Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika festiwal_otwartego_parasola w Hydepark

Lider

w Hydepark

170piorunów

-jaki?
-k⁎⁎wa sprytny

Komentarze (20)

Fenomen1piorunów

To pewnie znowu ten Jan Maria Maślak z nadleśnictwa!

Fenomen0piorunów

lipa będzie jak ktoś pozbiera, zje i się okaże że nie fejk 😛

Gruba ryba1piorunów

@argonauta fejk, bo takiej szczepionki się nie rozpyla, tylko rozrzuca w postaci kulek z odpadów mięsnych z kapsułką w środku. Jak byś chciał dziką zwierzynę opryskać? To nie pszenica.

Osobistość0piorunów

Tyle w necie dziwnych spraw dot. grzybów ostatnio, że podejrzewam, że to jakaś forma trollingu. Ot zdjęcie kartki, powiadomione media i się patrzy jak łykają

Osobistość0piorunów

@otoczenie_sieciowe praktykanci na onecie odkryli prosty trik jak wyrobić normę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Osobistość5piorunów

@festiwal_otwartego_parasola ani pieczątki ani nic. Nie spełnia to wymogów formalnego dokumentu.

Gruba ryba0piorunów

@Rmbajlo dokumentów się nie rozwiesza na drzewach. obwieszczenia jak juz, a jak na obwieszczenie styknie

Tytan0piorunów

@Rmbajlo przecież masz wojewódzkiego inspektora lasów państwowych i podpis

Gruba ryba0piorunów

@GazelkaFarelka dokładnie, to kulki z odpadów z zakładów mięsnych i rybnych z kapsułką ze szczepionką w środku. Rozrzuca się to z samolotów.
Wiem, bo sam to rozrzucałem ładnych kilka(naście) lat temu.

GURU1piorunów

@Rmbajlo ogólnie szczepionka przeciw wściekliźnie to jakieś kulki z karmy do zjedzenia przez zwierzę no i nie ma czegoś takiego jak "wścieklizna lisów", więc widać totalnego amatora który nie wie o czym pisze.

GURU106piorunów

@festiwal_otwartego_parasola
W polskim zbieraniu grzybów nie chodzi o to, by zebrać dla siebie, ale o to, by zebrać ile się da i nie starczyło dla somsiada

Osobistość0piorunów

@Ragnarokk kiedy zbieranie grzybów przeradza się w zabieranie grzybów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wirtuoz1piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Grzyby suszone są w pizdu drogie ale za to pełne mięska. Dlatego zbiera i suszy się samemu lub bierze z zaprzyjaźnionych źródeł. Trochę jak z bimberkiem :smiley:
Ja jestem przykładem tego zbierania na maksa, ale to z 2 powodów: uwielbiam to jak cholera i najchętniej brałbym urlop na grzybobranie tylko że pracuje u siebie i dupa z urlopu. Po drugie uwielbiam później dzielić się po znajomych działkami grzybów (paczuszka z prawdziwkami, paczuszka podgrzybków - wszystko same kapelusze). Taki dobry wujek jestem :smiley:

Fanatyk4piorunów

@Ragnarokk @festiwal_otwartego_parasola ja bym to określił "muszę zebrać, bo jak nie ja to ktoś inny przyjdzie". A jeszcze gorzej jak nikt nie przyjdzie i się zmarnuje

W dzisiejszym słowniku jest to grindowanie lasu xDDD tak jak w gierce musisz przejść, sprawdzić i ogołocić każdą jaskinię, tak tutaj trzeba zebrać wszystkie grzyby w lesie

Lider15piorunów

@Ragnarokk to nie prawda. to efekt wyższej metafizyki, gdy godzinami chodzisz po lesie obcując z naturą i wśród brązowych liści nagle, ni stąd ni z owąd dostrzegasz ten piękny kapelusz, mniejszy lub większy, ale zbliżasz się i schylasz i uzyskujesz potwierdzenie, że Twój wysiłek właśnie przyniósł wymierne korzyści. toniesz w euforii szczęścia, a proces powtarza się tego dnia wielokrotnie.

nie no dobra świruje, wiadomo, że najlepiej ogołocić cały las jakby jutra miało nie być, żeby somsiad nie zebrał nic i poza tym grzyby suszone są w pizdu drogie a tak to są za darmo