Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika xepo w Heheszki

Fanatyk

w Heheszki

106piorunów

Komentarze (45)

Inspirator3piorunów

@xepo A ja mam wrażenie, że to się bardzo szybko zmienia na lepsze. Zdrowsze jedzenie jest dostępne na każdym kroku, do tego była (jest?) moda na pieczenie własnego chleba. Te "weź sobie chleba..." kiedyś było w moim domu ciągle, ale daawno już tego nie słyszałem. Pamiętam, że śp. dziadek tak mówił, ale go tłumaczy pochodzenie ze wsi i praca fizyczna w fabryce. Imho w naszym pokoleniu takie gadanie kompletnie już nie istnieje, a częściej zdarzają się ludzie silnie zakręceni na punktach różnych diet: czy to keto, czy wege czy jakiejś innej.

Kosmonauta65piorunów

Mnie to w sumie nie bawi nic a nic, bo sam byłem ofiarą takiego żywienia. Mama jest otyła od kiedy pamiętam, ojciec też był otyły i 140kg wagi mocno przyczyniło się do wczesnej śmierci. Mama oczywiście od zawsze "nic nie je", ale codziennie znika u niej pół chleba, kapusta musi być zasmażona na smalcu, schabowy w grubej panierce i smażony na smalcu, ziemniaki muszą być polane masłem, u nas nawet do zupy pomidorowej, w której już był makaron dodatkowo dopychało się chleb. Sałatka jarzynowa? Z chlebem. Karp na święta. No oczywiście, że z chlebem.
Po przeprowadzce dopiero zacząłem odkrywać, ze warzywa mają jakiś smak, a nie smak tłuszczu, a z chleba to jem jedną kromkę pełnoziarnistego na dzień. Po wyprowadzce od rodziców okazało się, że u nas w rodzinie otyłość to nie kwestia genetyki, a my z bratem mamy BMI idealnie w normie.

Teraz jako młody rodzic trochę boję się zostawiać bombla z babciami. Moja mama pyta, czy zagęszczamy mleko krupczatką, bo takie jest smaczniejsze, albo czy dosypujemy do mieszanki mleka w proszku (w sensie takiego typu łaciate), bo te bebilony to takie mało słodkie i ona nam takie dawała...
Ostatnio byliśmy u teściów i wspomnieliśmy, że zaczynamy rozszerzać dietę, dajemy po troszku marchewki, czy innego brokuła, no to od razu wyskoczyli "o no to dajcie zaraz chlebka obierzemy, żeby bez skórki sobie zjadła".

Edukacja żywieniowa w tym kraju nie istnieje. Nauka o żywieniu to powinna być podstawa w szkołach. Tym bardziej szkoda, że konfedepisowcy zrobili taką nagonkę na edukację zdrowotną

Fenomen1piorunów

@prepetum_mobile o to to, choć nie jestem wzorem jeśli chodzi o żywienie to dzieciom staram się nie wdrażać tych samych reguł których mnie nauczono. Twój komentarz też wskazał mi na punkty które powielam nieświadomie

Lider15piorunów

@xepo Długo oduczałem się (i dalej oduczam) jeść cokolwiek bez chleba. Zupa bez chleba to dziwne, ale np sałatka czy śledzik to nie do pomyślenia! Kiedyś to w ogóle 1 kęs czegokolwiek = kęs chleba. Makabra.

GURU8piorunów

mnie wyhodowano na zupach i kanapkach
teraz nie mogę się odnaleźć w społeczeństwie

Fanatyk2piorunów

@moll - ja wtedy to myślałem o dziewczynach a nie o gotowaniu :stuck_out_tongue_closed_eyes:

Lider1piorunów

@koszotorobur ja w pewnym momencie zaczęłam spisywać, także te "najcenniejsze" receptury mam w zeszycie

Gruba ryba2piorunów

@koszotorobur super 😊 moja babcia jest nadopiekuńcza, a ddziadek będąc leniwcem perfekcyjnie do niej pasuje.....jakieś 2 lata temu jebla pod nim deska klozetowa, a waga łazienkowa ma za mala skalę..... jak mieszkałem z nimi to ja, dziadek i kot wyglądaliśmy jak obwarzanki (no może ja najmniej z całej trójki xP)

