
Wpis użytkownika Cinkciarz w Hydepark
CinkciarzFenomen
38piorunówHeh, te memy z Trumpem odbierającym różne nagrody przypomniały mi coś.
Elena Ceausescu z mężem lubili jeździć na zachód, brylować na salonach i domagali się zawsze różnego rodzaju pamiątek i nagród, z tego co pamiętam to najlepiej jak były złote. Ale Elenka poszła kilka kroków dalej.
Dyplomy naukowe i inne akty uznania dla Eleny mnożyły się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. I to nie tylko te z Kostaryki, Ekwadoru czy Ghany, ale również pochodzące z wielu prestiżowych zachodnich uniwersytetów.
W poczet honorowych członków przyjęło ją na przykład słynne Królewskie Towarzystwo Chemiczne w Londynie i Grecka Akademia Nauk, a Uniwersytet w Bolonii obdarzył ją doktoratem honoris causa za osiągnięcia na polu chemii polimerów. W sumie posiadała _kilkanaście tytułów honoris causa światowych uczelni oraz sporą biblioteczkę „własnych” prac naukowych._
Trzeba przy tym pamiętać, że ona miała skończone tylko klilka klas podstawówki. No ale to jeszcze nie wszystko :grinning:
Z właściwą sobie skromnością pani Ceauşescu uznała w końcu, że _do jej kolekcji tytułów i zaszczytów znakomicie pasowałaby… Nagroda Nobla._ Władze Rumunii zaczęły więc testować delikatnie, w jakiej dziedzinie można by wnioskować o przyznanie Matce Narodu tego wyróżnienia.
W grę wchodziła oczywiście nagroda w dziedzinie chemii, ale także medycyny (za terapię antyrakową opartą na ekstraktach z czosnku), jak również Nagroda Pokojowa. Niestety członkowie Szwedzkiej Akademii Nauk, w gestii których leżało przyznanie nagrody, zdecydowanie odrzucili tego rodzaju sugestie.
Okoliczności co prawda inne, ale mindset podobny :slightly_smiling_face:
Za:
Komentarze (4)
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress
jak widac.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress
za darmo,to boli gardlo.
Na bank Rumunia im placilq za te wszelkie tytuly