
Wpis użytkownika A_a w Heheszki
A_aLider
58piorunówKomentarze (17)
uwielbiam to sugerowanie, jakoby tylko produkcja aut elektrycznych zasyfiała środowisko, bo oczywiście przy produkcji aut spalinowych to tylko kwiatuszki kwitną.
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz No to liczymy. Elektryk zimą spokojnie bierze 17-21 kWh/100 km. Teraz mocno wieje, dlatego polska energetyka produkuje zaledwie 644 g/kWh. Czyli na 100 km elektryka masz... min. 11 kg CO2. Passat b7 2.0 TDI emituje na 100 km... 11,9 kg CO2 xD
@Nemrod samochody spalinowe jeżdżą na wodę
@enron Masz rację. Potem jeszcze takie auto elektryczne w Polsce (i nie tylko) jeździ de facto na węgiel
Teczowe pojazdy
@A_a można tak wstawić dowolną rzecz w miejsce samochody elektryczne bo efekty takie same. Jako przykład można podać widelec.
@DiscoKhan Masz rację, problemem jest to lobbowanie za samochodami elektrycznymi co szkodzi tej technologii. Pomijając wady, to ta technologia ma pewne zalety i są przypadki gdzie samochody elektryczne mogą sprawdząć się świetnie. Na przykład gdyby robiono z tego małe samochody do poruszania się głównie po mieście ( i terenach podmiejskich ) . Małe dystanse, gęsta sieć ładowarek, wykorzystanie największej zalety elektryka, czyli to że rusza zdecydowanie sprawniej niż spalinówka ( chodzi mi o wydajność w sytuacji rozpędzania się z 0 do 40 km/h )
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz nie do końca - samochody elektryczne wymagają więcej metali rzadkich i miedzi, niż tradycyjne samochody spalinowe. Te metale są kopane w dużo brudniejszych i gorszych warunkach i z mocno negatywnym skutkiem dla środowiska.
@DexterFromLab gdy widelce idą na śmietnik wynosi się je na czerwonej poduszce, a przy recyklingu wokół zbierają się przeróżne zwierzęta i ronią łzy
@DiscoKhan
>może przez pokolenia służyć
>
tak, ale ciekawe co jest produkowane w większej liczbie: samochody czy widelce.
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz nie jednak porównanie do widelca jest zupełnie nie trafione.
@Xianth obiektywnie to też można śmiało powiedzieć, że w procesie wytwarzania samochodów elektrycznych jest wykorzystywane więcej pracy dzieci.
Spoko, tylko nie wiem gdzie ty mieszkasz ale w Polsce jeszcze długo większości nie będzie stać na samochody elektryczne. Zaś chińskie są dosyć tanie i wcale nie gorsze od europejskich, już obecnie, albo niewiele gorsze. Także to jest bez znaczenia argument w obecnej sytuacji.
Ochrona niemieckiego, beznadziejnego automotive ma wyższy priorytet niż ekologia, Dieselgate najlepiej o tym świadczy.
Gdzie też za tych x lat elektryków się nie będzie skupywać, bo wymiana akumulatora jest po prostu zbyt droga dla przeciętnego Polaka, a w Polsce bez samochodu w wielu miejscach się po prostu nie da żyć bądź ciężko znaleźć pracę.
@DiscoKhan różnica jest taka że porównuje się emisję I odpady z cyklu życia produktu a nie tylko wytwarzania.
20 lat jazdy spalinówką przy własnych dzieciach sprzedając im raka jest imho obiektywnie gorsze niż one time produkcja gdzieś daleko ode mnie.
Jak to nie ma, hektowanie elektryków to jest przecież propaganda czystej wody (dla jasności: nie mam elektryka i jeszcze wiele lat nie będę mieć).
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz nie wiem czy to jest sens w przypadku widelców, bo dobrej jakości widelec to spokojnie może przez pokolenia służyć.
@DiscoKhan zostańmy przy produkcji i utylizacji
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz różnica jest taka, że dookoła widelców nie ma za dużo propagandy na ten temat i nikt nie wali farmazonów.
No i w przypadku widelców nie musiałem dopłacać z podatków żeby bogaci ludzie mogli taniej sztućce kupować.