Fanatyk8piorunów

@HolQ - babcia chętnie korzystała z mojej pomocy w kuchni - myślę, że chciała komuś przekazać wiedzę a ja byłem pierwszy co zadawał pytania i chętnie pomagał. Najpierw nauczyła mnie piec ciasta. W wieku 12 lat umiałem sam upiec biszkopt na tort. Potem gotowanie już przyszło łatwo.
W ogóle babcia nie korzystała z żadnych przepisów - wszystko robiła z głowy - więc zostało mi po niej jedynie to co pamiętam w moje głowie. Oczywiście ja teraz większość rzeczy też robię z głowy i na oko - bo czym skorupka za młodu nasiąknie :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba9piorunów

@koszotorobur zazdroszczę....moja babcia nikogo do kuchni nie wpuszcza. Jak z nimi mieszkałem po studiach to se kurwa kanapki nawet sam zrobić nie mogłem, bo wchodząc do kuchni czułem się jak intruz. Dopiero po wyprowadzce zacząłem gotować i jak z nią gadam i pyta się co jem i mówię że coś tam sobie ugotowałem to słyszę w głosie że niedowierza i myśli że sciemnam. Mój dziadek nie potrafi sobie kurwa sam kanapki zrobić.

Fanatyk6piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing - ja wyszedłem z tego od około 15 roku życia gdy dzięki babci nauczyłem się sam sobie gotować.

Lider58piorunów

@xepo rozmowa z moją teściową

Typowa rozmowa z moją teściową. Na kredensie trzyma dyżurne słodycze i jakieś owoce od czasu, jak się okazało, że wnuki wolą jabłko od ciasta z kremem.

Ja: za pół godziny będzie obiad, mama mu nic nie daje do jedzenia
Teściowa: ale tylko kawałek ciasta!
Ja: nie, za pół godziny jest obiad, a jeśli dostanie coś słodkiego, nie będzie chciał zjeść normalnego posiłku
Teściowa: to cukiereczka/kawałek czekolady mu dam.
Ja: nie, nie ma słodyczy przed obiadem.
Teściowa: to ja mu dam jabłko!
Ja: jak się zapcha owocami, to też nie zje. 30 minut spokojnie wytrzyma. Po obiedzie może coś dostać

I tak za każdym razem...

Lider1piorunów

@AndzelaBomba bo to nie może być dieta, którą rzucisz, a trwałe zmiany nawyków żywieniowych

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@AndzelaBomba a to też, jak się pochwalisz, że chcesz zgubić sadełko, to nawet większe grubasy od Ciebie zaczną Ci punktować co jest nie tak w Twojej diecie, podejściu i całej reszcie, nawet jeśli to co robisz działa

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider0piorunów

@Michumi nie znam xD

Gruba ryba1piorunów

@moll krążyła swojego czasu taka pasta o Fitness świrach które jadły tylko i wyłącznie posiłki Żadnego jedzenia obiadów kolacji tylko posiłki powtarzam posiłki xd

Lider6piorunów

@rith spoko, my się dowiedzieliśmy, że autyzm to dlatego że nie przytulamy młodego i nie mówimy mu że go kochamy xD

Fanatyk6piorunów

@koszotorobur alergiach? Sprobuj powiedzieć coś o celiakii, wtedy to się nasłuchasz o fanaberiach i innych takich ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@koszotorobur akurat nie, bo teściowa sama ma alergię pokarmową, ale jak grochem o ścianę

Gruba ryba0piorunów

@moll POSIŁKU

Fanatyk5piorunów

@damw To co mówię to nie jest projekt ustawy, a tylko koncepcja. W każdym razie nie zaczynałbym od obierania uprawnień tym, co już mają świadczenie, a jedynie od wprowadzenia obowiązku dla nowo rejestrujących się. Więc nie miliony a jedynie tysiące miesięcznie. Potem można by to rozszerzać o jakieś powtarzalne kursy.

Zawsze i w każdej dziedzinie znajdą się tacy co "wiedzą lepiej", ale sporo jest takich, których można jeszcze czegoś nauczyć. Jeśli uda się poprawić dobrostan nawet części nowych dzieci to będzie już sukces. Abstrahując od diety - w tym kraju 49% kobiet przyjmowało alkohol w ciąży - samo zbicie tego wskaźnika o połowę już nam sporo da - https://kobieta.wp.pl/coraz-wiecej-takich-kobiet-w-polsce-to-jest-zgroza-7119515510721312a

Coraz więcej takich kobiet w Polsce. "To jest zgroza"49 proc. badanych kobiet piło alkohol w ciąży - pokazały badania przeprowadzone przez lekarzy z warszawskiego Instytutu Matki i Dziecka. Wiele Polek ma problem z alkoholem, co jest także jednym z powodów...WP Kobieta
GURU2piorunów

@LondoMollari niby tak, ale:

1. jak czesto by taki kurs trzeba bylo przechodzic?
2. jak wytlumaczysz "kandydatom" ze to nie "lewackie pierdolenie" tylko cos, co faktycznie warto sie nauczyc bo ma wplyw na ich zycie?
3. jak chcesz nagle zorganizowac w calej Polsce kursy dla kilku milionow ludzi?

Fanatyk3piorunów

@moll - starszeg pokolenia nie wierzą w alergie 😆

Lider3piorunów

@FriendGatherArena pod tym względem ciąża i początki z pierwszym dzieckiem to koszmar jest. Tyle co się kobieta osłucha to zgłupieć można, dostać nerwicy i kurwicy

Fanatyk6piorunów

>dorosłego zmusić nie możesz do takiego kursu.
@damw Zmusić nie zmusisz, ale można uzależnić świadczenia od odbycia kursów. Np. do wniosku o 500+ należy załączyć zaświadczenia o odbyciu kursu na temat odżywiania, wychowania, podstaw psychologii dzieci. I oczywiście będzie kupowanie zaświadczeń i ściemnianie na kursach, ale jeśli nawet 30% ludzi, jacy biorą się za rodzicielstwo coś z tego wyniesie, to będzie wielka korzyść dla społeczeństwa.

Gruba ryba2piorunów

@moll no wlasnie slyszę, że nie potrafią dodać 2+2, dlatego strach.
>na etapie ciąży też się osłuchałam od mamusi, że za mało jem, bo powinnam ZA DWOJE
ja już mojej żony nie zostawiam nawet sam na sam z "moją" mamą, bo zawsze jej coś głupiego powie o ciąży

Lider8piorunów

@FriendGatherArena dlatego nie zostawiam... oni dziecko (nie moje) z alergią na pomidory karmili pomidorkiem, bo lubi i tak ładnie je. Tygodniowa wysypka była tego warta xD

GURU4piorunów

@LondoMollari @koszotorobur problem jest taki, gdzie tą naukę o żywieniu przeprowadzać. W szkole za wcześnie bo i tak zapomnisz w ciągu tych 10-15-20 lat zanim się na dziecko zdecydujesz (a dodatkowo wiemy, jakie dzieciaki mają podejście do lekcji - byle odbębnić, bo "nic z tego mi się w życiu nie przyda"), dorosłego zmusić nie możesz do takiego kursu. A nawet jak spróbujesz to usłyszysz: całe życie tak jadłem i żyje i jest mi dobrze (przy 150 kg wagi)

Lider10piorunów

@LondoMollari nom, bo na etapie ciąży też się osłuchałam od mamusi, że za mało jem, bo powinnam ZA DWOJE

Fanatyk6piorunów

@FriendGatherArena - według teściów to ona swój dzieci głodzi :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk16piorunów

@LondoMollari - nieironicznie się z Tobą zgadzam - nauka o odżywaniu powinna być obowiązkowa.

Fanatyk26piorunów

@moll Bez jaj. Wychowanie żywieniowe powinno być obowiązkowe w szkołach. Albo nie wiem, w ramach kursów przed porodem dziecka.

Ludzie mają koszmarną wiedzę o odżywianiu, i jeszcze zarażają złymi nawykami żywieniowymi dzieci ("no weź zjedz, dzieci w głodują, Ty zostawiasz dobre ziemniaczki").

GURU25piorunów

@xepo i jeszcze obowiązkowo pszenny chlebek, bo kto to "słyszoł" dodawać jakieś ziarna czy w ogóle chleb razowy albo inny "udziwniony" jeść

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan2piorunów

@koszotorobur mi pszenny jest jak woda, nie ma swojego smaku. Taki udziwniony mogę jeść z samym masłem i się zachwycać

Fanatyk3piorunów

@damw - mi nikt nie wierzy, że mi pszenny chleb nie smakuje - bo przecież taki dobry! Najczęściej jem orkiszowo-żytni na zakwasie bo taki to ma smak!

GURU15piorunów

To nie jest śmieszne, bo jest prawdziwe.

Gruba ryba21piorunów

@xepo Lata wojny odbiły solidne piętno na naszych bliskich, pamiętajcie że jeszcze nie tak dawno chłopstwo na przednówku zbierało perz żeby robić z niego mąkę czy lebiodę na sałatki żeby czymś zapchać żołądek.