Wpis użytkownika wombatDaiquiri w Hejto
wombatDaiquiriGruba ryba
234piorunówJestem chłopakiem z rodziny robotniczej. Matka nauczycielka w liceum, ojciec elektryk. Ich najlepszą inwestycją było wysłanie mnie na naukę angielskiego prywatnie (z moich wyliczeń w pewnym momencie wydawali ~60% rozporządzalnego przychodu na zajęcia dodatkowe dla mnie i siostry) i na wycieczkę do Kanady, na która zbierali 3 lata, a która pokazała mi ze świat jest wielki, piękny, różnorodny i chce się dać poznać.
Obecnie jestem specjalista od cyberbezpieczeństwa. Zwiedziłem 3 kontynenty zawodowo, klienci z wielu krajów starają się o mój czas i uwagę i nie szczędzą grosza. Jak wielu na tym portalu wie, ktoś musi być tym typem który specjalizuje się w niszy typu spoiny światłoczułe do spawania pod woda ultradźwiękami. No to powiedzmy ze z racji chorób psychicznych interesują mnie niszowe tematy i tak wyszło.
Z racji autyzmu nie lubię za bardzo wychodzić z domu, bo ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię i uważa mnie za debila. Mówię serio. Próbowanie wytłumaczyć normikowi ze jeśli chce mieć więcej pieniędzy to musi mniej wydawać albo więcej zarabiać to większe wyzwanie niż mechanika płynów, anatomia i prawo rzymskie razem wzięte.
Są jednak ludzie, którzy posłuchali moich rad, uwag, przemyśleli co mówię. Czasem podyskutowali, dali kontrę, często zmieniali moje spojrzenie na sprawę. Ale nigdy na tym nie stracili. Nigdy nikt nie miał do mnie żalu, ze go oszukałem albo wpuściłem w maliny. Wiele razy dziękowali mi jednak za wysłuchanie i wiele pytań które pomogły im spojrzeć w skuteczny sposób na problem który wydawał im się nie do przeskoczenia.
Czemu Wam o tym mówię? Bo na Hejto dostaje 17-150 piorunów za wpis i 10-15 za komentarz, a na Wykopie 0-4 plusy.
Matematykę zostawiam Wam, dzięki ze jesteście.
Komentarze (75)
> Matematykę zostawiam Wam
Wszyscy tutaj mamy autyzm? 👀
Nie ziomuś nie jesteś z klasy robotniczej. Żeby być nauczycielem to trzeba coś w tej głowie mieć to raz a dwa praca na państwowym to przechodzenie suchą stopą wszystkich globalnych kryzysów. Skąd to wiem? Bo w mojej rodzinie jest mnóstwo nauczycieli. Kryzys 2008? znajomi tracili pracę a moja rodzina nie musiała się tym martwić jak i całymi latami 90.
No i super, że Ci się udało, tak trzymaj! 😁
A co do ludzi, to sam się łapię na tym, że jak widzę, że dyskusja nie ma sensu to się poddaję, szkoda czasu i energii 😉
A właśnie czasem takie zwykłe pogadanie, tak jak piszesz, może po prostu pomóc. Bo możesz właśnie poprzeć na czyjeś problemy z innej perspektywy. A jako stereotypowy introwertyk, to mam tak, że jestem dobrym słuchaczem i obserwatorem, który może spojrzeć na rzeczy na chłodno.
@wombatDaiquiri szach i mat wykop.pl
@wombatDaiquiri Bo tutaj ludzie czytają wpisy. Ja autyzmu nie mam, ale ludzie też mnie nie rozumieją. Sam siebie nie rozumiem. Czyli w sumie mają rację.
Nie chcę od ciebie rad, bo wiem, że będziesz miał rację 😉 Pozostanę w swojej ułudzie, że wszystko jest dobrze, dobrze robią chłopaki, dobry przekaz leci.
