
Wpis użytkownika Endrevoir w Herbata
EndrevoirGURU
37piorunówJesień jest już pełną parą, to może w końcu zacznę regularnie wrzucać herbatki... Spróbuję 😛
To na początek tej jesieni może herbatą z którą musiałem się dotrzeć. Opowiadam wam o 4 próbie zrobienia dobrego jej parzenia, więc to chyba najtrudniejsza herbata jaką mi było dane parzyć :grinning: Oto Yongde Lao Cha Tou 2022!
Jest to bardzo ciekawy pu-erh Shu w kształcie takich grudek. W jaki sposób powstają? Żeby to wyjaśnić musimy się trochę zagłębić w proces przyspieszonego dojrzewania pu-erhów ;)
Pu-erhy mogą dojrzewać na dwa sposoby: tradycyjny, długi proces leżakowania, dzięki czemu powstają pu-erh sheng - tzw surowy, bardzo ceniony przez wszystkich herbaciarzy. Młode shengi mają ziołowy, owocowy smak, a dobrze wysezonowany sheng ma wspaniały smak apteczny, ziemny. Takie stare shengi to po pierwsze pyszna, a po drugie niewiarygodnie droga herbata. Dlatego nie ma co się dziwić że ludzie wymyślili sposób na szybsze dojrzewanie herbaty. Liście herbaciane układa się w stosy, gdzie one w wilgotnym, gorącym środowisku fermentują kilka miesięcy, a nie leżakują kilka-kilkanaście lat. Po tym czasie liście albo idą bezpośrednio do sprzedaży jako sypany pu-erh jaki możecie znać np z herbat Big Active(swoją drogą polecam je jako początek przygody z pu-erhami), albo są prasowane w ciastka i tak sprzedawane.
No dobra, tak w skrócie wiemy już jak powstają pu-erhy Shu. To skąd takie grudki? Ano ze stosu! Te stosy są dość duże i na samym jego dole te liście samoczynnie się sklejają ze sobą. Stosy po dojrzeniu są przesiewane, żeby te grudki wyłapać. Kiedyś te grudki były wyrzucane jako odpad, ale oczywiście po co coś wyrzucać skoro można to zaparzyć? Tylko jak?
Parzyłem oczywiście w gongu cha. Tutaj nie ma co żałować, ja wrzuciłem 6-7g/100ml, wrzątek. Budzenie liści 30s, parzenia: I: 90s, II:60s, III: 60s, IV: 90s, V: 2min, VI: 3min, VII:3,5min, VIII:4min, IX:6min, X:10min
Otrzymałem ciemny, czerwony, prawie czarny napar, bardzo ładnie pachnący i smakujący ziemią, orzechami. Jest naprawdę super. Dlaczego udało mi się ją zaparzyć dobrze dopiero za 4 razem? Bo ją totalnie niedoparzałem, byłem przyzwyczajony do duuuuuużo krótszych parzeń, a tej herbaty chyba nie da się przeparzyć. Wymaga ona bardzo długiego wybudzenia, bo te grudki są niewiarygodnie mocno zbite. Wyciągnięcie z nich aromatu wymaga czasu, dlatego te parzenia w gongfu cha są tak niewiarygodnie długie. Tą herbatę podejrzewam że równie dobrze można by wzorem Tybetańczyków gotować, dzięki czemu dużo lepiej wyciągnęłaby swój smak i aromat.
Komentarze (13)
No dobra, ale jak smakuje? xD
@Endrevoir Haha, tak!
@Earl_Grey_Blue daj mi się trochę rozkręcić, to też wróci! Widm że literka E już blisko i liczysz na wołanie xD
@Endrevoir No dobra, ale gdzie herbaciany alfabet? xD
@Earl_Grey_Blue już poprawiłem 😛
@Endrevoir polecam wziąć po trzecim parzeniu ją porozwalać np nożem do puerów, wtedy kolejne szybciej idą
@Endrevoir kiedyś cie wystalkuje I nawiedzę żebyś mi zrobił herbatę.
Dla mnie parzenie herbaty zawsze się ograniczało do zalania szczurka liptona wrzątkiem...
Myślę, że mogę nie wiedziec jak smakuje herbata...
@plemnik_w_piwie centralna Polska proszę pana, więc zapraszam :grinning: Mówię serio, z chęcią zaparzę porządnej herbaty!
@plemnik_w_piwie brrrrr
Da radę przygotować jakoś tę herbatę w 5-7 minut? Zastanawiam się czy można spożywać ja w jakiś praktyczny sposob w np. pracy?
@sireplama da się :grinning: 5g/100ml i parzysz z 5 min, powinno być dobrze!
@sireplama czajniczek z sitkiem, woda w termosie, przelewasz do kubka czy czarki, jak się skończy zalewasz ponownie i tak w kółko.