Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika festiwal_otwartego_parasola w Hydepark

Lider

w Hydepark

94piorunów

Komentarze (37)

Koneser0piorunów

lubię życie na krawędzi i na ograniczeniu 50 i przy fotoradarze jechać 53 km/h

Osobistość4piorunów

Czy tu ludzie mylą ograniczenie prędkości z nakazem jazdy dana prędkością? 🤔

GURU2piorunów

@szczekoscisk nie ma nakazu ale masz nie utrudniać innym poruszania się . A zamulanie to utrudnianie i prowadzi do niebezpiecznych sytuacji

Gruba ryba8piorunów

@festiwal_otwartego_parasola najbardziej lubię ludzi którzy jeżdżą 70-80 na 90

Gruba ryba0piorunów

@DonMarudo pamiętam że kiedyś były, moje dzieci już nie zaznały a całe dzieciństwo jeżdżą alfami

Twórca0piorunów

@radidadi A propos tych dziurawych dróg - mówiłeś, że masz prawko ponad 20 lat i nie pamiętasz takich dróg? To albo masz prawko krócej, albo słabą pamięć :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@DonMarudo a przykład z dzieckiem xD wyobraziłem sobie jak dziurawa droga by musiała być i jak twarde zawieszenie bym musiał mieć żeby dziecko odczuwało dyskomfort :D

Gruba ryba1piorunów

@DonMarudo oczywiście że nie jesteśmy sami także dopasujmy się do ruchu. O to tylko chodzi. Wiesz raczej że jak są dziury, ryzyko kolizji ze zwierzętami, ostre zakręty to są ograniczenia prędkości i wtedy jest to normalne że jeździsz wolniej. Większość ludzi ma jakiś poziom rozsądku w sobie więc dają sobie świetnie radę w ruchu drogowym ale niestety są wyjątki które trzeba piętnować. Nie akceptuję tego że jedziesz samochodem w tak słabym stanie że nie da rady się rozpędzić do 90 (nie chodzi o cb tylko ludzi ogólnie). Nie akceptuję też osób które nie widzą drogi ale jadą.

Twórca0piorunów

@radidadi Jesteśmy raczej w podobnym wieku, nie mam problemu z osiąganiem takiej prędkości (ani technicznej, ani motorycznej natury). Oczywiście, że 90 to nie jest zawrotna prędkość, ale chyba zależy od okoliczności... Ile lecisz przeciętnie w Niemczech na Autobahnie? Cały czas zamykasz licznik? A czemu nie? Przecież możesz?

Jeśli na trasie, którą jeździsz codziennie jest taki odcinek, gdzie w ostatnich kilku miesiącach było kilka kolizji ze zwierzętami leśnymi i właśnie jest ciemno, to mimo to lecisz 90, bo jest dozwolone? Bo ja wtedy jednak zwolnię, a Ty, jadąc tam przejazdem, będziesz się niepotrzebnie wściekał...
Nie wiem czemu przykład z dzieckiem jest zabawny? Mam zapierdzielać po dziurach 90, żeby dzieciakowi łeb się urwał, bo maksymalna dopuszczalna na tym odcinku według znaków to 90?

Podsumowując, na drodze nie jesteśmy sami, a kierowcy są różni, w różnej kondycji, z różnymi umiejętnościami, w różnych okolicznościach, nie ma jednej miary. I po raz kolejny - maksymalna dopuszczalna to nie minimalna.

Gruba ryba1piorunów

@DonMarudo uwierz mi zdaję sobie z tego sprawę, powtórzę jeszcze raz - 90kmh to nie jest zawrotna prędkość, nikt nie powinien mieć problemu z osiągnięciem takiej prędkości a jeżeli masz to moim zdaniem odpuść sobie jeżdżenie samochodem- będzie lepiej dla wszystkich. I tak Twoje przykłady są bardzo skrajne a ten z dzieckiem jest nawet zabawny :D

Twórca1piorunów

@radidadi Podałem kilka przypadków, żeby pokazać, że nie zawsze i nie każdy musi jechać z maksymalną dopuszczalną na danej trasie prędkością. Nie wydaje mi się, żeby były aż tak skrajne.
Oczywiście, że nie wiem nic o Tobie, podobnie jak Ty nie wiesz nic o tych kierowcach, których jednak tak pewnie krytykujesz i zakładasz z góry, że to pewnie przez ich wiek. Nie chciałbym Cię martwić, ale już niedługo (o ile nie zdawałeś testu na prawo jazdy w wieku 5 lat) zaczną się u Ciebie pierwsze problemy ze wzrokiem, a coraz więcej ludzi będzie Ci mówić na "proszę Pana" i powoli zaczniesz sam wpadać w kategorię "starszych kierowców" :grinning:
Mniej nerwów, więcej wyrozumiałości, a skoro dużo jeździsz, to też chyba Ciebie poganiają? Jak się wtedy czujesz?