Własnie dlatego lubię ten nasz mały ku⁎⁎⁎⁎ołek, jeden piorun jest tu wart tysiąca wykopów. tu są w większości prawdziwy i inteligentni ludzie. bedąc od początku istnienia wykopu nigdy nikogo stamtąd nie poznałem na żywo, z nikim tam nie gadałem na prv no może zamieniłem kilka zdań. a Tu poznałem wielu fajnych ludzi, byłem na wyrypie z @Klamra i @Peter_Mountain, doradziłem kupno wozidła @Fishery jadłem przepyszną pickę od @Shivaa a @wonsz przywiozł mi lód w największy upał i uratował życie, do tego dostałem kopalnioki od @nobodys z @jedzczarnekoty jestem umówiony na piwko w bieszczadach a chyba z @Pawelvk na wycinke drzew u niego na działce, a i z kiri paliłem fajki i poinstruowałem jak uzywac gaśnicy na osy. i poznałem jeszcze wielu świetnych ludzi na #hejtoogniskowroclaw i nie zjadłem karkówki od @RogerThat czego bardzo, załuję. ten portal dla mnie naprawdę żyje. jesli kogos pominałem to przepraszam ale nie wszystkich Was spamietałem :D. dmajmy o ten nasz ogródek, bo jest naprawdę piękny.
@wombatDaiquiri Też chciałbym mieć autyzm i być matematycznym geniuszem.
@wombatDaiquiri czego się spodziewasz po portalu dla życiowych spierdolin uważających, że cały świat jest zły a, że oni są zjebani. Dodatkowo wymieszane jest obecnie z Mariuszkami pracującymi w fabrykach smrodu lub żyjącymi na utrzymaniu starych. Widać to po największym ruchu tam w okolicach 5 rano kiedy autobusy do fabryk jadą. Do tego jest ruch na tagach o tym co typowego Mariuszka interesuje jakiś sport ewentualnie lanie po mordach.
Tutaj jest vibe forum phpbb by przemo, gdzie jednak wypowiadają ci co cokolwiek wiedzą, a nie tacy co nic nie wiedzą a udają mądrych. Tak współcześnie miejsca dyskusji dla jak to mój jeden znajomy określa mugoli wyglądają.
@wombatDaiquiri tam mamy kolko wzajemnej adoracji przegrowow xD gdzie jeden ciagnie drugiego w dol aby przypadkiem nikomu sie nie udalo wyjsc z bagna xD
> ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię
oho, freethinker vibes
Na hejto to sami autyści...
@wombatDaiquiri ale to taki zdrowy autyzm 😉
@wombatDaiquiri A masz jakieś rady, co zrobić z prokrastynacją? Jak zacząć wykonywać zadanie, które wydaje Ci się duże i pracochłonne?
Może na ten temat założę oddzielny wpis.
_Z racji autyzmu nie lubię za bardzo wychodzić z domu, bo ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię i uważa mnie za debila._
Czy jesteś moim zaginionym bratem o którym nie wiedziałem??? 😅
> jeśli chce mieć więcej pieniędzy to musi mniej wydawać albo więcej zarabiać
powtarzam t ludziom dookoła od lat... kufa, mam autyzm ;/
@wombatDaiquiri To że nie potrafisz czegoś wytłumaczyć debilowi to jeszcze o niczym nie świadczy poza tym, że odbiorca to debil. Po prostu jest to równoważne tłumaczeniu dodawania po polsku chinczykowi - po prostu Cię nie rozumie.
Dzięki, że jesteś
> Próbowanie wytłumaczyć normikowi ze jeśli chce mieć więcej pieniędzy to musi mniej wydawać albo więcej zarabiać
Hohoooo paaaanie :smiley: Wytłumaczenie tego większości ludzi _in general_, że nie wystarczy tylko więcej zarabiać, ale trzeba też więcej oszczędzać to zwykle przegrana dyskusja "no bo przecież więcej zarabiam". No, i proporcjonalnie więcej zaczynasz wydawać, bo masz większy budżet. Nie przegadasz.
@wombatDaiquiri Super że Ci się tak udało ʕ•ᴥ•ʔ
@wombatDaiquiri iście autystyczny sposób na wydębienie piorunów tym wpisem 😉
@wombatDaiquiri coś o Twarogu?
