiedzieć - jak dostosować sposób nauczania do poszczególnych uczniów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@ZygoteNeverborn no właśnie taka, jaką sam przed momentem wrzuciłeś. "Sam muszę uczyć swoje dzieci, bo te nauczyciele nic nie uczo i jeszcze pyskujo". I kolejne kilka osób, które nawet może by i chciało zostać nauczycielem za chwilę stwierdzi, że ma to w dupie, bo z gówniarzami i ich starymi się nie będzie szarpać. Tylko nauczyciel winny, a wszyscy inni są święci.
To jest właśnie ta nagonka. Nikt nie chce rozwiązania problemu, tylko wszyscy szukają winnych.
@MostlyRenegade Jaka nagonka? Chłopak tyko rzucił luźny pomysł a Grono już dostało odpału. Biorąc pod uwagę ile moja żona spędza z dzieciakami przy lekcjach i ile płacimy za zajęcia pozalekcyjne to już się dzieje. Mam wrażenie, że nauczycielka matematyki mojego syna to w ogóle niczego nie potrafi nauczyć. Ale pyskata jest.
@ZygoteNeverborn ktoś tam bardzo trafnie to określił: nagonka na nauczycieli. A to są tylko ludzie, a nie jakieś roboty.
Dzisiaj prawie każdemu się wydaje, że świat się kręci wokół niego, że może dyktować innym warunki i że mu się coś należy od innych.
A jeśli się komuś nie podoba publiczna edukacja, to niech zabierze swoje dzieci ze szkoły i sam je uczy albo zatrudni prywatnych nauczycieli.
>A młodzi ludzie nie garną się do zawodu nie przez braki psychologiczne (chociaż w sumie nie wiem, czy to miał na myśli, ale tak to zabrzmiało), ale przez chu*jowe wynagrodzenie, nieadekwatne do poziomu odpowiedzialności i trudów związanych z zawodem.
@MostlyRenegade Rzekłeś.
Edit: Natomiast to, jakie reakcje wzbudziła propozycja świadczy o tym, że sporo tam ludzi którzy się jednak nie nadają.
@ZygoteNeverborn w rzeczach powyżej miałem na myśli uczniów, a nie nauczycieli. Zresztą, żeby zostać nauczycielem trzeba mieć odpowiednie przygotowanie pedagogiczne i podlega się ciągłej ocenie, więc to nie jest tak, że jakiś przypadkowy świr zostanie nauczycielem i będzie sobie maltretował uczniów psychicznie do emerytury. A jeśli takie historie się zdarzają, to są raczej wyjątkiem, o którym słychać głośno przynajmniej w gminie, a nie powszechną regułą.
A młodzi ludzie nie garną się do zawodu nie przez braki psychologiczne (chociaż w sumie nie wiem, czy to miał na myśli, ale tak to zabrzmiało), ale przez chu*jowe wynagrodzenie, nieadekwatne do poziomu odpowiedzialności i trudów związanych z zawodem.
@MostlyRenegade Mi się raczej zdaje, że chodzi o to, żeby eliminować świrów różnego rodzaju. Osoby z rzeczami które wymieniłeś powyżej powinny być wyeliminowane z tego zawodu dużo wcześniej. A rodziców niby dlaczego? Oni nie pracują zawodowo zajmując się obcymi dziećmi.
@ZygoteNeverborn skoro da się ocenić nauczyciela na podstawie testu psychologicznego(?), to tak samo można zrobić z uczniem.
Rodziców też bym poddał testom. Jak wszyscy to wszyscy.
@MostlyRenegade Tak, ale większość rzeczy, które wymieniłeś wymagają dłuższej obserwacji i powinni właśnie wyłapywać je w szkole kompetentni nauczyciele. Egzamin odsieje ci tumana albo wskaże czy osoba ma większe zdolności w naukach ścisłych czy humanistycznych.
@ZygoteNeverborn egzamin sprawdza jedynie wiedzę... z egzaminu. A mnie chodzi o tworzenie profilu psychologicznego ucznia. Ktoś np. może być zdolny, ale ma trudności z koncentracją. Ktoś inny wkuwa zadania na blachę, ale nie potrafi zanalizować wiedzy, którą posiada. Ktoś inny ma jakieś lęki i np. boi się zadawać pytania jeśli czegoś nie rozumie, itd. itp.
@MostlyRenegade Ale jest coś takiego. Nazywa się to egzaminy i powyżej nauczania podstawowego zdarza się dość często.