
Wpis użytkownika tomilidzons w Hydepark
tomilidzonsGURU
71piorunówJak w Polsce może być dobrze, jak w tak oczywistej sytuacji, Polacy nadal są podzieleni?
Komentarze (25)
@tomilidzons abstrahując od tego, że prawie nikt nie ma dostępu do kompletu dokumentów, zeznań jednej i drugiej strony, wiedzy prawniczej, a całość opinii narodu jest w oparciu o własną ocenę z fotela artykułów Faktu 🙃
@AureliaNova Polacy eksperci od wszystkiego? Stare, znałem.
Internet jest martwy. Boty i ai napędza ruch. Jak te 2 się wytnie to ilość wejść dosłownie spada o 80%. Jako, że połowa narodu to debile, bo są funkcyjnymi analfabetami to są podatni na manipulacje.
Owszem można wprowadzić zmiany regulacyjne internet. Tylko kibol tego nie podpisze bo bez tego on i jego środowisko nieistnieje.
Widzę pewna zbieżność wyników z wyborami prezydenckimi
Branie na poważnie komentarzy z internetu jako próbę statystyczną to jakieś nieporozumienie.
@bishop zdecydowanie nie, przecież te dane pokazują dokładnie to co mają pokazać, problemem jest próba przełożenia tego na ludzi i to najczęściej 1:1
@TytusBomba to trochę jak szukanie wartości odżywczych w ściekach
@Maciek obstawiam że osoby które to sprawdzają chcą poznać stosunek komentarzy w internecie
@TytusBomba pytanie po co to sprawdzać, skoro nie przekłada się to na rzeczywistość. Jedynie dla ciekawości, tylko że później jest to powielane jako jakiś faktyczny głos ludu.
@bishop a jak inaczej sprawdzić stosunek komentarzy w internecie? xD
@tomilidzons ja nie wierzę w żadne analizy opinii w internecie. Nie podważam Res Futury, bo oni robią dobrą robotę, ale podważam sens badania sentymentu w internecie w ogóle. Jak rok temu te ruskie drony wleciały do Polski, to według sentymentu w internecie większość ludzi uważała to za ukraińską prowokację, a wystarczyło przeprowadzić takie samo badanie bezpośrednio i wyszło że w taką wersję wierzyło na tamten czas 10% Polaków.
@Maciek No nie wiem. Osobiście znam osoby które wtedy mówiły że "nie wiadomo czyje to tak na prawdę drony były", "wciąganie do wojny" itp.
A co lepsze to nie były jakieś Mietki spod monopolowego tylko ludzie z magistrem.
@Maciek myślę ze statystyczny Polak jest daleko poza Twoim kręgiem znajomych. O ile nie pracujesz z ogółem populacji (lekarz, nauczyciel) to używasz za dużo interpunkcji żeby utrzymywać kontakt z takim człowiekiem.
@tomilidzons powinien być jeszcze trzeci słupek "Mam wywalone"
Chłop żywemu nie przepuści.
@tomilidzons Jeszcze powinni pokazać mapę, pewnie pokrywałoby się z wynikami ostatnich wyborów XD
@GazelkaFarelka i z zaborami :p
@tomilidzons komusza mentalność
@tomilidzons Wyszedł by ktoś, pokazał mapkę geodezyjną, pokolorował na niej drogę i byłoby jasne... No dobra, kogo ja oszukuję, i tak by pisali, że to jest przekręt i wiedzą lepiej.
Połowa mieszkańców tego kraju to skończeni idioci? Stare, znałem.
Która połowa?
powiedziałbym "tak" 😉 Większy problem, który tu się pojawia to coś co bym nazwał mentalnością rolasa. Mojo łojcowizna z dziada pradziada myśmy na tym uprawiali to je nasze a tero chco to nom wziońć! I normalnie ktoś by się mógł na to nabrać, tylko że ja połowę rodziny mam "rolniczą", jeżdżę tam od małego i mogę powiedzieć jedno- póki nie przekroczysz pewnego progu obszarowego, to ty wcale nie jesteś rolnikiem, tylko właśnie takim rolasem, który sobie z tego zrobił wygodną wymówkę, a którego bardziej obchodzi darcie pyska o ojcowiźnie, wycie "bo krus zabioro" i składanie rączek do ponbucka przy każdej okazji, jak uczciwa praca na roli.
Po przekroczeniu tego progu traktujesz to jak czysty biznes nastawiony na zysk i ani w głowie ci jakieś wojenki, machanie szabelką, ponbucki, czy inne pierdolenie, bo masz 1000-2000-5000 ha do obrobienia i zwyczajnie nie masz czasu na takie czcze pierdolenie. Równie dobrze byś mógł być właścicielem supermarketu, albo prowadzić jakieś usługi, mało by ci to zrobiło różnicy, bo biznes jest po to, żeby zarabiał kasę, a jak kasy nie zarabia, to trzeba wprowadzić zmiany.
No ale jak tego progu nie przekraczasz to potem się to tak kończy jak się kończy- masz rolasa, który uprawia ze wszystkimi wojenkę o gloryfikowane 1-2 ha klepisko, regularnie podorywa inne pola albo miedzę "bo łun wie że to je jego i jemu to się należy", więcej się z tym pierdoli jak to jest warte, szczyt jego możliwości to jakiś zdezelowany popegeerowski traktor, przyczepa to już albo jakaż dwukółka na pokaz, albo w ogóle, a o czymś takim jak kombajn, wszystkie pługi, brony, prasy do słomy, opryskiwacze, siewniki i tak dalej to możesz zapomnieć, bo i za co i na co. Więc co roku jest wieczne zawracanie wszystkim wokół dupy i łażenie po prośbie- weź mi zasiej, weź mi opryskaj, weź mi skoś, weź mi zwieź, weź mi sprasuj, weź mi zaoraj i tak do zajebania. Oczywiście najlepiej za darmo albo "hehe wpadnę z flaszką", tak jakby maszyny miały nieskończony czas i działały na grzdylu jakiejś berbeluchy. Ni chuj się mu to nie opłaca, często więcej na tę zabawę wydaje, ale jak go się zapytasz czemu w takim razie tego nie sprzeda w pizdu to ooo panie, święte oburzenie level 2137, dostaniesz żarliwy wykład na temat tego jak to jego pra-pra-pra-pra-pra-pra-pra-pradziadek dostał tę dziurę od samego księcia Kaźmirza, w geście podzięki za to, że napoił jego zmęczonego konia. Co prawda nie ma na to żadnych dowodów, ale tak w rodzinie opowiadali więc to jest jego święta ojcowizna i tego nigdy nie sprzeda. Rzeczywistość jest niestety bardziej przyziemna i jego stary mając chody w partii wydębił przy flaszce z upadającego pegeeru ten kawałek gruntu, którego i tak nikt nie chciał. I potem masz całą wieś takich rolasów ze swoimi 2 ha ścinkami udającymi wielkich rolników od istnienia których zależy być albo nie być tego kraju.
Która połowa?
@Ragnarokk nie powiem, ale się domyślcie...
@sireplama Która połowa? 😛
Ogólnie jest dramat. Internety tak zryły mózgi głupszej połowie ludzi, że wszędzie spisek, przekręt, wrogowie i chcą ich wydziedziczyć z ojcowizny i zmusić do jedzenia robaków.