Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Fulleks w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Jedynym za czym trochę będę tęsknił przy klasycznym paleniu w piecu będzie rąbanie drewna. Czynność ta pozwala na dostarczenie wysiłku fizycznego przy jednoczesnym odstresowaniu się, w otoczeniu pięknego aromatu uwalnianego przez drewno.

Komentarze (26)

Osobistość0piorunów

W tym roku będę gadał z ojcem o uprawie konopii na pellet na polu które jest koło domu rodzinnego. Też podobno nieźle się pali,a szybko rośnie

Fanatyk0piorunów

Ja to kominek będę odbudowywał w przyszłym roku, raz miałem awarię gazu, pobudka o 3 w nocy i szukanie elektrycznej farelki bo już było 12 stopni w domu to nic fajnego

Fanatyk0piorunów

@dzek -8 z +5, a ja na noc zostawiałem termostat na 16°.
@Pirazy chamstwo powinno się pominąć, ale odpowiem - w domu z końca lat 70tych, który lubię sobie przewietrzyć i jak grzeję to i tak max do 19°.

Gruba ryba7piorunów

Ja w tym roku kupiłem 4 metry kwadratowe Topoli i nie mam zamiaru rezygnować z kominka, w razie awarii pieca czy braku gazu/pradu zawsze mogę dom ogrzać.

Osobistość0piorunów

@dildo-vaggins Ja ze swojej strony odradzam akację. Ciężko się pali, nawet w mocno rozgrzanym piecyku. Po spaleniu wierzchniej warstwy jakby przygasa i długo przepala się do środka, mało ciepła wtedy daje. Kupiłem metr i mam te samo drewno już trzeci rok, a przed wrzuceniem do kozy zazwyczaj leżakuje w salonie jakiś czas. Więc suche na wiór. Przepale to do końca i w życiu już nie kupie.

Gruba ryba1piorunów

@ivaldir beznadziejnie się pali, ale była tania bo z 600zl dałem za całość. Struktura i twardość drewna podobna do
Wierzby więc znika szybko. Wolę brzozę jeśli chodzi o tani opał.

Osobistość0piorunów

@dildo-vaggins
>kwadratowe
Ekhm?

U siebie wstawiliśmy taką współczesną kozę. Też wyszliśmy z założenia, żeby przy braku prądu mieć jak dom ogrzać. Teść dziwił się, że czemu nie kominek z płaszczem wodnym, to połapał się dopiero jak zrozumiał, że bez prądu pompa obiegowa nie podziała.

Autorytet9piorunów

Dlatego ja np. nie zrezygnuję z kominka jako źródła ogrzewania i c⁎⁎j. Praca z drewnem jest, mówiąc wprost, przyjemna: zarówno cięcie, jak i rąbanie i układanie dobrze daje w kość, ale jest przy tym bardzo satysfakcjonujące. Podobnie jest z paleniem. Posiadanie żywego płomienia w środku chaty i regularne dokarmianie go, daje poczucie jakiegoś pierwotnego zadowolenia i komfortu.

Osobistość4piorunów

@wiatrodewsi W punkt. Dodatkowo daje bezpieczeństwo energetyczne - może zabraknąć prądu, gazu, pelletu itd. ale dzięki kominkowi zawsze możesz ogrzać dom. Piec może się popsuć np. w święta a w dzisiejszych czasach bez przyjazdu specjalistycznego serwisu nic nie jesteś w stanie sam w nim naprawić. Dlatego ja też nie mam zamiaru zrezygnować z kominka.

Gruba ryba2piorunów

@Fulleks
Oj tak. Na drugi dzień umierasz, bo bolą Cię mięśnie o których istnieniu nie wiedziałeś, ale samo rąbanie jest hipnotyzujące.

Chociaż jak miałbym wybierać - wolę z piłą łańcuchową spuszczać i obrabiać drzewa.

Gruba ryba3piorunów

@Fulleks
No robi hałas (szczególnie jak masz przepotężnego kaca, a twój starszy chce pokazać na czym polega odpowiedzialność xD), ale wiadomo, idzie się przyzwyczaić.
Ale trociny w skarpetkach to najgorszy rodzaj tortur xD

Gruba ryba0piorunów

@Jarem Piła robi hałas i trochę smrodu spalin (chociaż muszę przyznać że te lepsze całkiem mało, porównuję Graphite do Makity czy Stihla). Co prawda nie miałem wiele okazji do spuszczania drzew, to fakt, praca w lesie jest satysfakcjonująca i mimo wysiłku daje jakiś rodzaj wypoczynku. Jak już AI mnie zastąpi w programowaniu to zajmę się tym 😉