Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika brazowooka_eS w Dyskusje

Specjalista

w Dyskusje

13piorunów

Jesteśmy coraz bliżej celu - 97,5% ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czyli jak się pewnie domyślacie zostały jeszcze te jebane gołębie - 200 sztuk xDDD

No i później oczywiście dwa dodatki w które nigdy nie grałam :smiley:

Mówimy o GTA IV żeby była jasność :smiley:

Komentarze (10)

Osobistość1piorunów

@brazowooka_eS ostatnio o Diablo gadaliśmy, ale GTA to już nie moje rejony. Zawsze kupuję, żeby pograć z godzinę, pojeździć po mieście, pobawić się i nuda w opór.

Przeszedłem tylko trójkę i Vice City kilka razy, ale to proste krótkie gierki. Najmniej grałem w piątkę. 5 podejść "może tym razem mi się spodoba" po godzinie i nie spodobało.

Nie wiem, ja nie potrafię zdzierżyć tej formy rozgrywki, że większość czasu nie gram, tylko jeżdżę po mieście autem. Zwłaszcza, że miejski świat do zwiedzania mnie tak jara, że wuj. Nie wiem, chyba nigdy się nie przekonam xd Ostatnie GTA którym się jarałem to San Andreas, ale to za łebka, a i tak nie przeszedłem, bo w połowie fabuły już się wkradła nuda. Jeździć se. Gdyby tam było coś z rpgów to bym czuł potrzebę tego krążenia i nabijania expa. A tak to tylko denerwuje, że muszę poświęcać mnóstwo czasu żeby po prostu iść od misji do misji. Pewnie są mody żeby przejść z "szybką podróżą" od misji do misji i tak to jeszcze bym mógł xd

Osobistość0piorunów

@brazowooka_eS mi nawet niekoniecznie chodzi o fabułę, bo jakaś tam jednak jest. Bardziej o to, że podróż do misji jest dla mnie w każdym GTA mozolna. W rpgowych otwartych światach niby też się lata od znacznika do znacznika, ale po drodze zawsze się coś jeszcze zrobi. A to expa wbije, a to znajdzie jakiś poboczny queścik. A w GTA po prostu znowu w auto i jedziesz. Za łebka sprawiało to więcej przyjemności, a teraz nudzi :grinning:

Vice City też ogrywałem i fakt, kupa straszna. Aczkolwiek lubię ten klimacik i muzyka w radiu jest fenomenalnie dobrana do otoczenia, więc jakoś przyjemniej się kręci po osiedlu 😛

Serie też lubię i szanuję, ale to jedna z tych gierek, która po latach już mi nie wchodzi i nuży szybko. Tak do godzinki się jaram, drugą się męczę, trzeciej nie ma.

Swoją drogą, jedynka i dwójka to były dla mnie takie mityczne gierki, bo mogłem grać tylko u kolegów. Sam posiadłem kompa dopiero jak wyszła trójka. A na wsi to by nie pozwolili zostać po lekcjach na sali informatycznej, bo te komputerki były więcej warte niż cała ta szkoła :grinning: A i tak zainstalowane było tylko Virtua Cop xD

Specjalista1piorunów

@npnptcn w sumie to się zgadzam, te gry jakoś nigdy nie stały fabuła moim zdaniem - 95% misji jest w stylu "wez tam pojedz, kogoś zabij, cos przechwyć" i w sumie już ¯\\(ツ)/¯ do tego własnie mnostwo rzeczy pobocznych, zbieractwa (jebane ostrygi w GTA SA xD) - no ja rozumiem, że nie jest to dla każdego 😉

Widzisz, GTA SA siadło super w tym 2006 roku dla mnie (rocznik 88) i też się mega jarałam (może nawet bardziej niż katedra Notre Dame jakiś czas temu xD) - ten klimat spalonego słońcem Los Santos, pozniej industrialnego San Fierro czy bezkresnych pustyni - no siadło to niesamowicie w tamtych czasach 😉 a ostatnio jak przechodziłam tą Definitiw Edyszon to sie meczyłam bo jak na 2006 rok ta gra miała nowe mechaniki do zaoferowania, tak teraz klops - choć mam swiadomosc, ze to odświeżenie to jest gówno i jakby zrobili takie SA na silniku piątki to bym klaskała cyckami xD (coś na wzór odświeżenia TLoU 1 na silniku dwójki właśnie)

Tak krótko podsumowując - ja lubie tą serie, jestem z GTA praktycznie od początku, czyli od lat 90 i legendarnej już dla mnie jedynki granej w sali informatycznej podstawowki po lekcjach xD lubie co jakiś czas wracac - wlasnie zrobienie 100% w piątce w grudniu 2025, przejście chwile pozniej GTA SA DE i teraz maksowanie czwórki - za jakiś czas zamierzam sobie odświeżyć Vice City bo to też legendarna czesc dla mnie i mam mnóstwo wspomnień chociażby ze słuchania radia Flash FM gdzie leciały takie bangiery że głowa mała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen2piorunów

Kupiłem GTA V w grudniu. Ale przed ruszeniem na PC (wcześniej tylko na PS3) postanowiłem ponownie przejść IV, ulubioną część. Pojawiły się osiągnięcia, więc zacząłem je odhaczać. Gołębie tak mnie wygniotły, że zaliczyłem emo quit xD.

A V nadal nie ruszyłem.

Fenomen1piorunów

@brazowooka_eS Gratulacje, ja calakuję tylko jakieś mniejsze tytuły, nie mam aż takiego zaparcia na większe kloce. Tym bardziej te pokroju dzieł Rockstara.

Co potwierdzają te gołębie, zatrzymałem się na dwudziestu kilku zaledwie, bo trafiłem na buga z jednym gnojkiem na balkonie nad chińskiej knajpy (chyba), który za nic w świecie nie dawal się strącić. Złamał mojego ducha łowcy latających szczurów. Poza tym już kilka innych osiągnięć, które robiłem z nosem w mapie z wiki, zmęczyło mnie taką rozgrywką. A żeby szukać na własną rękę nie będę miał nigdy ani czasu, ani motywacji.

W takich momentach czuję też na sobie spojrzenia kilkuset nieruszonych gier w bibliotece.

Słaba betka ze mnie.

Jak grasz na PC, nie zapomnij o Fusion Fixie.