Prychlem. Tyś obok rodziny robotniczej nawet nie stał.
> _Jestem chłopakiem z rodziny robotniczej. Matka nauczycielka w liceum, ojciec elektryk. _
@wombatDaiquiri tu jest bliżej tego co uważam:
Klasa robotnicza Pracownicy wykonujący głównie pracę fizyczną (produkcja, budownictwo, transport itp.).
Klasa chłopska Rolnicy prowadzący gospodarstwa rolne. Dawniej stanowiła odrębną klasę społeczną.
Klasa inteligencka Osoby wykonujące pracę umysłową wymagającą wyższego wykształcenia: nauczyciele, lekarze, inżynierowie, naukowcy, prawnicy, architekci. W Polsce termin ma szczególne znaczenie historyczne i kulturowe.
Klasa średnia Przedsiębiorcy, specjaliści, menedżerowie, urzędnicy, właściciele małych firm. Zwykle mają stabilne dochody i wykształcenie.
Klasa wyższa Osoby dysponujące znacznym majątkiem lub wpływami: właściciele dużych firm, inwestorzy, część najwyższej kadry zarządzającej.
Klasa niższa Osoby o niskich dochodach, często wykonujące proste prace lub pozostające bez zatrudnienia.
@wombatDaiquiri zalezy ile masz lat bo im starszy jestes tym bardziej Twoja rodzina kwalifikuje sie do okreslenia jako inteligencka
@wombatDaiquiri uboga inteligencja? Nie wiem... Nigdy nie bawię się w takie szufladkowanie ludzi, bo jest ono bez sensu.
@KierownikW10 coś jest w tym co piszesz. Jeśli większość uważa tak jak Ty (i wskazuje na to ilość plusów pod komentarzami @100mph) to przestanę tak o sobie mówić i myśleć, bo rzeczywiście to co uznałem za wyjątkowe u moich rodziców stawia mnie po prostu w innej kategorii wagowej. Wybaczcie. Nie wiem gdzie bym był, gdyby moje przejawy kreatywności były odrzucane jako wydziwianie. Na pewno nie tu gdzie teraz. Także fajnie ze jesteście tu wśród swoich, dobra robota :man-bowing:
Pytanie: jak określilibyście więc moja sytuacje? Inteligencki proletariat?
@wombatDaiquiri tak. Uważam, że klasa robotnicza to głównie patologia. Pracowałem wśród takich ludzi, prostych ludzi, dla których najważniejsze było się upicie po pracy albo pójście na dziwki po wypłacie. To jest klasa robotnicza i tak działa ogromna część polskiego społeczeństwa.
Sam wywodzę się z domu, w którym moi rodzice nigdy nie czytali książek, filmy z napisami przekraczają ich możliwości, a pierwszy raz za granicę kraju pojechałem już jako dorosły, pracujący człowiek. Nie korzystałem z zajęć dodatkowych, a angielskiego przed maturą uczyłem się z własnych oszczednosci. Dla moich rodziców nauka obcego języka nie przedstawiała żadnej wartości, nie rozumieli tego, bo po co to komu. Nazywając swoją rodzinę klasą robotniczą pleciesz potworne bzdury i mnie to kłuje.
@LondoMollari tak, to jest mocno generalizowane ale wynika z obserwacji otoczenia mojej mlodosci i jako uogolnienie uwazam ze prawidlowe w odniesieniu do lat 90tych ;) inna kwestia, ze OP moze ma 26 lat i jego lata mlodziencze to okolice 2015 roku, a wtedy juz wygladalo to inaczej
> potwierdzeniem tego jest nawet fakt, ze wyjechales za granice na wakacje xD w typowej rodzinie robotniczej pojechalbys na wies kopac ziemniaki 3
Takie sobie kryterium, miałem dwójkę rodziców nauczycieli, a jeździłem parę razy na wieś kopać ziemniaki. Dopóki sam, będąc już na studiach nie ogarnąłem sobie wycieczki do Londynu, to jedynym moim wyjazdem zagranicznym był jednodniowy wypad z ojcem na Słowację, w Tatry .
