Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika smierdakow w Polityka

Lider

w Polityka

75piorunów

Już nawet stare baby akceptują pary jednopłciowe, politycy nadal nie...

Komentarze (46)

Gruba ryba0piorunów

Od ilu to już lat polskie rządy miały zająć się sprawą związków partnerskich umożliwiających prawne uregulowanie konkubinatu?
Pomijam związki jednopłciowe, bo sam koncept padł na długo przed rewolucjami lgbt.

Gruba ryba0piorunów

@VonTrupka większość o ile nie wszystkie prawa wynikające z zawarcia małżeństwa da się uzyskać za pomocą odrębnych umów i oświadczeń, co udowadniają zawierane w Polsce małżeństwa homoseksualne. nie trzeba wymyślać do tego kolejnej formy rejestracji związku.

Gruba ryba0piorunów

@GrindFaterAnona ty potrzebujesz powodów wyłącznie za utrzymaniem instytucji małżeństwa?
nie każdemu potrzebne są "benefity" zawierania związku małżeńskiego i wielu osobom potrzebne do pełni szczęścia jest wyłącznie poświadczenie w przypadku podejmowania decyzji medycznych lub praw do opieki nad własnymi dziećmi.

Gruba ryba0piorunów

>prawne uregulowanie konkubinatu?
@VonTrupka to jest jedna z większych głupot jakie słyszałem. prawne uregulowanie związku nazywa się małżeństwem, jak ktoś nie chce formalizacji to dlaczego miałby rejestrować konkubinat?

Osobistość54piorunów

@smierdakow mnie przekonał Grubas Walaszek w Kapitanie Bombie: „jak się kochają, to c⁎⁎j z nimi”.

Gruba ryba16piorunów

Dobry pierwszy krok w kierunku pełnej równości małżeńskiej wraz z prawem do adopcji.

Osobistość0piorunów

@michach dla mnie to akurat mało prawdopodobny problem. Czemu obecnie wychowywane dzieci miałyby komuś dosrywać za orientację rodziców? Młodzi są super otwarci na te tematy, o ile nie mówimy o skrajnej patologii. Myślę że prędzej ktoś naśmiewający się z takich tematów mógłby mieć realny kłopot wśród równieśników.

Praktykant1piorunów

@Vakarian z adopcją jest jeden problem. Dzieci są bezwzględne dla innych np. niepełnosprawnych dzieci. Nie mają tyle empatii i zrozumienia co dorośli ludzie. Takie dziecko pary homoseksualnej raczej lekko w szkole mieć nie będzie, więc mam mocno mieszane uczucia co do samej adopcji.

Fenomen1piorunów

@Vakarian Uważam, że związki jednopłciowe, czy po prostu partnerskie, powinny mieć prawo do zarejestrowania się a co za tym idzie dziedziczenia, wspólnoty majątkowej itp. Ale małżeństwo z definicji to związek kobiety i mężczyzny, tak jak mówi konstytucja. Słowa mają swoje znaczenia, jeżeli będziemy na siłę przypisywać im inne, nie będziemy mogli się porozumieć i będzie cyrk.
Każdy instynktownie wie co to znaczy małżeństwo, tak jak każdy wie co to znaczy kobieta.

Osobistość24piorunów

Tak, koniecznie bez prawa adopcji.

Wiadomo, że będą chlać, bić i wykorzystywać dziecko. Jedyna bezpieczna rodzina to rodzina hetero, najlepiej ślub kościelny.

Gruba ryba0piorunów

@Yossarian problemem jest raczej brak odpowiedniego wzorca dla dzieci...

Lider0piorunów

@Yossarian to są związki partnerskie a nie małżeństwa! To dotyczy tak samo par homo jak i hetero

Fanatyk15piorunów

@smierdakow a niech se biorą te śluby, co to komu przeszkadza, że na papierze będą mieli wpisane że są małżeństwem xD ja mam w to wywalone czy para homo czy hetero ma ślub czy nie, jak chcą mieć to w papierach to nie kumam w czym problem i co to zmienia dla reszty. To chyba naprawdę jeden z nielicznych postulatów lewicy, który jest mi obojętny xD

Lider5piorunów

@evilonep tu akurat chodzi tylko o związki partnerskie, do ślubów homo to nam jeszcze bardzo daleko

Chodzi tylko o to, że para, która jest w związku, ale jeszcze przed ślubem mogła się zarejestrować, tyle, to powinna być formalność, bo tu nie ma o co się kłócić

GURU20piorunów

Bo polscy politycy sa na garnuszku kosciola.
Jedni wprowadza wszystkie prawa jakie chca( jak pis np.z zakazem handlu w niedziele,zakazem aborcji) i ekstra kasy z tych wszystkich komisji rewizyjnych i innych zrodelek,a pozostali w najgorszym dla kosciolka wypadku niczego nie zmienia i nie wprowadza.
Dlaczego dalej jest zakaz handlu w niedziele? Dlaczego dalej jest problem ze zmiana prawa aborcyjnego i wprowadzeniem zwiazkow homo?
Po prostu szymek tak jak mowilem nie podolal jako polityk,bo bycie katolem zawsze zwyciezy nad rozumem i rozsadkiem.

Fanatyk0piorunów

@smierdakow no ja na ten przykład jestem na nie, jeśli chodzi o taką formułę "małżeństwa lite".

Gruba ryba0piorunów

@MostlyRenegade bo taka jest potrzeba. W Polsce jeszcze długo nie doczekamy się społecznego akceptu dla określenia każdego związku dwóch osób małżeństwem, więc trzeba zrobić obejścia, dzięki którym nową instytucja w niektórych aspektach będzie zbliżona do małżeństwa a w innych zupełnie odrębna. Trochę wypadłem z obiegu żeby wskazać jakąś analogię w systemie prawnym, więc nie uzupełnię wypowiedzi o porównanie do czegoś co aktualnie funkcjonuje.

Fanatyk0piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly Małżeństwo to nie tylko "związek kobiety i mężczyzny". To jest konkretny byt prawny, z którego wynikają konkretne prawa i obowiązki. To są dziesiątki jeśli nie setki różnych aktów prawnych

Gruba ryba1piorunów

@MostlyRenegade wszystko sprowadza się do definicji. Czym jest małżeństwo? Związkiem kobiety i mężczyzny. Albo zmienimy tę definicję albo utworzymy osobny termin na określenie instytucji związku jednopłciowego. Imo ta druga opcja jest najbardziej optymalna ze względów prawnych, społecznych i gospodarczych.

Gruba ryba1piorunów

@MostlyRenegade no vw sumie skoro małzenstywo jest umową z określonymi punktami pozwolenie na swobodne kszłtowanie tej umowy jak kontraktu byłoby świtnym rozwiazaniem.

Fanatyk1piorunów

@CzosnkowySmok ale jednak problem pozostaje. Gdzie postawić granicę, bo jedni będą chcieli więcej, a inni mniej.

Może formularz z kratkami do odfajkowania przy zawieraniu związku?
A potem w szpitalu pytają "Czy zaznaczył pan, że chce pan odwiedzać partnera w szpitalu? Proszę pokazać..."

Fanatyk1piorunów

@MostlyRenegade to może zlikwidować małżeństwo? Wprowadzić związki...
W dzisiejszych czasach, przy tylu rozwodach może jest czas na to...

Fanatyk1piorunów

@wielbuont bo widzę tu niebezpieczeństwo, że taki twór prawny będzie albo ewoluował w kierunku małżeństwa, albo stanie się martwym przepisem. Tylko tyle.
Jest zasadnicze pytanie - gdzie postawimy granicę między "związkiem partnerskim" a małżeństwem? I kto o tym będzie decydował? Skąd mamy pewność, że za jakiś czas nie powstanie sytuacja, w której osoby homoseksualne będą chciały więcej praw, by ominąć niemożność zawarcia jednopłciowego małżeństwa, a osoby heteroseksualne będą chciały więcej "luzu", bo im tradycyjne małżeństwo nie pasuje? A może w ogóle zrezygnować z małżeństw i zastąpić je związkami partnerskimi (no, w sumie małżeństwo powinno być związkiem partnerskim)?