Gruba ryba2piorunów

@DonMarudo jeżdżę dużo i to są moje obserwacje, podajesz jakieś skrajne przypadki żeby wytłumaczyć to zjawisko a na drodze jest jak jest. Za taką osobą tworzy się długa kolejka, zaczyna się wyprzedzanie na trzeciego i wtedy się zaczyna robić groźnie. Jestem absolutnie za testami dla starszych kierowców i uważam że nie wszyscy powinni jeździć samochodem. Potrafię ustawić fotel i przez ponad 20 lat jak mam prawo jazdy nie miałem żadnego wypadku ani stłuczki ale widzę że wiesz już o mm wszystko ;) miejska, publiczna co za różnica chyba zrozumiałeś o co chodzi

Twórca2piorunów

@radidadi NA OGÓŁ to tego typu upraszczające komentarze wygłaszają ludzie z małym doswiadczeniem, zarówno życiowym jak i kierowcy :smiley: Bo przecież prawie w ogóle nie zdarzają się gruzy na łysych oponach absolutnie ignorujące ograniczenia prędkości i inne znaki zakazu, a pozycja przeciwna do wspomnianego przez ciebie ustawienia fotela - maksymalnie do tyłu, prawie poziome położenie oparcia, ledwo widoczna głowa i nonszalancko ledwo sięgająca kierownicy jedna ręka jest dużo bezpieczniejsza.

Tylko wspomnę. że komunikacja MIEJSKA występuje zwykle w miastach, a te jak wiemy są obszarem zabudowanym z domyślnym ograniczeniem do 50 :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@DonMarudo ojtam ojtam na ogół jest to gruz na łysych oponach albo kobita z twarzą w przedniej szybie.. 90kmh to nie jest duża prędkość, jezeli ktos nie potrafi jechać 90 w normalnych warunkach to zawsze jest komunikacja miejska

Twórca5piorunów

@radidadi Gęsty las w nocy albo śpiące dziecko przy dziurawej nawierzchni, albo mokra jezdnia po świeżym deszczu, albo ładunek w aucie który nie lubi gwałtownych manewrów czy też może droga, której kierowca nie zna. A to tylko kilka przykładów.
90 to maksymalna dopuszczalna a nie nakazywana minimalna. Też lubię płynną jazdę ale rozumiem, że dla kogoś nie musi być komfortowo, żeby ZAWSZE jechać 88-90 niezależnie od okoliczności. Wyrozumiałości i dojrzałości trochę...

Sum3piorunów

A Ci po pijaku i z zakazami są poza nawiasem

GURU5piorunów

nie musi być fotoradaru by k⁎⁎wy jechały 40kmh

Gruba ryba0piorunów

@SuperSzturmowiec jak jest jak dziś ulewa i ciemno do tego 0c i chuja widać bo asfalt świeci, też jadę 40 lub mniej

Kosmonauta2piorunów

@SuperSzturmowiec nie można zapominać o tych co wymuszą pierwszeństwo i jadą 30kph żeby podjechać 300m i skręcić w inną stronę

Gruba ryba2piorunów

@d.vil Zawsze mnie takie wpisy zastanawiają, jakiego niesamowitego pecha mają ich autorzy. Przypadki przez Ciebie wymienione, to nie jest nawet promil uczestników ruchu. 40/50 to w 99% auta z "L" na dachu, a i to mniejszość. 70/90 widuję może parę razy w roku.
W odróżnieniu np. od:
- tych co siedzą na dupie, na każdego rodzaju drodze i w każdych warunkach,
- tych co grzebią w telefonie i przez to nie ogarniają nawet jakie mają światło,
- tych co nie rozumieją 3 na krzyż zasad poruszania się w okolicy przejść dla pieszych,
- tych co ograniczenia prędkości, nie traktują nawet w kategorii sugestii.

Jest jeszcze jedna różnica - przypadki przeze mnie wymienione, przez swoje zachowanie zabijają innych, w odróżnieniu od Twoich "oferm drogowych".

GURU1piorunów

@Giban nie robie takich rzeczy. jestem poważnym tygryskiem

Gruba ryba3piorunów

@SuperSzturmowiec Jesteś jednym z tych co uważają, że to wina wyprzedzanego, że musiałeś go wyprzedzić na pasach? :p

Fanatyk4piorunów

@SuperSzturmowiec Kwestie czyjegoś prowadzenia się definiuje tylko prędkość w zabudowanym czy masz bardziej rozbudowane kryteria?