
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
35piorunówInny wariant negatywnych wizualizacji można określić mianem prospektywnej retrospekcji. W tej technice co jakiś czas odrywasz się od bieżących zajęć i zastanawiasz, czy kiedyś w przyszłości będziesz żałować, że nie możesz cofnąć się w czasie dokładnie do tej chwili. Być może robisz akurat coś zupełnie przyziemnego, na przykład jedziesz do sklepu, by kupić coś na obiad. Jednak z biegiem lat może przyjść taki moment, kiedy zatęsknisz za wykonywaniem nawet tak prozaicznej czynności.
Wyobraź sobie, że udało ci się uniknąć śmierci na tyle długo, że dzieci oddały cię do domu opieki. Siedząc w świetlicy, gdzie ryczy rozkręcony na cały regulator telewizor, możesz z nostalgią rozmyślać nad starymi, dobrymi czasami, kiedy jeszcze prowadziłeś samochód i miałeś dość sił, żeby przyrządzić sobie posiłek. Tamte dni wydadzą ci się światem marzeń. Dokonując prospektywnej retrospekcji, przypominasz sobie po prostu, że w danej chwili, niemal bez względu na to, czym się właśnie zajmujesz, z perspektywy przyszłej wersji siebie prawdopodobnie wiedziesz wymarzone życie. Więc ciesz się nim!
William B. Irvine, Wyzwanie stoika
Komentarze (5)
@splash545 czyli ciesz się chwilą nawet złą, w przyszłości będzie jeszcze gorzej 😉
@pushack może niekoniecznie złą, ale można docenić zwykłe proste czynności (spacer, granie, czytanie) i to, że może? w tej chwili mamy względny spokój w zyciu, choć może wydawać się nudne. A co do przyszłości, to nigdy nie wiadomo, może będzie lepsza, może będzie gorsza, a może nie będzie jej wcale, dlatego warto korzystać z tego co jest, jakie by nie było.
A co do samej techniki to tak, polega ona na wizualizacji tej gorszej wizji przyszłości, lecz należy pamiętać, żeby robić to w ścisłych ramach czasowych - od kilku do kilkunastu minut dziennie. Nie należy wpadać w jakieś wielogodzinnego czarnowidztwo.
@splash545
> Wyobraź sobie, że udało ci się uniknąć śmierci
Nie zważając na resztę zdania przypomniałem sobie kilkanaście sytuacji gdzie byłem krok od śmierci. Dwie z zeszłego tygodnia, i tak myślę że przynajmniej jedna na rok we wcześniejszych latach. A w dzieciństwie to się dziwię że jeszcze żyję.
@splash545 No to w środę z rana mało brakowało a bym brał udział w karambolu drogowym, spowodowanym wyprzedzaniem na trzeciego.
I w trakcie startu szybowcem nie do końca wszystko było ok, bo samolot holujący nie miał siły się oderwać, widocznie za mała prędkość była.
Pilot siedzący za mną wtedy z pełną powagą i grozą powiedział Oooo, Kuuurrwwaaa. Pewnie byśmy się wyczepili i stanęli na końcu pasa ale sytuacja już była na granicy.
@myoniwy mógłbyś wpisy zrobić z tych najnowszych. :stuck_out_tongue_winking_eye:
