Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Ilustrowany w Poezja/Cytaty/Proza

Inspirator

w Poezja/Cytaty/Proza

9piorunów

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, _Żórawie_ (z cyklu _Melancholia_), 1899

Widziałem raz żórawie, odlatujące na wschód wielkiem stadem.

Był to jesienny wieczór, pełen smętnego fioletu i ciszy, jak zwykle o tej porze w Tatrach.

Żórawie leciały wolno, czerniąc się nad różowemi ostatnim różem słonecznym górami.

Patrzałem za nimi długo, dopóki nie znikły, z coraz większym smutkiem. Nie wiem, czemu wydało mi się, że się te żórawie obłąkają na morzu i nie powrócą już nigdy.

Leciały gdzieś w bezdeń powietrzną, w dal, tak posępne oku, jakby i one czuły, że lecą tędy po raz ostatni, że nie powrócą już nigdy, już nigdy.

W głuchym jęku harfy rozbitej niema więcej smutku, jak w tem słowie: nigdy.

Ani tatrzański wiatr, bijąc skrzydłami o lód na zamarzłych jeziorach, nie jęczy smutniej...

Skarga drzew podciętych, które wyciągają ku słońcu konary, jest w tem słowie i spojrzenie oczu ludzi umierających.

I co ma czynić człowiek, od którego wiara w rzecz najdroższą odlatuje, jak te żórawie, o których nie wiem czemu myślałem, że się obłąkają na morzu i nie powrócą już nigdy?...

Ilustracja: Józef Chełmoński, Odlot żurawi, 1871

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Żórawie (z cyklu Melancholia), 1899 Widziałem raz żórawie, odlatujące na wschód - Ilustrowany - Hejto.pl (demo semantyczne)