Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika pokeminatour w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Jak byście zorganizowali backup multimediów w takim przypadku i czy w ogóle byście to robili ?

Mam dysk HDD 14 Tb który podłączam do kompa bardzo rzadko, taki trochę "cold storage". Dysk kupiony używany, nie ma badsectorow i innych problemów ale swoje przepracował. Odpalany jest parę razy do roku

Mam dysk zewnętrzny 4Tb i z niego korzystam na bieżąco, kopiując z tego większego dysku/pobierając nowe rzeczy z neta. jak je użyje to część wywalam i kopiuje dane z dużego. Po prostu wygodniej jest mi podłączać dysk po usb niż do płyty głównej. Dysk podłączam raz lub dwa razy w miesiącu.

Dysk 14tb zawiera te same dane co dysk 4tb, ale w drugą stronę to nie działa.

I teraz pytanie - czy dobrze myślę że dyski HDD nie psują się "od tak" jak SSD ? O ile nie pójdzie jakieś zwarcie z zasilacza to dysk zacznie wywalać badsectory, pokazywać problemy w SMART i będzie czas na kupno nowego ?

Na dysku są multimedia które może i można zreplikowac ale będzie to trudne i długotrwale.

Komentarze (8)

Gruba ryba1piorunów

jezeli to sa filmy co mozesz sobie zripowac albo zpiracic latwo od nowa, to bym sobie tym glowy nie zawracal, chyba ze bezcenny film z komunii, to wtedy warto trzymac w dwoch miejscach, ale dla normalnego usera to dodatkowy dysk z kopia zapasowa jest ok, bo zabezpieczy przed padnieciem dysku, a sytuacje, w ktorych pojda obie kopie na raz typu pozar calego mieszkania to juz jest sytuacja, w ktorej utrata pamiatek to najmniejszy problem, moze warto zapas trzymac w piwnicy czy cos

Fenomen3piorunów

@pokeminatour to że dyski HDD psują się trochę „inaczej” niż ssd to trochę prawda.
Ale zawierzanie ważnych danych jednemu dyskowi to bardzo naiwne podejście bo jednak te dyski też są awaryjne.
Poczytaj o zasadzie backupów 3-2-1

Sum1piorunów

@pokeminatour Zdecydowanie większe jest ryzyko, że dysk padnie po cichu w szafie, wyciągniesz go jak padnie główny i będzie zonk 😉 Nawet przy awarii NASa w 99,9% przypadków po prostu uszkadza się komputer, awaria dysku przy tej okazji to bardzo rzadkie przypadki - to zdarza się raczej w momencie gdy dysk podłączasz (gdy np. utworzył się wąs cynowy w trakcie długiego leżenia w szufladzie).

Ogólnie nie istnieje 100% bezpieczna procedura bez rozbudowanego 3-2-1. Backup to taka perfidna dziedzina, że można mówić jedynie o zmniejszaniu, a nie pozbyciu się ryzyka 😉

Ale zdecydowanie lepiej jest mieć dysk na bieżąco podpięty i skonfigurować powiadomienia. Może i sam dysk pożyje wtedy krócej, ale dzięki temu dostaniesz maila jak pojawi się pierwszy uszkodzony sektor. "Analogowe" użytkowanie prędzej czy później prowadzi do awarii z zaskoczenia.

Osobistość0piorunów

@Aramil tylko że NAS z tego co wiem chodzi cały czas. A ja tych multimediów potrzebuje od czasu do czasu. W zasadzie to zgrywam z HDD na ssd i jak przerobie to usuwam te multimedia lub zostawiam na za ileś lat. Czy w NAS nie jest ryzyko że siadzie zasilacz i w jakiś sposób spali te dyski ?
@Astro o tej zasadzie słyszałem i trochę są stosuje do ważnych danych które nie da się zreplikowac. Bardziej mi chodzi o to co z danymi które teoretycznie można zreplikowac ale zajmie to dużo czasu - pobranie ileś TB mediów, znalezienie tego.

Sum1piorunów

@pokeminatour HDD sam z siebie nigdy nie padnie. Jeśli będzie po prostu leżał w dobrym magazynie to tak jak opisałeś, jedyne drobne ryzyko jest w momencie włączenia.

Ale nadal są rzeczy które mogą zdegradować dysk w szufladzie:

* wysokie i zmienne temperatury

* wysoka wilgotność (choć to grozi tylko elektronice)

* upadki (sam tak straciłem trochę średnio ważnych danych: Jedyny raz gdy upuściłem dysk to było gdy akurat w trakcie kopiowania, gdy przez moment miałem jedną kopię...)

* mocne magnesy

Imho, jeśli masz na tym dysku cokolwiek czego rzeczywiście nie chcesz stracić to kup sobie dysk na typowy cold backup. Nie musi być tak duży, zakładam że większość tych 14tb to multimedia. A najlepiej to w ogóle zrobić sobie NAS'a i po prostu mieć alert gdy następuje awaria.

GURU4piorunów

Mam pudło dysków które zgłaszały problemy w macierzach i były przeznaczone do utylizacji. Po wyczyszczeniu sektorów działają w moim śmieciowym serwerze niektóre po 10 lat. Ssd nadają się tylko do elektrosmieci jeśli zaczynają się psuć. W ostatnim czasie miałem 2 takie które po roku padły. Wymienili mi na nowe. Teraz wylądowały w maszynie która ora je non-stop w celu kolejnego padu.

Tak jak opisujesz mam dyski które mają grubo ponad 15 lat i nic się z nimi nie dzieje. Dysków talerzowych lepiej nie przegrzewać i nie traktować magnesem

Osobistość0piorunów

@30ohm też mam takie dyski, co najwyżej sa glośne.
I nie obawiasz się padnięcia zasilacza w tym serwerze ? Czy może masz te dane również poza tym serwerem np na dysku odłączonym od kompa jak tak to jak go przechowujesz ?