
Wpis użytkownika WujekAlien w Heheszki
WujekAlienLider
94piorunówKomentarze (21)
@WujekAlien nie rozumiem... To coś w stylu epidemii kawiarni robiących cynamonki za 25 złotych sztuka?
@WujekAlien ja pierdole... Ja tylko raz tego próbowałam bo spotkałam się z koleżanką i namówiła mnie "chodźmy tam chodźmy tam, mają super cynamonki". Niewątpliwie super to wygląda jak wrzucisz zdjęcie na Instagramy, ale tak to, cóż... Wydałam 25 złotych, nie byłam w stanie zjeść, dibre to to nawet było, ale dupy z pewnością nie urywało. No i no...
@Zjedzon dokładnie, tylko nie za 25, a za 40+ ;)
Mam znajomego który w każdej piekarni kupuje Jagodzianki w sezonie. I mówi że to tylko jedna ale jak słyszę o jagodziance za 40 zł i jego komentarz „no wiesz, nie była zła „ to mnie skręca. I nie że boli mnie wewnętrzna cebula. To alergia na głupotę wywala w kosmos.
@emdet jako biedak, ktory nie ma szansy sie dorobic dalej nie rozumiem tego debilizmu. Mam kupowac jagodzianke za 40 zl, bo nie stac mnie na nowy samochod? A nie prosciej kupic 10 jagodzianek za 35 zl?
@Astro moja wczoraj kupiła domowe jagodzianki po 18 zł szt, dosłownie pełne jagód a i to uważam za mega drogie i już jest plan żeby samemu zrobić xd
@Astro A potem się ludzie dziwią, że chleb z sosem pomidorowymi serem, czyli pizza kosztuje 50+zl.
@emdet Mam znajomego który jest okrutnie bogaty. Ale tak obrzydliwie że miliony nie robią na nim wrażenia. Do tego geniusz. Ale jego pragmatyzm finansowy jeśli chodzi o codzienność jest na poziomie nieodbiegającym od tego co tutaj widać.
Taką jagodziankę pewnie by kupił raz, myśląc że za takie pieniądze musi być ekstra. Po odkryciu że to zwykła buła z kawałkiem kwaśnego runa leśnego nigdy by do tematu nie wrócił.
Ale w Polsce jest jazda na sentymencie. Mi jagody nigdy osobiście nie smakowały a jako smark dorabiałem na ich zbieractwie. Fenomenu jagodzianek nie rozumiem.
@emdet w przypadku mojego znajomego spokojnie stać go żeby się żywił tylko takimi jagodziankami. Więc to raczej nie jest rekompensata.
@solly-1 nie do końca tak.
Pewna osoba kiedyś mi tak wyjaśniała swoje działania:
Sporo osób nigdy w swoim wyobrażeniu nie będzie stać na dobra luksusowe - mieszkania, domy, nowe samochody, drogie wakacje. Ale stać na te małe "luksusy" - drinki w barze po 45zł czy jagodzianki za 5 dych w piekarni. Rzeczy przedrożone i dla wielu będące po prostu głupim rozporządzaniem pieniędzmi i dymaniem na kasę, dla nich są tym codziennym "luksusem" na który, mimo że nie tani, mogą sobie pozwolić, gdy inni sobie tego odmawiają.
@solly-1 dokładnie o to chodzi, socjolog na pewno lepiej by go opisał ale to pewnie prestiż związany z paradoksem Veblena
@solly-1 w przypadku tego znajomego to jakieś dziwne „hobby”, ale chyba jest trochę odklejony bo i „audiofil” i z Lublina :)
@Astro to jakas wyjatkowa sklonnosc naszego narodu. nie wiem, moze to taka szansa dla polaka na pokazanie sie, ze go stac. normalnie jak widze ceny na np. jarmarkach bozonarodzeniowych, to sie pukam w czolo. ale to stoi co roku, ludzie to kupuja
@WujekAlien żona mi wspominała, że teraz hitem są drożdżówki z poziomkami.
Po 60 zł za sztukę.
@zachlapany_szczypior dla Polaka jest jedna granica: NIE STAĆ TO NIE KUPUJ, MNIE STAĆ
Po 60 zł za sztukę
Czasem, i to jest jeden z tych momentów, zastanawiam się, czy dla Polaka jest jakaś granica, gdzie powie "O nie, tyle i tyle to za drogo" i mam wrażenie, że takiej granicy nie ma.
a to prawda. Już to tu pisałem - paryskie wypieki (gorszej jakości oczywiście) są w Warszawie droższe o 1-2 Euro niż w samym Paryżu. Warszawiacy to lubią
@WujekAlien wow! :neutral_face:
@TwojStaryJeSuchary ostatnio widziałem jagodzianki po 40+ zł za sztukę, dobrze, że nie jestem fanem 🤣