Każdy będzie miał inne oczekiwania i wyobrażenia co do tego, gdzie ta granica będzie przebiegała, a nie możemy ustalać prawa indywidualnie dla każdego z osobna.

Gruba ryba3piorunów

@MostlyRenegade tu jest opcja alimentów z powodu obniżenia poziomu życia. Małżeństwo jest zbyt sformalizowanym i skostniałym tworem, gdzie ewentualny rozwód zawsze oznacza koszty. Czemu się tak upierasz, by ludzi hajtać zamiast dać im opcję luźniejszej formy związku. Wogóle w sądzie może się zdarzyć wszytko i sędzia może oddać Twoją nieruchomość partnerce, mimo rozdzielności.

Fanatyk1piorunów

@wielbuont możesz zawrzeć małżeństwo z rozdzielnością majątkową i problem załatwiony.

@GordonLameman nie rozumiem. Poruszamy tu wyłącznie kwestie "związków partnerskich" par heteroseksualnych, które mogą w świetle polskiego prawa zawrzeć małżeństwo.

Fanatyk6piorunów

@MostlyRenegade
To kwestia tego, że Polska nie chce tego nazywać jeszcze "małżeństwem".

Gruba ryba2piorunów

@MostlyRenegade różnica powinna yć talka, że zakońćzenie jest szybsze bez podziałów majątku, bo moje je moje. Natomiast w przypadku śmierci partnerka dostanie co ma dostać bez wysokiego podatku w gratisie.

Lider0piorunów

@MostlyRenegade no dobra w kwestii hetero rzeczywiście masz trochę racji, ale w kwestii związków homoseksualnych to jedyne na co takie pary mogą liczyć

Fanatyk0piorunów

@smierdakow jeśli różnica jest tylko w nazwie, to jest to żadna różnica.

Fanatyk0piorunów

@smierdakow to nadal nie odpowiada na moje pytanie. Jeśli zakres praw jest z grubsza taki sam, jak w małżeństwie, to powinien być również taki sam zakres obowiązków. A jeśli tak jest w istocie, to w świetle prawa mamy byt, który jest małżeństwem, ale nim nie jest. Bzdura i fikcja.

Lider1piorunów

@MostlyRenegade powiedzmy 5 lat konkubinatu to nic dziwnego, powiedzmy, że po 2 latach już się znacie na tyle, żeby wiedzieć że to związek poważny

No to przez 3 lata mieszkacie razem, nie możecie rozliczyć podatku wspólnie, nie macie kontroli żadnej nad wspólnym majątkiem, szpital uznaje was za obcego człowieka

To rozwiązanie ma tylko zalety, a tak mamy jakąś dziwną szarą strefę

Fanatyk1piorunów

>prawne określenie takiego związku da im mnóstwo korzyści i wygody
@smierdakow pytanie pozostaje - czym to się będzie różnić? Jeśli takie same korzyści i wygody da im małżeństwo, to po co jakiś osobny twór? A jeśli nie są gotowi na zawarcie małżeństwa i trwają w "związku" latami, to w istocie są to obcy ludzie i nie mają prawa do tych "korzyści i wygód".

@GordonLameman no właśnie nie tylko.

Lider22piorunów

@MostlyRenegade pary jednopłciowe nie mają możliwości się ożenić, a zanim pary hetero się ożenią to mijają lata, prawne określenie takiego związku da im mnóstwo korzyści i wygody

Ludzie w 10-letnich związkach z punktu widzenia prawa są dla siebie obcy

Fanatyk0piorunów

@smierdakow czym to się będzie różnić od "normalnego" aktu małżeństwa? Jeśli niczym, to kompletny bezsens i fikcja.