
Kilometrówki, czyli koalicja ponad podziałami
lechaimGruba ryba
8piorunówAle pamietaj robaku, Twoim wrogiem jest Tadżyk na ubereatsie albo Ukrainka z zabki. Nie politycy, bioracy co sie da, w zadnym wypadku.
Komentarze (2)
Już to wczoraj napisałem:
Czasy i opcje polityczne się zmieniają, ale jedno się nie zmienia: kilometrówki.
Wyobraźcie se kuźwa, jak to musi być kuszące. Taki intratny dodatek, a jeszcze ktoś próbuje ich z tego rozliczać.
To jest k⁎⁎wa dramat