
Kindle Paperwhite jest w Biedronce w „promocji” z… ceną niemal jak na Amazonie bez promocji!
blenderrKosmonauta
6piorunówPrzykład Biedronki pokazuje, że nawet dyrektywa Omnibus nie ochroni nas zawsze przed "udawanymi" promocjami na czytniki. Parę osób donosiło mi ostatnio o Kindle Paperwhite w sklepie internetowym Biedronki. Na początku artykułu zrzut z ich aplikacji mobilnej. Czytnik kosztuje 689,00 zł, a przekreślona cena to 749,00 zł. Okazja? W żadnym wypadku. Niemal tyle samo (689,99 zł)
Komentarze (5)
Promocja to nie obniżka ceny, wyprzedaż czy inne rea/action/sale.
Polacy jak słyszą słowo biedronka to dostają wścieklizny i muszą kupować. Nie wiem, czemu ludzie w ogóle odwiedzają ten sklep - chlew jak nigdzie indziej, jedzenie o jakości taniej paszy dla Polaka, ceny wcale nie tanie, a jednak rodacy tłumem szturmują chlewiony. Oni chyba to lubią, wśród syfu czują się jak w domu.
Stacjonarnie często jest drożej niż przez internet. Kupowałem kiedyś słuchawki w Saturnie. W ich sklepie internetowym wersja Bluetooth kosztowała tyle, co wersja kablowa stacjonarnie.
@shiranai z tym, że te sieciówki sprzedadzą ci stacjonarnie po cenie internetowej.
Wielokrotnie tak robiłem, czy przykładowo nabijano mi stacjonarnie kod zniżkowy na zakupy online, wtedy wydawano mi towar ze sklepu na zasadzie "odbiór w sklepie za godzinę".
Wystarczy się odezwać do pracowników ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Tak po prawdzie to jakby to państwo działało w najmniejszym stopniu to takie bucówy by nie przechodziły.