Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika HmmJakiWybracNick w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

1piorunów

Jak w praktyce wygląda serwisowanie aut elektrycznych?

W spalinowych raz do roku (albo częściej) wymienia się olej i filtry + dodatkowo co x lat/km zużywające się elementy (albo tylko ich sprawdzenie) określone w instrukcji. Są to rzeczy, które każdy mechanik ogranie. A ten coroczny serwis to koszt powiedzmy 300zł.
A jak to wygląda w elektrycznych samochodach?
Wymienia się regularnie jakieś elementy?
Jeśli tak, to Ile to średnio kosztuje?
Jesteśmy skazani tylko na ASO?

I drugie pytanie, jak sprawa wygląda po jakiejś stłuczce/wypadku? Takie auto od początku do końca naprawia ASO? Czy musi zostać dodatkowo sprawdzone? Jest jakieś większe prawdopodobieństwo, że w elektryku po wypadku zepsuło się więcej, niż to co tylko widać na pierwszy rzut oka?

Komentarze (8)

GURU0piorunów

Póki co ASO
Ale jakie koszta to nie wiem musiałbym łojca spytać

Fanatyk3piorunów
A ten coroczny serwis to koszt powiedzmy 300zł.

@HmmJakiWybracNick 
Cholerka, chyba dawno w ASO nie byłeś ( ͡° ͜ʖ ͡°) U mnie w mercu coroczny serwis to było 2200-3500zł już po zniżkach xD

Co do elektryków to zależy od producenta. Nie wymienia się oleju, ale filtr kabinowy, płyn hamulcowy, serwis pompy ciepła/klimy czy smarowanie jakichś pierdół i tak trzeba zrobić. Producenci próbują zarobić na tym pieniądze i narzucają spore ceny, więc taki przegląd może kosztować niewiele mniej niż spaliniaka. Interwał różny, zależny od producenta, ale 2-3lata lub 20-30k km to zdaje się standard do którego większość dąży.

Co do wypadków to się nie znam na procedurach, ale z tego co wiem weryfikuje się czy naruszona jest obudowa baterii. Jesli jest to zazwyczaj jest też naruszona konstrukcja nośna auta, więc idzie do kasacji (przynajmniej na zachodzie).

Fanatyk0piorunów

@HmmJakiWybracNick no to idąc tym tropem i pomijąc ASO to filtr kabinowy wymieniasz raz na dwa lata i raz na 4 płyn hamulcowy. To chyba tyle jeśli chodzi o elektryka.

Osobistość0piorunów

@Trismagist @Stashqo Może faktycznie za bardzo poleciałem z tym 300zł.
Filtr oleju (44zł), olej (136zł), filtr powietrza(59zł) i filtr kabinowy (129zł) - wszystko OE, na zamiennikach byłoby taniej.
Filtr kabinowy i powietrza sam wymieniam, a wymianę oleju robię u znajomego mechanika i bierze za to 50zł.
W sumie wychodzi 418zł.

Fanatyk0piorunów

@Trismagist taki serwis jak "u Henia" to ja sobie w garażu w cenie materiałów robiłem xD Rozmowa jest raczej o przeglądach gwarancyjnych w ASO bo taki serwis na odpierdol bez wymiany czy sprawdzenia/przesmarowania czegokolwiek i przejścia kilkudziesięciu checkpointów jak w ASO (choć pewnie nie w każdym) to w elektryku pewnie z 50zł by kosztował xD

Gruba ryba0piorunów

@Stashqo  @HmmJakiWybracNick ja jeżdżę fordem Focusem z 2011 roku i potwierdzam że 3-4 stówy wystarczą. Chyba że trzeba wymienić jakiś sworzeń albo końcówkę drążka przez piękne polskie drogi to trzeba dorzucić drugie tyle plus zbieżność. No i serwis u poleconego "Henia" za płotem a nie w ASO.

Osobistość2piorunów

@HmmJakiWybracNick Stłuczka/wypadek w aucie elektrycznym to na mój stan wiedzy największy problem z tymi autami. Praktycznie zostajesz z niczym, bo nikt tego nie chce naprawiać, a czas naprawy jak coś jest bardzo długi.

Z pozytywnych rzeczy w tym temacie to czytałem, że Tesla wypuściła poradnik jakie wgniecenia konstrukcji są dopuszczalne do naciągania, gdzie w razie wypadku coś trzeba dospawac i jakie odkształcenia konstrukcji dyskwalifikują auto do naprawy. Całość w formie kolorowych diagramów