@wombatDaiquiri dlatego nie nazwe Twojej rodziny robotnicza ale nie nazwe tez inteligencka ;) cos pomiedzy ok ale na pewno nie robotnicza ;)
@wombatDaiquiri ale Ty wkleiles prawidlowa definicje tylko jako prace fizyczna rozumiesz tez prace umyslowa ;) Twoja mama pracowala umyslowo, a nie fizycznie bo jej owocami pracy nie byly materialne produkty czy przedmioty, podstawa jej pracy nie byly czynnosci wykonywane fizyczne stad tez ciezko mi to zakwalifikowac jako klase robotnicza, a poza tym byla pracownikiem wykwalifikowanym, ktorego nie mozna bylo zastapic pierwszym lepszym z ulicy ;)
moge Ci to porownac do mojej rodziny, w ktorej rodzice nie mieli wyksztalcenia wyzszego niz podstawowe - ojciec kierowca, matka na produkcji - to jest prawdziwa klasa robotnicza ;) nauczyciel na pewno do niej nie nalezal a dlaczego to napisalem powyzej
@D21h4d Uwaga! Miliarder Janusz Filipiak pracowal w Comarch S.A. na stanowisku Prezesa Spolki na podstawie Umowy o Prace. W 2021 roku zarobił na niej 25 mln zl. Reprezentuje zatem klase robotnicza! xDDDDD
@100mph czyli Twoja definicja to po prostu klasa robotnicza = oboje rodziców pracuje fizycznie i żadne nie ma żadnej edukacji? To czemu nie nazwiesz tego po prostu „praca fizyczna”? Po co Twoim zdaniem powstała nazwa „klasy robotniczej”?
@KierownikW10 analogiczne pytanie - uważasz ze nazwa „klasa robotnicza” to po prostu patologia?
@D21h4d tak. Właściciel sklepiku to nie klasa robotnicza. B2B programista też nie klasa robotnicza, bo nie ogranicza go umowa. Jebiesz 8h w kołchozie i nic od Ciebie nie zależy to dla mnie nie ważne czy jesteś pielęgniarka czy magazynierką czy nauczycielką, należysz do klasy robotniczej.
A postronnym czytającym pragnę zwrócić uwagę ze nadal jestem jedyna osoba która w ogóle pokusiła się o poddanie jakiejś definicji pod dyskusje.
@wombatDaiquiri chcesz powiedzieć że każdy kto nie ma fabryki albo firmy to klasa robotnicza, bo robi na czyjś kapitał? Mocno naginasz definicję.
@KierownikW10 Nie wytlumaczysz, ze kiedys sama matura byla kwalifikacja, ktora ustalala status spoleczny i zawodowy powyzej przecietnego pracownika. Podobnie, samo ukonczenie technikum, pozwalalo w polaczenii z doswiadczeniem zawodowym, na tytul kierownika budowy. No ale coz, OP myli status finansowy ze statusem spolecznym.
@100mph w 100% popieram. Autor nie jest z klasy robotniczej i może nie żył w dodatku, ale przynajmniej miał perspektywy rozwoju i wsparcie rodziny.
Tysiące dzieciaków, których rodzice nigdy nie zabrali na wakacje, których rodzice nigdy nie widziało żadnej jakości w edukacji dzieci, bo edukacja zawsze przegrywała z czteropakirm harnasia to zrozumieją. Oskarki wychowane w rodzinach inteligenckich nie.
@wombatDaiquiri zyj w swoim swiecie i tlumacz sobie to jak chcesz robotniku xD nie mam sil na Ciebie bo jestes totalnie odklejony nie rozrozniajac pracy umyslowej od robotniczej xD zgodnie z Twoja teoria wszyscy sa klasa robotnicza bo nawet prezydent pracuje fizycznie podpisujac akty prawne LOL ;) poza tym, nawet zakladajac slusznosc Twojej teorii, to powinienes definiowac status swojej rodziny z przeszlosci zgodnie z ówczesna klasyfikacja
@100mph utrzymuje się ze sprzedaży swojej siły roboczej. Czy Twoim zdaniem chirurg należy do klasy robotniczej bo pracuje fizycznie, ale księgowa rozliczająca w firmie te same faktury dwadzieścia lat jest pracownikiem intelektualnym i do klasy robotniczej nie należy?
