Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika macgajster w DIY - Zrób To Sam

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

33piorunów

Jedziemy dalej z koksem. Kontynuuję próbę znalezienia przyczyny nadciśnienia oleju w swym kaszlu przy zimnym silniku. Znalazłem w książce zapis, że jest zawór regulacyjny ciśnienia. Dwa tygodnie temu zdjąłem pokrywę, ale nie miałem już czasu zabrać się za pompę.

Rozebrałem zawór, który jest arcyskomplikowany - talerzyk i sprężyna. Jak widać na zdjęciu. Talerzyk jest trochę wyśmigany. Ważniejsza jest jednak raczej sprężyna. Według książki powinna ona mieć 36,2 +- 1 mm długości przy rozprężeniu. Moja ma ledwo ponad 32 mm, więc something is no yes. Nowa sprężyna ma 37 mm, czyli mieści się w granicach.

Jedyny mankament to uszkodzona powierzchnia, po której porusza się talerzyk. Krzywy docisk spowodował jej nagrzanie i, jak to z aluminium, zaczęły robić się drobne gluty z oderwanych mikrofragmentów. Papier ścierny wygładzi 😎

Edytka: obejrzałem jak chodzi talerzyk i on ma minimalny ruch poprzeczny. Nie ma się obracać wcale. Za to luz poprzeczny to już na srogo, czuc i nawet słychać. Za to nowy... jak nowy!

Komentarze (9)

Fanatyk1piorunów

W moim 2.3 kiedyś miałem nadciśnienie oleju. Rozrząd ucierpiał

Lider9piorunów

@macgajster polska motoryzacja to zło w czystej postaci

Gruba ryba1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu akurat u mnie gaźnik to jest ewenement i poza autoeksmisją śrubki talerzyka przepustnicy do cylindra, to nic się nie działo :upside_down_face:

Lider1piorunów

@macgajster ew ~kurwica cię trafia~ znaczy czujesz radość z nadchodzącego wyzwania bo znowu gaźnik się jebie xD

Gruba ryba1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu prymitywne rozwiązania mają swoje plusy względem wspomaganych współczesnych symulatorów 😉

1. czuć samochód, bo nie ma wspomagania.

2. Czuć prędkość, bo nie ma wygłuszeń ani metra blachy do świata zewnętrznego.

3. Idzie to naprawić taśmą i młotkiem (a psuje się niestety częściej niż by się chciało).

4. Dają radość, gdy uda się naprawić (do następnej usterki).

¯\\(ツ)

Lider4piorunów

@Yes_Man *patomotoryzacja 😉 Ale fakt faktem, że te nasze wynalazki polskiej myśli technicznej to jest jakaś tragedia. Rzępy klepane na "kupionych" przez kacapów licencjach, albo jakieś własne pomysły, patologizowane z każdym rokiem dzięki cudowi gospodarki centralnie planowanej, produkowane o kilkadziesiąt lat za późno i za długo, karoserie klepane na workach z piaskiem bo manufaktura na pełnej dalej trwała, kanibalizacja części i zgównianie postępowały jak dzikie, albo- co też się zdarzało- 2 zakłady klepały konkurencyjnie to samo w ramach jakiejś chorej, stworzonej przez partię, rywalizacji. Wyglądało to jak gówno, jeździło jak gówno, miało parametry gówna i zachowywało się jak gówno... i to już w momencie zjechania z taśmy. Tym sposobem jak herr Niemiec z RFNu wsiadał do Golfa 1 albo pierwszych BMW, to nasi dalej ujeżdżali jakieś Syreno-Warszawoidy, a ci z NRD pałowali Wartburgi i inne Trabanty uznając je za ósmy cud tego świata ciesząc się jak głupi do sera, że nie mają już drewnianej podłogi w aucie. Noo a teraz potrafisz mieć bandę wąsów uprawiającą masturbację jakie to wspaniałe te fiatoidy nie były i jakie to one nie były nieskończenie lepsze od współczesnych aut.

Patomotoryzacja oczami Motobiedy | Michał KoziarEseje na temat samochodów krajów demokracji ludowej oparte na filmikach z kanału na youtube pt. "Motobieda."Lubimyczytać.pl
Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty