Wpis użytkownika evilonep w Hydepark
evilonepFanatyk
13piorunówJestem na redukcji i w nocy miałem taki atak jaki znam tylko teoretycznie z tego co poczytałem o bulimii. Zjadłem normalnie kolację i godzinę później tak mnie zassało, że zacząłem wpierdalać jak po⁎⁎⁎⁎ny. Całkowicie straciłem nad sobą kontrolę i wjebałem 2 czekolady, całą paczkę ciastek i kabanosów. Nie byłem w stanie przestać żreć. Ponad 3000 kcal na raz gdzie jestem na 1700 na cały dzień i plan był żeby do końca marca tyle utrzymać. Od rana jestem taki przymulony że masakra no i ledwo się ruszam. Ech, z obliczeń wychodzi, że teraz 2 dni powinienem nie jeść xD ogólnie to już wcześniej miałem taki atak w myślach, ale byłem w stanie to powstrzymać. A wczoraj nic, jak już zacząłem żreć to nie było siły żeby to zastopować tak mi odjebało. Teraz mam schize, że się choroby psychicznej nabawiłem od tych diet. No i wyrzuty sumienia oczywiście, że odjebałem i myśli żeby iść na 4h na rower albo głodować 2 dni żeby nie zjebać efektu. Miał ktoś tak? xD
Komentarze (13)
@evilonep No siema :smiley: Mialem, wciaz miewam, chociaz jest zdecyodawnie lepiej, ale moj rekord roznicy wagi w ciagu 1 doby to bylo o ile dobrze pamietam 64 kg sobota rano, 69 niedziela rano :smiley: Gruba impreza, i popuscilem wszelkie hamulce, jednak u mnie to sie pojawilo po 5 miesiacach bardzo radykanlej redukcji.
Tak nie raz mialem mysl 'a co jakby pojsc sie zrzygac, problem kalorii z glowy', jednak od razu przytomnialem i tego nie robilem, bo jak raz zrobisz, to kto wie co potem dalej. Powodzenia, jak dlugo jesteś na redukcji?
@e5aar a mocno zaburze swój organizm jak się teraz przegłodzę? Coś kojarzę, że kiedyś w jakimś wątku coś o tym wspomniałeś chyba, że głodówka nawet jednodniowa jest lipnym pomysłem. Albo to był ktoś inny. Wydaje mi się, że jestem w stanie na luzie do jutrzejszego wieczorna wytrzymać bez żarcia i się trochę oczyścić :grinning:
@evilonep jeżeli się przydarzy again, to polecam nie pić alko, po alko zawsze robię głupoty w jedzeniu (dopóki jesteś na redu). Jak nie pijesz i się powtórzy to niedługo, to może warto zwiększyć lekko kaloryczność, efekty wolniejsze, ale powinno pozytywnie wpłynąć na kontrolowanie się.
@e5aar no właśnie też przez chwilę miałem myśli żeby to wyrzygać xD ale uznałem, że to już maksymalna głupota :grinning: Na takiej prawdziwej, gdzie faktycznie trzymam te kcal to 3 tygodnie. Idzie całkiem nieźle, do tej wtopy 😛
@evilonep też mam bulimię, tylko zapominam rzygać XD
@evilonep przepierdol hajs na giełdzie to nie będziesz miał za co jeść ¯\\(ツ)/¯
@evilonep Chyba większość osób tak miała, potraktuj to jako trening przed świętami i carry on xD
Nawet wczoraj wspominałem znajomego który opowiadał, jak to nie wolno niczego jeść po 18. Nocowaliśmy u niego to o 2 w nocy brzydko mówiąc ojebał cały wielki talerz ciasta xD
@evilonep Odchudzanie nie jest zero-jedynkowe, że albo 100% ścisłej diety albo nic. Obżarłeś się? Zdarza się, jedyne, co się zmieniło, to dzień, w którym osiągniesz cel.
Wracaj normalnie na dietę, nie katuj się bo raz się powinęła droga. Sam czasami się obeżrę mimo bycia na diecie, ale nie przejmuje się tym, bo w rozrachunku tydzień lub miesiąc wciąż tracę wagę.
Wypij szklankę wody i zjedz serek/jogurt lub banana następnym razem
@Semicolon no właśnie mniej więcej tak wyglądała moja kolacja. I miałem na tym poprzestać, ale potem nastąpiło zwarcie w głowie i ruszyłem znowu do kuchni. I tego już powstrzymać siłą woli nie dałem rady. Zacząłem kompulsywne żarcie i nie byłem w stanie tego zatrzymać do momentu aż już więcej nie było w stanie wejść
@evilonep jeju, ile razy tak mialem, malego buszka zajebalem i cyk w szafke ze slodyczami na 2h.