Wpis użytkownika pigoku w Hydepark
pigokuFenomen
21piorunówJakaś dyskusja się przetacza odnośnie egzaminów na #prawojazdy i co prawda mój głos nic nie wniesie
(wasz też bo nie zasiadacie w żadnej radzie przy ministerstwie) ale coś sobie uświadomiłem.
Otóż, bez licytowania się kto więcej, ale z racji wieku najeździłem trochę kilometrów. Zajechałem kilka samochodów, jeździłem starymi gruchotami i nowymi suwami, furgonetkami i z przyczepką, w od stolicy i autostrad po zadupia, mieszkałem i parkowałem w ścisłym centrum i na wiosce.
I K⁎⁎WA NIGDY nie zdarzyło mi się cofać po łuku. Nie żebym miał jakieś obawy i unikał takiego manewru, po prostu kurde nie było okazji.
Za to najniebezpieczniejszy manewr parkingowy jaki wykonuję regularnie to:
= wyjazd tyłem z miejsca parkingowego pomiędzy dwoma chujowo zaparkowanymi suwami pod biedronką =
Mam do dyspozycji trzy lusterka i kamerę cofania a i tak się oglądam przez oba ramiona i pod kolanem bo nie chcę rozjechać jakiejś durnej baby z wózkiem i dzieciakami, i poprawiam po trzy razy bo jest w ciul ciasno.
Ale egzaminu na prawko zapewne bym nie zdał bo nie wyjechałbym z placu.
Komentarze (14)
@pigoku Często z ciasnego parkingu po wysadzeniu pasażera wyjeżdżam tyłem z powrotem na ulicę - po drodze łuk. Nie chce mi się zwracać na trzy razy (mam długie auto, a ludzie stawiają ciężarówki pod blokiem :expressionless:).
Jazdę tyłem powinno się umieć po dowolnym kształcie. W górach na wąskiej drodze też trzeba umieć cofnąć do szerszego miejsca, jeśli coś nadjedzie z naprzeciwka. Albo w wąskiej uliczce, gdzie po parkowane raz po lewej, raz po prawej.
@MuojemuKotu mam m.in. malegontransita connecta, stary grat, jednonóż najlepiej prowadzących się aut jakie znam innajbarfziej user friendly
@motokate Tylko wtedy wszystko, w co nie chcemy uderzyć, idealnie widać w lusterkach. Łuk to kreska na asfalcie + kilka cieniutkich słupków.
Nie miałem nigdy swojego samochodu, na egzaminie raz oblałem właśnie na łuku. A najlepiej ze wszystkich aut służbowych jeździło mi się renault kangoo z budą, bez lusterka środkowego, bo miał świetne boczne w zamian 🙂
@motokate ja nie mówię że nie trzeba umieć. Jedynie miałem taką rozkminy, że mi się chyba nigdy jeszcze nie zdarzyło
Jakież było moje zdziwienie gdy zaraz po zdaniu prawka dostałem w pracy Opla Combo z metalową budą bez okien i bez lusterka wstecznego. A na kursie uczyli żeby kierownicę prostować jak słupek schowa się za środkowym zagłówkiem. I co teraz?
@pigoku ile razy podjeżdzalem do głównej z podporządkowanej pod kątem, patrzę czy nic nie jedzie, o nie ma bocznych okien z tyłu i nie widać, wsteczny i trzeba się ładnie i prosto ustawić.
Zresztą zaraz go obiłem bo zapomniałem że jest wyższy niż maluch i nie zmieściłem się na stacji benzynowej pod otwartymi drzwiami szoferki jakiegoś TIRa.
@Ravm no właśnie 😁
To pokazuje, że nie da się wymyśleć egzaminu, który przygotuje na wszystkie sytuacje. Idąc takim torem trzeba by robić placyk najpierw Toyota Yarisem a potem furgonetka inpostu bo to też na B przecież.
Podstawa prawa jazdy nie zakłada parkowania tyłem na egzaminie i tak się strasznie cieszyłam. I wiecie co? Poszłam pracować do pewnej firmy gdzie standardem jest tylko parkowanie tyłem ze względów bezpieczeństwa i ewakuacji (nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji ale okej), i szczerze mówiąc teraz parkuję przodem tylko jak mi się wyjątkowo nie chce albo jest kolejka na parkingu albo jak bardzo się spieszę.
@MuojemuKotu holcim 😉
Poszłam pracować do pewnej firmy gdzie standardem jest tylko parkowanie tyłem ze względów bezpieczeństwa i ewakuacji (nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji ale okej)
Czyżby UK / wyspy?
@pigoku a to cofanie po łuku to nie jest takie parkowanie tyłem? Albo wyjazd z parkingu tyłem? Dawno robiłem prawo jazdy i już nie pamiętam
@PlatynowyBazant no to gratulacje, najwyraźniej jest tą osobą, dla której twórcy placu przewidzieli cofanie po łuku :slightly_smiling_face:
@pigoku żona ma takie coś jak wycofuje z garażu codziennie. Mamy jakieś 25m do ulicy i cofa aż na nią, a mogła by na miejsca postojowe co mamy przy wjeździe i normalnie przodem potem się do ruchu włączyć.
@PlatynowyBazant z tego co się orientuję to jest długi kawałek łuku i trzeba go przejechać w przód i w tył. Tak życiowo to nie wiem do czego to przyrównać, jakaś ciasna, jednokierunkowa ulica obstawiona samochodami i masz po niej wycofać kilkadziesiąt metrów.