Podpowiem: jeśli to ich główny sposób zdobywania kapitału, to oboje należą do klasy robotniczej.
Dodatkowo doklejam dalsze wyjaśnienia, skoro moja definicja z Google Ci wystarcza;
> Współczesne rozumienie tego pojęcia uległo znacznej ewolucji. Socjologowie i ekonomiści wskazują na następujące aspekty:
>
> Poszerzenie definicji:* Obecnie zalicza się do niej również pracowników sektora usług, biur i technologii, o ile nie posiadają oni kontroli nad kapitałem i środkami produkcji. [1]
>
> Skala globalna:* Szacuje się, że globalna populacja pracująca najemnie nigdy nie była tak liczna. [1]
>
> Ruchy społeczne:* Historycznie toczyła walkę o prawa pracownicze, ośmiogodzinny dzień pracy oraz poprawę bytu, często organizując się w związki zawodowe. [1, 2]
>
> Perspektywa socjologiczna:* Współczesne badania analizują także tzw. _precariat_ oraz to, jak przynależność klasowa kształtuje szanse życiowe i tożsamość jednostek. [1, 2]
>
Czy klasa robotnicza zniknęła? Fakty a fikcjaKiedy wstaję rano, wkładam buty i wiążę sznurówki, często zadaję sobie pytanie: „Kto zrobił te buty?”. Podobnie, gdy siadam przy stole i jem śniadanie,Czerwony Front@wombatDaiquiri po co? sam wkleiles cytat, ktory ja definiuje i zgodnie z ta definicja Twoja matka nie kwalifikuje sie do tej grupy spolecznej, nawet jesli byla nauczycielem wfu xD Twoja rodzicielka to pracownik umyslowy, a nie fizyczny robotnik
@100mph a możesz mi podać swoją definicje klasy robotniczej, zamiast wymieniać co Twoim zdaniem mnie z niej wyklucza? Bo brzmisz na kogoś kto nigdy nie widział prawdziwego Szkota.
> Klasa robotnicza (proletariat) to grupa społeczna utrzymująca się ze sprzedaży swojej siły roboczej, zazwyczaj poprzez pracę fizyczną. Historycznie wykształcona w czasie rewolucji przemysłowej, tradycyjnie kojarzona z pracownikami fabryk, kopalń czy transportu, którzy nie posiadają środków produkcji.
@wombatDaiquiri 1. kiedys ogromnym bonusem bylo juz to, ze oboje rodzicow pracowalo
2. socjologicznie nie wychowywales sie w klasie robotniczej, potwierdzeniem tego jest nawet fakt, ze wyjechales za granice na wakacje xD w typowej rodzinie robotniczej pojechalbys na wies kopac ziemniaki
3. do funkcji nauczyciela potrzebne sa kwalifikacje czyt. wyksztalcenie
4. takie wychowanie zawdzieczasz dlatego, ze nie odbywalo sie ono w rodzinie robotniczej wlasnie xD
@wombatDaiquiri ale tu nie chodzi o zasobnosc portfela ale o to, ze z racji matki nauczyciela, nie kwalifikujesz sie do pojecia rodziny robotniczej bo matka nie pracowala fizycznie
@100mph @sireplama ogromnym bonusem było to ze ojciec nie pił. Mieszkaliśmy co prawda w bloku socjalnym i czasem brakowało na mięso, ale nauczyciele w Polsce to jak wiadomo inteligencja. Chyba ze jest rozmowa o podwyżkach to nie. Skończenie technikum to też nie edukacja podstawowa xD
@100mph a to jakie trzeba mieć dossier żeby zasłużyć na ten tytuł?
> 17-150 piorunów za wpis i 10-15
Pomnóż przez 10 bo tyle wart jest jeden piorun vs. jeden plus :smiley:
> No to powiedzmy ze z racji chorób psychicznych interesują mnie niszowe tematy i tak wyszło.
Autism is not a bug, it's a feature 😛